Oceany ogrzewają się coraz szybciej. „Dzwonią wszystkie dzwonki alarmowe”

Nowy raport Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Oświaty, Nauki i Kultury (UNESCO) alarmuje o niepokojącym stanie oceanów. Naukowcy zauważają, że mierzą się one z ekstremalnie wysokimi temperaturami, utratą tlenu oraz zakwaszeniem. A to jedynie część problemów.

Publikacja: 12.06.2024 04:57

Turyści obserwują zachód słońca na Bali.

Turyści obserwują zachód słońca na Bali.

Foto: Nyimas Laula: Bloomberg Finance LP

Nowy raport Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Oświaty, Nauki i Kultury (UNESCO) stworzyło ponad 100 naukowców z prawie 30 krajów. W dokumencie badacze ocenili stan mórz i oceanów na rok 2024. Wnioski nie są zbyt optymistyczne – raport ujawnia bowiem nowe, alarmujące dane na temat zagrożeń, z którymi muszą mierzyć się wody świata. „Ta wszechstronna ocena zawiera oparty na dowodach przegląd wyzwań – dotyczy między innymi walki z ociepleniem się oceanów, podnoszeniem się poziomu mórz, zanieczyszczeniami, zakwaszeniem, odtlenianiem czy utratą różnorodności biologicznej” – czytamy. 

Tempo ocieplenia oceanów podwoiło się w ciągu dwóch dekad 

Z raportu Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Oświaty, Nauki i Kultury (UNESCO) wynika, że ​​zmiany klimatyczne mają coraz silniejszy wpływ na stan oceanów na świecie. Jak wskazują naukowcy, mierzą się one z wieloma problemami, w tym między innymi ze wzrostem temperatury, zakwaszeniem i wzrostem poziomu. „Dzwonią wszystkie dzwonki alarmowe” – podkreślają eksperci, apelujący o to, by poza wdrożeniem założeń z porozumienia klimatycznego z Paryża rządy na świecie inwestowały także ochronę mórz i oceanów. 

Czytaj więcej

„Potrójne zagrożenie” dla oceanów. Naukowcy podnoszą alarm. „To zdumiewające”

Naukowcy zaznaczają, że podczas gdy temperatury atmosferyczne mają tendencję do wahań, oceany stale się nagrzewają. Raport UNESCO wskazuje, że ocieplają się one obecnie w tempie dwukrotnie szybszym niż jeszcze dwie dekady temu. Z szacunków wynika, że w 2023 roku nastąpił jeden z najwyższych wzrostów temperatury mórz i oceanów od lat pięćdziesiątych XX wieku. I choć w porozumieniu paryskim postawiono sobie za cel „wstrzymanie” wzrostu średniej temperatury Ziemi „zdecydowanie poniżej 2°C” w porównaniu z epoką przedprzemysłową, to temperatury oceanów wzrosły już średnio o 1,45°C. Zdaniem ekspertów jesteśmy niezwykle blisko, by przekroczyć 2°C. Dotyczyć ma to przede wszystkim Morza Śródziemnego, Oceanu Atlantyckiego i Oceanu Południowego. 

Eksperci zauważają, że jedną z najbardziej dramatycznych konsekwencji ocieplania się planety, jest wzrost poziomu mórz na całym świecie. „Ocean pochłania 90 proc. nadmiaru ciepła uwalnianego do atmosfery, a gdy woda się nagrzewa, rozszerza się. Ocieplenie oceanów odpowiada obecnie za 40 proc. globalnego wzrostu poziomu mórz, a tempo wzrostu podwoiło się w ciągu ostatnich 30 lat, osiągając łącznie 9 cm” – podkreślają naukowcy.

Gatunkom przybrzeżnym brakuje tlenu. „Na pierwszej linii frontu walki o oddech”

W raporcie UNESCO przeczytać można także, że od lat sześćdziesiątych XX wieku – z powodu wyższych temperatur i zanieczyszczeń – oceany straciły aż 2 proc. tlenu. „Obszary przybrzeżne są szczególnie tym dotknięte, a rozmaite gatunki znajdują się na pierwszej linii frontu walki o oddech” – czytamy. Zidentyfikowano już około 500 „martwych stref”, w których życie morskie właściwie nie istnieje. Powodem jest właśnie malejącą ilość tlenu.

Poza wyjątkowo wysoką temperaturą oceany – za pochłanianie ogromnych ilości ciepła i dwutlenku węgla z emisji paliw kopalnych – płacą także tym, że nadmiar CO2 sprawia, iż woda morska staje się bardziej kwaśna. Sprawia to, że ocean ma coraz mniej tlenu, a co za tym idzie – życie morskie jest wypychane z miejsc, w których jest w stanie przetrwać. Raport wskazuje, że od czasów przedindustrialnych kwasowość oceanów wzrosła o 30 proc. Szacuje się, że do 2100 r. odsetek ten wyniesie 170 proc.

Naukowcy podkreślają, że morza i oceany kształtują nam klimat – jak zauważają, obszary wodne mają bezpośredni wpływ na klimat i buforują jego zmiany. Można to porównać do ogromnego zbiornika, do którego wpada wszystko, co znajduje się w naszej atmosferze – w tym także dwutlenek węgla. Dzięki temu nie mamy tak gwałtownego ocieplenia klimatu. Eksperci zaznaczają jednak, że ten bufor nie będzie działać wiecznie, dlatego apelują, by zadbać o naturę i ograniczyć presję, którą wywieramy na przyrodę, w tym morza i oceany. 

Nowy raport Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Oświaty, Nauki i Kultury (UNESCO) stworzyło ponad 100 naukowców z prawie 30 krajów. W dokumencie badacze ocenili stan mórz i oceanów na rok 2024. Wnioski nie są zbyt optymistyczne – raport ujawnia bowiem nowe, alarmujące dane na temat zagrożeń, z którymi muszą mierzyć się wody świata. „Ta wszechstronna ocena zawiera oparty na dowodach przegląd wyzwań – dotyczy między innymi walki z ociepleniem się oceanów, podnoszeniem się poziomu mórz, zanieczyszczeniami, zakwaszeniem, odtlenianiem czy utratą różnorodności biologicznej” – czytamy. 

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Oceany i lodowce
„Potrójne zagrożenie” dla oceanów. Naukowcy podnoszą alarm. „To zdumiewające”
Oceany i lodowce
Oceany zmieniają wygląd z powodu zmian klimatu. Badacze zaniepokojeni kolorem
Oceany i lodowce
Góra lodowa wielkości Krakowa oderwała się od Antarktydy. Zagrożenie dla statków
Oceany i lodowce
„Lodowiec zagłady” w złym stanie. Prześwietlenie potwierdza obawy badaczy
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Oceany i lodowce
Lodowiec kandydatem w wyborach prezydenckich w Islandii. Spełnia wymogi formalne
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą