Jak oszacowała Światowa Organizacja Meteorologiczna (WMO) – jedna z agend ONZ – istnieje 60-procentowe prawdopodobieństwo, że El Niño rozwinie się do końca lipca. Eksperci mówili także o 80-procentowym prawdopodobieństwie, że nastąpi to do końca września.
„To zmieni wzorce pogodowe i klimatyczne na całym świecie” – zaznaczył Wilfran Moufouma Okia, szef regionalnego działu usług prognozowania klimatu WMO, cytowany przez agencję AFP. - La Niña zadziałała wcześniej jako tymczasowy hamulec globalnego wzrostu temperatury. Teraz świat powinien przygotować się na rozwój El Niño - dodał szef WMO, Petteri Taalas. Zdaniem badaczy oznacza to, że spodziewane nadejście cieplejszego wzorca klimatycznego „najprawdopodobniej doprowadzi do nowego skoku globalnego ocieplenia i zwiększy szansę na pobicie rekordów temperatury”.
Czytaj więcej
Według brytyjskiego Mt Office w przyszłym roku globalne temperatury będą jednymi z najwyższych w historii, przekraczając nawet o 1,32°C średnie tem...
Taalas podkreślił, że oczekiwane nadejście El Niño może mieć też pozytywne skutki. Jak wskazał, „może przynieść wytchnienie od suszy w Rogu Afryki czy innych skutków związanych z La Niña”. Jednocześnie ostrzegł jednak, że „może to również wywołać więcej ekstremalnych zjawisk pogodowych i klimatycznych”. Ekspert zauważył, że istnieje pilna potrzeba wprowadzenia skutecznych systemów wczesnego ostrzegania „w celu zapewnienia ludziom bezpieczeństwa”.
Obecnie badacze nie są w stanie oszacować siły i czasu trwania nadchodzącego El Niño. Wstępne przewidywania sugerują jednak, że może być to bardzo poważne dla świata zdarzenie. „Poziom ciepła w oceanie zimą 2022 roku należał do największych w ciągu ostatnich czterech dekad. Ponieważ zawartość ciepła służy jako główny prekursor dla nadchodzącego El Niño, wykazaliśmy poprzez zestaw eksperymentów modelowych, że w ramach sprzężenia atmosfera-ocean o niskiej częstotliwości, obecna zawartość ciepła jest wystarczająca do pobudzenia silnego El Niño pod koniec 2023 roku - powiedział Tao Lian, profesor z Drugiego Instytutu Oceanografii, Ministerstwa Zasobów Naturalnych w Chinach.
Jak zauważa WMO, rok 2016 był „najcieplejszym rokiem w historii z powodu podwójnej fali bardzo silnego wydarzenia El Niño oraz ocieplenia spowodowanego przez człowieka związanego z emisją gazów cieplarnianych”. Ze względu na to, że efekt El Niño na globalne temperatury zwykle rozpoczyna się rok po jego pojawieniu się, to wpływ dostrzec będzie można prawdopodobnie najbardziej w 2024 roku.
Czym są El Niño i La Niña?
El Niño i La Niña to dwie fazy cyklu okresowego znanego jako El Niño-Southern Oscillation (ENSO). Reprezentują one zmiany temperatury powierzchni morza i wzorców wiatrów nad Oceanem Spokojnym, które mają wpływ na pogodę na całym świecie. El Niño wpływa na globalny klimat i zakłóca normalne wzorce pogodowe, co w rezultacie może prowadzić do intensywnych burz w niektórych miejscach, a suszy w innych. Najbardziej dotknięte są z reguły kraje rozwijające się, zwłaszcza te graniczące z Oceanem Spokojnym.
Czytaj więcej
Naukowcy ostrzegają, że cykl temperaturowy El Niño/La Niña może wkrótce się zakończyć.
El Niño, który jest naturalnie występującym wzorcem klimatycznym związanym zwykle z wyższymi temperaturami na całym świecie oraz z suszą w niektórych częściach świata i ulewnymi deszczami w innych, ostatnio wystąpił w latach 2018-2019. Począwszy od 2020 roku świat dotknęła zaś wyjątkowo długa La Niña, czyli chłodniejsze przeciwieństwo El Niño. Zakończyła się ona na początku tego roku, ustępując miejsca neutralnym warunkom.
ONZ jest zdania, że ostatnie osiem lat było najcieplejsze w historii. La Niña rozciągnęła się jednak niemal na połowę tego okresu, co może wskazywać, że gdyby nie to zjawisko, sytuacja związana z wysokimi temperaturami byłaby dużo gorsza.
Wcześniejsze badania w rzeczywistości przewidywały wzrost częstotliwości El Niño w przyszłości. Naukowcy sugerują teraz, że niedokładne prognozy temperatur mogły zaburzać dokładność starszych symulacji modelowych.