Reklama

Człowiek z węgla. Co rok prezydentury Donalda Trumpa mówi o celach polityki USA?

Jedna czwarta prezydentury Donalda Trumpa za nami. W tym czasie prezydentowi USA udało mu się zaprzepaścić sporo osiągnięć klimatycznych poprzednich amerykańskich administracji.

Publikacja: 18.02.2026 05:00

Po objęciu urzędu prezydenta Donald Trump oświadczył, że USA wycofują się z porozumienia paryskiego,

Po objęciu urzędu prezydenta Donald Trump oświadczył, że USA wycofują się z porozumienia paryskiego, które nazwał „niesprawiedliwym, jednostronnym oszustwem”.

Foto: Aaron Schwartz/Bloomberg

Tuż po objęciu urzędu Donald Trump oświadczył, że Stany Zjednoczone wycofują się z porozumienia paryskiego, które nazwał „niesprawiedliwym, jednostronnym oszustwem”. Eksperci i naukowcy mocno krytykowali tę decyzję amerykańskiej administracji, przekonując, że jest skrajnie niekorzystna dla kraju. Unijny komisarz ds. klimatu Wopke Hoekstra stwierdził, że świadczy ona o „wyraźnym braku przywództwa”, a reputacja Stanów Zjednoczonych mocno przez to ucierpi.

Donald Trump pierwszego dnia ogłosił też „narodowy stan wyjątkowy w energetyce”, mający usprawiedliwić maksymalizację wydobycia paliw kopalnych, choć Stany Zjednoczone już za poprzedniej administracji wydobywały więcej ropy naftowej niż jakikolwiek inny kraj w historii. W ciągu zaledwie pierwszych 100 dni prezydentury podjął łącznie co najmniej 145 działań w celu uchylenia przepisów dotyczących ochrony środowiska, czyli więcej niż w ciągu całej swojej pierwszej kadencji prezydenckiej.

Polityka klimatyczna USA w czasach Trumpa

Już w czasie kampanii Donald Trump otwarcie promował branżę paliw kopalnych, która mocno przyczyniła się do jego zwycięstwa, wydając setki milionów dolarów, aby zagwarantować przewagę swojego kandydata. Administracja amerykańska podjęła działania mające na celu maksymalizację rozwoju wydobycia ropy naftowej i gazu na Alasce, cofając ograniczenia wprowadzone za czasów Bidena nałożone na Narodowy Rezerwat Ropy Naftowej na Alasce i ponownie otwierając Arktyczny Narodowy Rezerwat Przyrody dla celów wiertniczych. Trump podpisał też serię rozporządzeń wykonawczych mających na celu ożywienie umierającego przemysłu węglowego poprzez przyspieszenie wydawania dzierżaw i usprawnienie procesu uzyskiwania pozwoleń na wydobycie węgla na gruntach federalnych.

Czytaj więcej

Duże statki niszczą Bałtyk. Eksperci z Niemiec ujawnili skalę problemu

Naftowi giganci z USA zostali również hojnie wynagrodzeni poprzez nowe ulgi podatkowe dla branży o wartości ok. 18 mld dol., a jednocześnie administracja w Waszyngtonie wycofała zachęty dla rozwoju czystych źródeł energii. Aby zagwarantować właściwą troskę o interesy branży paliwowej, sporą część stanowisk obsadził osobami z nią związanymi. Według raportu organizacji Public Citizen, co najmniej 111 pracowników zatrudnionych w agencjach rządowych oraz w Białym Domu stanowili ludzie przychylni naftowym gigantom, a 43 z nich było w nich zatrudnionych. Wśród nich wymienić można np. sekretarza ds. energii, Chrisa Wrighta, który wcześniej zajmował stanowisko prezesa firmy Liberty Energy, zajmującej się szczelinowaniem hydraulicznym.

Reklama
Reklama

We wrześniu 2025 roku, podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku Donald Trump stwierdził, że zmiany klimatu to „największe oszustwo na świecie”, a ślad węglowy jest „mistyfikacją, wymyśloną przez ludzi o złych intencjach”. Odnawialne źródła energii nazwał „żartem”, przekonując, że „nie działają” i są „za drogie”, jednocześnie mówiąc o „czystym, pięknym węglu”. Jak informuje serwis Climate Power, w ramach walki z czystą energią, w ciągu zaledwie dwóch ostatnich tygodni wstrzymano aż 167 386 miejsc pracy w sektorze czystej energii, przenosząc miejsca pracy za granicę i podnosząc koszty mediów o 13 proc.

USA: Ropa z Wenezueli i dezinformacja klimatyczna

O tym, że Donald Trump uważa ropę za najważniejszy surowiec może też świadczyć wkroczenie sił amerykańskich do Wenezueli, wywiezienie stamtąd Nicolása Maduro oraz ogłoszenie, że Stany Zjednoczone przejmują kontrolę nad jej zasobami naftowymi. Trump ogłosił, że „wielkie koncerny naftowe zainwestują co najmniej 100 miliardów dol.” i usiłował przedstawiać to jako działanie mające wzmocnić bezpieczeństwo energetyczne kraju, choć zdaniem ekspertów gospodarstwa domowe raczej nie odczują ulgi z tym związanej, zwłaszcza, że globalne rynki ropy naftowej w 2025 r. miały już nadwyżkę podaży nad popytem, co oznaczało, że ceny ropy były niskie.

Zdaniem Sierry Rachel Cleetus, dyrektorki ds. polityki w programie klimatyczno-energetycznym w Union of Concerned Scientists, administracja Trumpa jest „autorytarna” i „głęboko antynaukowa”, a jej destrukcyjne działania stanowią bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia publicznego i gospodarki. Według Stephanie Kurose, zastępczyni dyrektora ds. rządowych w Centrum Różnorodności Biologicznej, bez powstrzymania zapędów antyklimatycznych Trumpa, kraj stanie się „globalnym pariasem, jeśli chodzi o środowisko”.

Czytaj więcej

Brytyjski wywiad o scenariuszach zmian klimatu. „Globalna walka o żywność”

– Nikt nie głosował za większym zanieczyszczeniem powietrza, aby najbogatsze korporacje mogły czerpać jeszcze większe zyski. Pierwszy rok Trumpa 2.0 był narodowym koszmarem – uważa Kurose.

Trump, który chętnie rozsiewa dezinformację klimatyczną, konsekwentnie utrudnia też społeczeństwu dostęp do wiarygodnych informacji w tym zakresie. W dobie pogłębiającego się kryzysu klimatycznego, skala szkodliwych dla klimatu działań amerykańskiej administracji jest ogromna. Od roku ze stron rządowych konsekwentnie usuwane są wszelkie odniesienia do zmian klimatu oraz sprawiedliwości ekologicznej. Agencja Ochrony Środowiska (EPA) zaczęła usuwać ze swoich zasobów internetowych odniesienia do „antropogenicznej” zmiany klimatu – dotychczas zniknęło ok. 80 stron, na których znajdowały się informacje dotyczące zmian klimatu oraz ich przyczyn i skutków. Jak stwierdził rzecznik EPA, agencja „nie przyjmuje już poleceń od kultu klimatycznego”. Administracja zaprzestała również dodawania nowych informacji do bazy danych klęsk żywiołowych o łącznej wartości 1 miliarda dol. lub więcej. Ograniczyła też publiczną dostępność online Narodowej Oceny Klimatu, raportu zleconego przez Kongres, który zazwyczaj ukazuje się co cztery lata i dokumentuje wpływ człowieka na wzrost temperatur na świecie.

Reklama
Reklama

Eksperci o Trumpie: Destrukcja na wielu frontach

Jak twierdzi Katarzyna Snyder, ekspertka Instytutu Zielonej Gospodarki, „pierwszy rok prezydentury Donalda Trumpa to destrukcja na wielu frontach, także w obszarze globalnej polityki klimatycznej”.

– Jest to wypadkowa jego osobistych przekonań, skrajnie konserwatywnego zaplecza doradczego oraz silnego wpływu grup interesu związanych z paliwami kopalnymi. Wyjście USA z Porozumienia Paryskiego i Ramowej Konwencji Klimatycznej ONZ wysłało jasny sygnał odwrotu od międzynarodowej współpracy klimatycznej. Decyzja ta ma ogromny wpływ na globalne wysiłki, ponieważ od stołu negocjacyjnego odszedł jeden z kluczowych graczy. To podkopuje skuteczność całego procesu. Jednocześnie doświadczenie COP30 w Belém pokazuje, że świat – nawet bez USA – jest zdeterminowany, by dalej współpracować i prowadzić transformację energetyczną do przodu. Problem w tym, że luka finansowa pozostawiona przez Waszyngton realnie osłabia globalne działania, szczególnie w krajach Globalnego Południa. W tym sensie decyzja USA jest poważnym ciosem dla koordynacji międzynarodowej, zwłaszcza w obszarze finansowania i wielostronnych negocjacji. Warto jednak pamiętać, że każdy kryzys to też szansa i ja widzę tu otwierające się możliwości dla Europy, tak we współpracy wielostronnej, jak i dwustronnej.

Po drugie, krajowa polityka Trumpa, czyli systematyczny „rollback” regulacji z czasów Bidena i osłabianie Inflation Reduction Act, tworzy lukę przywódczą w amerykańskiej transformacji energetycznej. Zwiększa to niepewność inwestorów, obniża przewidywalność rynku czystych technologii i może przesuwać globalne inwestycje w stronę Azji i Europy, gdzie cele klimatyczne pozostają bardziej ambitne.

Chiny wykorzystują wycofanie się USA jako okazję do wzmocnienia swojej pozycji lidera w czystej energii i OZE. To samo otwarcie pojawia się również przed Europą. W dłuższej perspektywie realne konsekwencje dla świata mogą oznaczać wydłużenie ścieżek redukcji emisji oraz przesunięcie centrum ciężkości globalnych wysiłków klimatycznych w stronę UE, Chin i krajów Globalnego Południa – uważa ekspertka.

Liderzy
Trump wycofuje USA z kluczowej konwencji klimatycznej. „Sprzeczna z interesami”
Liderzy
Zmiany klimatu według Billa Gatesa. Strategiczny zwrot czy kaprys miliardera?
Liderzy
Blok BRICS dzieli się na dwa obozy. Trzy państwa założycielskie na czele
Liderzy
Ameryka rezygnuje z walki z globalnym ociepleniem? Jest decyzja Donalda Trumpa
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama