To największy do tej pory protest, jaki odbył się w trakcie trwającego szczytu klimatycznego COP26. Towarzyszył mu szereg bliźniaczych wydarzeń na całym świecie. Około 100 demonstracji miało miejsce w całej Wielkiej Brytanii, protesty odbyły się również m.in. w Kenii, Turcji, Francji, Brazylii, Australii i Kanadzie. Protestowała też Polska – w piątek w kilkudziesięciu polskich miastach odbyły się marsze organizowane przez Młodzieżowy Strajk Klimatyczny.

Czytaj więcej

Greta Thunberg rozczarowana COP26: bla bla bla a nie realna zmiana

W marszu w Glasgow brały udział m.in. grupy ekologiczne, organizacje charytatywne oraz działacze na rzecz klimatu.Aktywiści Extinction Rebellion wystąpili przebrani za pogromców duchów, trzymając transparent z napisem „Koniec jest bliski”, z kolei członkowie Scientist Rebellion – w białych fartuchach laboratoryjnych i z transparentem „Rewolucja klimatyczna albo wszystko stracimy” zablokowali most Króla Jerzego V.

Tim Hewlett, współzałożyciel Scientist Rebellion, również brał udział w proteście.

„Mieliśmy już 25 szczytów klimatycznych, które nie przełożyły się na emisje GHG [gazów cieplarnianych]” – podkreślił Hewlett.

„W rzeczywistości około połowa emisji GHG została uwolniona od COP1 w 1995 roku. Więc nie jesteśmy tutaj, aby mówić prawdę rządzącym – oni już wiedzą – ale bezsilnym, aby wesprzeć ich głos” – dodał. 21 naukowców, którzy w ramach protestu przykuli się łańcuchami do mostu, zostało aresztowanych.

Konieczność podjęcia niezwłocznych działań w kwestii klimatu podkreślił również Asad Rehman, rzecznik Koalicji COP26:

„Wiele tysięcy ludzi wyszło dziś na ulice na każdym kontynencie, domagając się, aby rządy przeszły od bezczynności klimatycznej do sprawiedliwości klimatycznej. Nie będziemy już tolerować miłych słów i długoterminowych celów, teraz chcemy działania” – powiedział Rehman.

Czytaj więcej

Attenborough na COP26: nasza cywilizacja jest zagrożona
Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

W proteście wzięła udział m.in. Tracy Sonny, 37-letnia negocjatorka COP26 z Botswany, zajmująca się adaptacją do klimatu.

„Musimy zobaczyć więcej woli politycznej i zmianę nastawienia… już odczuwamy wpływ zmian klimatycznych. Musimy odpowiedzieć teraz, ludzie toną” – mówiła Sonny.

Na marszu obecna była również szwedzka aktywistka klimatyczna Greta Thunberg, tym razem jednak nie zabrała głosu.