Reklama

Przełomowy traktat wchodzi w życie. Dotyczy połowy powierzchni Ziemi

Po dwóch dekadach negocjacji w życie wszedł Traktat o Pełnym Morzu – pierwsze w historii globalne porozumienie mające na celu ochronę bioróżnorodności na wodach międzynarodowych. Eksperci podkreślają, że to moment o historycznym znaczeniu – zarówno dla oceanów, jak i dla wszystkich ludzi, którzy są od nich zależni.

Publikacja: 20.01.2026 05:00

Porozumienie dotyczy wód oraz dna morskiego niezarządzanych przez żadne państwo. Traktat o Pełnym Mo

Porozumienie dotyczy wód oraz dna morskiego niezarządzanych przez żadne państwo. Traktat o Pełnym Morzu tworzy ramy wspólnego zarządzania około połową powierzchni Ziemi oraz 95 proc. wód oceanów.

Foto: AdobeStock

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie są cele i znaczenie Traktatu o Pełnym Morzu?
  • Co obejmuje nowa umowa dotycząca ochrony bioróżnorodności na wodach międzynarodowych?
  • W jaki sposób traktat wpłynie na zrównoważone użytkowanie zasobów oceanicznych?
  • Jakie mechanizmy wprowadza Traktat o Pełnym Morzu w zakresie ochrony środowiska morskiego?
  • Jakie korzyści mogą wynikać z globalnej współpracy nad ochroną oceanów?

Traktat o Pełnym Morzu, znany także jako Porozumienie w sprawie różnorodności biologicznej poza jurysdykcją krajową (BBNJ), wszedł w życie 17 stycznia 2026 r. To pierwsza w historii umowa międzynarodowa, której celem jest kompleksowa ochrona bioróżnorodności na wodach międzynarodowych oraz zapewnienie zrównoważonego korzystania z zasobów oceanów. Negocjacje nad porozumieniem trwały ponad dwie dekady. Jego przyjęcie i wejście w życie uznawane są za przełom w prawie morskim oraz globalnym zarządzaniu oceanami.

Czytaj więcej

Oceany ogrzewają się coraz szybciej. „Dzwonią wszystkie dzwonki alarmowe”

Traktat o Pełnym Morzu. Pierwsze takie porozumienie w historii

Porozumienie dotyczy wód oraz dna morskiego niezarządzanych przez żadne państwo. Zgodnie z międzynarodowym prawem morza – poza pewnymi wyjątkami – w obrębie około 370 kilometrów od linii brzegowej państwa ma ono wyłączne prawo do wydobywania z dna morskiego surowców, takich jak ropa naftowa czy gaz ziemny. To tak zwana Wyłączna Strefa Ekonomiczna. Poza jej granicami zaczyna się morze pełne.

Traktat o Pełnym Morzu tworzy ramy wspólnego zarządzania około połową powierzchni Ziemi oraz 95 proc. wód oceanów.

Reklama
Reklama

Profesor Callum Roberts z brytyjskiego University of Exeter zauważa, że negocjacje ws. traktatu trwały aż dwie dekady. „W latach 2000-2004 stało się niestety oczywiste, że Konwencja Narodów Zjednoczonych o prawie morza nie dawała wystarczającej ochrony życia morskiego na wodach międzynarodowych. Nie zawierała ona instrumentów prawnych zapewniających ochronę, do której państwa były zobowiązane na mocy postanowień konwencji” – mówi. „Potrzebowaliśmy czegoś, co ułatwiłoby ochronę dzikiej przyrody na wodach międzynarodowych” – podkreśla.

Czytaj więcej

Oceany zmieniają wygląd z powodu zmian klimatu. Badacze zaniepokojeni kolorem

Traktat o Pełnym Morzu: Główne założenia

Nowe porozumienie tworzy przede wszystkim podstawy prawne do podjęcia szeregu kluczowych działań na wodach międzynarodowych, mających na celu ochronę wód. Traktat zakłada w szczególności:

1. Tworzenie obszarów chronionych

Traktat o Pełnym Morzu pozwala na ustanawianie morskich obszarów chronionych (MPA) na pełnym morzu, co ma kluczowe znaczenie dla zachowania ekosystemów oceanicznych.

2. Regulację wykorzystania zasobów

Reklama
Reklama

Porozumienie wprowadza zasady dotyczące eksploatacji morskich zasobów, które mają coraz większe znaczenie m.in. dla nauki i medycyny.

3. Ocenę oddziaływania człowieka na środowisko

BBNJ wprowadza także obowiązek sprawdzania, jak obecne i planowane działania człowieka mogą wpływać na stan mórz i oceanów. Ma to pomóc zapobiegać ich niszczeniu i ograniczyć dalszą degradację środowiska morskiego.

4. Wsparcie dla krajów rozwijających się

Istotnym elementem traktatu jest również budowanie potencjału krajów rozwijających się, aby umożliwić im pełne uczestnictwo w realizacji celów traktatu.

Dotychczas traktat ratyfikowało 81 państw – w tym także Unia Europejska – zaś podpisało go – 145. Jak podkreśla UE, porozumienie jest „kamieniem milowym w ochronie oceanów i ich zrównoważonym użytkowaniu”. 

Reklama
Reklama

Wiodącą rolę w procesie tworzenia porozumienia odegrała właśnie Unia Europejska i jej państwa członkowskie. Jak wskazuje UE, zakończenie negocjacji i przyjęcie traktatu było „wielkim sukcesem oraz historycznym osiągnięciem w międzynarodowym prawie i zarządzaniu oceanami”. Obecnie państwa członkowskie UE uczestniczą w przygotowaniach do pierwszej Konferencji Stron (COP) Porozumienia BBNJ. Zgodnie z zapisami traktatu, odbyć ma się ona w ciągu roku od wejścia porozumienia w życie.

UE zadeklarowała wsparcie dla wdrażania traktatu, w szczególności w krajach rozwijających się, poprzez EU Global Ocean Programme. Program ten – finansowany przez Wspólnotę kwotą 40 mln. euro – został uruchomiony podczas trzeciej Konferencji Oceanicznej ONZ w czerwcu. 

Czytaj więcej

Powierzchnia oceanów coraz cieplejsza. Naukowcy dowiedli, że wzrost temperatury przyspieszył o 400 proc.

Dlaczego Traktat o Pełnym Morzu jest potrzebny?

Eksperci podkreślają, że Traktat o Pełnym Morzu jest przełomowy przede wszystkim dlatego, że to pierwszy prawnie wiążący instrument dotyczący oceanów, który zapewnia inkluzyjne zarządzanie oceanami. Co bardzo istotne, zawiera on także postanowienia dotyczące zaangażowania ludów tubylczych i społeczności lokalnych w realizację jego postanowień.

Porozumienie będzie również miało zasadnicze znaczenie dla zwiększenia spójności, koordynacji i synergii między działaniami związanymi z oceanami, prowadzonymi przez wiele organizacji i zainteresowanych stron. Doprowadzi to do bardziej holistycznego zarządzania działaniami na morzu pełnym.

Reklama
Reklama

„Wejście w życie Traktatu o pełnym morzu to moment o historycznym znaczeniu – zarówno dla oceanów, jak i dla wszystkich ludzi, którzy są od nich zależni. Porozumienie to otwiera nowy etap globalnego zarządzania oceanami i współpracy międzynarodowej, dając realną szansę na zdrowsze i bardziej odporne ekosystemy morskie oraz silniejszą gospodarkę. To dopiero początek, dlatego zachęcamy rządy i biznes do ścisłej współpracy przy skutecznym wdrażaniu traktatu, a kraje, które jeszcze go nie ratyfikowały, do dołączenia” – zaznacza na stronie internetowej WWF Kirsten Schuijt, dyrektor generalna organizacji. 

Obszary poza jurysdykcją krajową obejmują pełne morze oraz dno morskie poza granicami państw. Zawierają one bogate zasoby i bioróżnorodność, a także zapewniają ludzkości istotne korzyści ekologiczne, gospodarcze, społeczne, kulturowe, naukowe oraz związane z bezpieczeństwem żywnościowym – zaznaczają naukowcy. Jednocześnie obszary te – w związku z zanieczyszczeniami, nadmierną eksploatacją, zmianami klimatu oraz utratą bioróżnorodności – znajdują się pod coraz większą presją. Nowy traktat ma przeciwdziałać tym zagrożeniom.

Eksperci przypominają, że oceany łagodzą skutki zmiany klimatu, pochłaniając około 90 proc. nadmiarowego ciepła generowanego przez emisje gazów cieplarnianych oraz około 25 proc. emisji dwutlenku węgla. 

Oceany i lodowce
Groźne pierwotniaki ruszają na północną półkulę. Sprzyja im zmiana klimatu
Oceany i lodowce
Lód Grenlandii zniknie szybciej niż sądzono? To badanie niepokoi ekspertów
Oceany i lodowce
„Lodowiec zagłady” traci stabilność. Eksperci: Niszczą go podwodne burze
Oceany i lodowce
Nadchodzi era „wymierania lodowców” w Alpach. Czarny scenariusz się spełni?
Oceany i lodowce
„Bąbel ciepła” na oceanie. Eksperci: „Dzieje się coś niezwykłego”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama