Reklama

Naukowcy zajrzeli do wnętrza „lodowca zagłady”. Jak zatrzymać rozpad giganta?

Brytyjscy i koreańscy naukowcy prowadzą ekspedycję na Antarktydzie, by lepiej poznać procesy zachodzące w lodowcu Thwaites zwanego „lodowcem zagłady”. W ramach badań zamierzają oni m.in. wywiercic w lodzie otwór głęboki na 1000 metrów. „To jeden z najważniejszych i najbardziej niestabilnych lodowców na Ziemi – i wreszcie możemy zobaczyć, co dzieje się tam, gdzie ma to największe znaczenie” – wskazują eksperci.

Publikacja: 06.02.2026 05:00

Lodowiec Thwaites jest gigantycznym fragmentem lądolodu. Jak wskazują naukowcy, jego wielkość porówn

Lodowiec Thwaites jest gigantycznym fragmentem lądolodu. Jak wskazują naukowcy, jego wielkość porównać można do Wielkiej Brytanii lub amerykańskiego stanu Floryda.

Foto: HANDOUT / NASA / AFP

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie działania podejmują brytyjscy i koreańscy naukowcy na Antarktydzie Zachodniej?
  • Dlaczego lodowiec Thwaites nazywany jest „Lodowcem Zagłady” i jakie są jego globalne implikacje?
  • Co zakłada projekt Seabed Anchored Curtain i jaki ma cel?
  • Jakie technologie są wykorzystywane w badaniach „Lodowca Zagłady” przez naukowców?
  • Jakie dane i wnioski są istotne dla prognozowania wzrostu poziomu mórz związanych z Thwaites?
  • Jak międzynarodowa współpraca naukowców wpływa na zrozumienie procesów lodowych na Thwaites?

Wyniki badań dotyczące topniejącego lodowca Thwaites – nazywanego także „lodowcem zagłady” – niepokoją naukowców. Eksperci wskazują, że już dziś odpowiada on za cztery proc. globalnego wzrostu poziomu mórz. Chcąc zapobiec katastrofie, badacze zaproponowali bezprecedensowe rozwiązanie, które zakłada powstanie na dnie oceanu 150-metrowej bariery, mającej spowolnić tempo topnienia Thwaitesa. Jednocześnie trwają także przełomowe badania prowadzone bezpośrednio na gigancie. Na czym polegają? 

„Lodowiec zagłady” topnieje. Naukowcy chcą zapobiec katastrofie  

Znajdujący się w Zachodniej Antarktydzie lodowiec Thwaites – znany także jako „lodowiec zagłady” – jest gigantycznym fragmentem lądolodu. Jak wskazują naukowcy, jego wielkość porównać można do Wielkiej Brytanii lub amerykańskiego stanu Floryda – zajmuje on bowiem 192000 km2. 

„Lodowiec zagłady” jest podmywany przez wody oceanu, co prowadzi do jego stopniowego rozpadu – należy on do najszybciej zmieniających się systemów lodowo-oceanicznych na Ziemi.

Nazwa nie jest przypadkowa – według badaczy destabilizacja giganta może mieć dramatyczne konsekwencje dla poziomu mórz i oceanów na świecie. Dane nie napawają optymizmem – wskazują bowiem, że już teraz lodowiec odpowiada za około cztery proc. rocznego globalnego wzrostu poziomu mórz. Całkowite załamanie Thwaitesa mogłoby doprowadzić do podniesienia poziomu mórz nawet o 65 centymetrów. Z czym to się wiąże? Każdy centymetr wzrostu oznacza narażenie około sześciu milionów ludzi zamieszkujących tereny przybrzeżne na powodzie.

Reklama
Reklama

Podwodne kurtyny zatrzymają topnienie „lodowca zagłady”?

W odpowiedzi na rosnące zagrożenie międzynarodowa grupa naukowców i bioinżynierów przedstawiła projekt budowy zapory, która miałaby chronić lodowiec przed ciepłymi wodami oceanicznymi. Seabed Anchored Curtain – bo tak nazywa się projekt – zakłada stworzenie podwodnych „kurtyn” przymocowanych do dna oceanicznego. Ich zadaniem byłoby ograniczenie napływu ciepłych prądów oceanicznych pod lodowy szelf, co – według ekspertów – mogłoby spowolnić topnienie lodu. Skąd ten pomysł? Autorzy projektu podkreślają, że samo ograniczenie emisji gazów cieplarnianych nie wystarczy do ustabilizowania Zachodnioantarktycznej Pokrywy Lodowej.

Czytaj więcej

Idą ciężkie czasy dla posiadaczy nieruchomości. Zmiany klimatu huśtają rynkiem

Zapora, o której mowa, miałaby około 152 metrów wysokości i 80 kilometrów długości. Jak przyznają naukowcy, jest to projekt bardzo śmiały, którego realizacja – jeśli w ogóle do niej dojdzie – zajmie wiele lat. Nad Seabed Anchored Curtain pracują badacze i bioinżynierowie wielu prestiżowych instytucji, w tym m.in. z Uniwersytetu Cambridge, Uniwersytetu Chicago, Alfred Wegener Institute, Uniwersytetu Nowojorskiego, Dartmouth College, NIVA, Aker Solutions oraz Arktycznego Centrum Uniwersytetu w Laponii.

Zespół naukowców opracował szczegółowy plan, zakładający trzyletni program badawczy. W jego ramach zaprojektowane mają zostać kurtyny oraz systemy kotwiczenia, wybrane odpowiednie materiały oraz przeprowadzone testy technologii pod kątem zdolności do blokowania ciepłych prądów morskich. Jak podkreślają twórcy inicjatywy, już teraz pozyskiwane są dane z kotwic pomiarowych rozmieszczonych w rejonie lodowca Thwaites.

Czytaj więcej

Brytyjski wywiad o scenariuszach zmian klimatu. „Globalna walka o żywność”

Równolegle prowadzona jest także akcja, której celem jest uzyskanie finansowania na poziomie 10 milionów USD. „W trakcie obecnego trzyletniego programu skoncentrujemy się na rozwoju technologii, inżynierii oraz naukowych testach prototypów rozmieszczonych już w fiordzie w Norwegii” – podkreślają przedstawiciele Seabed Anchored Curtain Project. Jak dodają, równolegle rozwijana będzie współpraca z rdzennymi społecznościami Arktyki oraz reprezentantami krajów globalnego Południa, które są najbardziej narażone na skutki wzrostu poziomu mórz.

Reklama
Reklama

Naukowcy zamierzają wiercić w sercu „lodowca zagłady”. Czego chcą się dowiedzieć?

Mimo ogromnego znaczenia „lodowca zagłady”, procesy oceaniczne odpowiedzialne za jego topnienie pozostają słabo poznane. Dotyczy to zwłaszcza szelfu lodowego znajdującego się od strony morza, przed najszybciej płynącą częścią lodowca. Niezależnie od planów budowy zapory, trwają więc także przełomowe badania bezpośrednio na lodowcu Thwaites. Naukowcy z Wielkiej Brytanii i Korei – wyprawę realizują bowiem naukowcy z British Antarctic Survey (BAS) oraz Korea Polar Research Institute (KOPRI) – dotarli niedawno do jednego z najbardziej niedostępnych i najsłabiej poznanych obszarów lodowego kolosa. 

Aby obserwować proces topnienia lodu pod wpływem cieplejszych wód oceanicznych, badacze planują wykonanie odwiertów na głębokość około jednego kilometra, tuż za linią uziemienia lodowca, czyli miejscem, w którym lód odrywa się od podłoża skalnego i zaczyna unosić się jako szelf lodowy. Jest to najbardziej wrażliwy punkt Thwaitesa, tam ciepłe wody oceaniczne wpływają pod lód i przyspieszają jego topnienie.

Po zakończeniu wiercenia zamontowane zostaną instrumenty pomiarowe, które będą rejestrować długoterminowe dane dotyczące temperatury oceanu oraz prądów morskich. Dodatkowo naukowcy pobiorą też próbki osadów i wody, aby lepiej zrozumieć zarówno przeszłe, jak i obecne procesy zachodzące w obrębie lodowca.

W ciągu najbliższych dwóch tygodni zespół naukowców zamierza wykorzystać m.in. technologię wiercenia przy użyciu gorącej wody, by przebić się przez pokrywę lodową i zainstalować aparaturę pomiarową. Jest to pierwsze w historii zastosowanie tej technologii na „lodowcu zagłady”. 

Po zakończeniu wierceń aparatura będzie codziennie – przez co najmniej rok – przesyłać dane za pośrednictwem satelitów. Dzięki temu naukowcy będą mieli wgląd w procesy zachodzące w jednym z najważniejszych lodowców na Ziemi.

Jak wyjaśniają eksperci, aparatura pozwoli obserwować im – niemal w czasie rzeczywistym – to, w jaki sposób ciepła woda oceaniczna oddziałuje na lód znajdujący się około kilometr pod powierzchnią. „Stało się to możliwe dopiero niedawno i ma kluczowe znaczenie dla zrozumienia, jak szybko może rosnąć poziom mórz” – zaznacza dr Peter Davis, oceanograf z British Antarctic Survey.

Reklama
Reklama

Procesy zachodzące w „Lodowcu Zagłady” kluczowe dla prognozowania wzrostu poziomu mórz

W latach 2018–2024 międzynarodowy zespół badawczy kierowany przez Wielką Brytanię i Stany Zjednoczone, działający w ramach International Thwaites Glacier Collaboration, analizował tempo i zasięg topnienia Thwaitesa w warunkach ocieplającego się klimatu. Dotychczasowe badania koncentrowały się jednak na bardziej stabilnych obszarach. Główny pień lodowca pozostawał w dużej mierze niezbadany ze względu na swoją trudną do zbadania strukturę.

Eksperci podkreślają, że poznanie procesów zachodzących w „lodowcu zagłady” ma fundamentalne znaczenie dla wiarygodnego prognozowania wzrostu poziomu mórz. Miliony ludzi na całym świecie zamieszkują tereny przybrzeżne, które w coraz większym stopniu narażone są na skutki podnoszących się wód, zagrażających miastom, infrastrukturze oraz źródłom utrzymania.

Dane pozyskane podczas trwającej ekspedycji pozwolą naukowcom precyzyjniej określić tempo zmian, a tym samym dadzą więcej czasu mieszkańcom terenów przybrzeżnych na całym świecie na przygotowanie się i dostosowanie do nadchodzących wyzwań. „To jeden z najważniejszych i najbardziej niestabilnych lodowców na Ziemi – i wreszcie możemy zobaczyć, co dzieje się tam, gdzie ma to największe znaczenie” – podkreśla dr Peter Davis.

Oceany i lodowce
Powstało pierwsze na świecie „archiwum lodu”. Pamiątka po znikających lodowcach
Oceany i lodowce
Eksperci walczą z zakwaszeniem oceanów. „Największy projekt w historii”
Oceany i lodowce
Przełomowy traktat wchodzi w życie. Dotyczy połowy powierzchni Ziemi
Oceany i lodowce
Groźne pierwotniaki ruszają na północną półkulę. Sprzyja im zmiana klimatu
Oceany i lodowce
Lód Grenlandii zniknie szybciej niż sądzono? To badanie niepokoi ekspertów
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama