Producenci plastiku kłamią w sprawie zalet recyklingu? Oskarżenia w raporcie

Firmy produkujące tworzywa sztuczne promują recykling, choć od lat zdają sobie sprawę, że nie jest to rozwiązanie, który może rozwiązać problem odpadów – wynika z raportu Center for Climate Integrity. „Liderzy branży to ukrywali. Muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności” – podkreślają eksperci.

Publikacja: 21.02.2024 14:42

Zdaniem autorów raportu branża producentów opakowań plastikowych była świadoma, że recykling nie roz

Zdaniem autorów raportu branża producentów opakowań plastikowych była świadoma, że recykling nie rozwiązuje problemu plastikowych odpadów, ale wolała przemilczeć tę sprawę.

Foto: Nareeta Martin Unsplash

Jak wynika z nowego raportu amerykańskiej organizacji Center for Climate Integrity, firmy zajmujące się produkcją tworzyw sztucznych od dziesięcioleci zdawały sobie sprawę, że recykling nie jest opłacalny oraz że nie sprawdza się on jako metoda gospodarowania odpadami z tworzyw sztucznych.

To jednak nie przeszkadzało im w promowaniu tego rozwiązania. Zdaniem ekspertów, branża mogła mieć tę wiedzę nawet od trzech dekad. „Firmy kłamały” – twierdzi Richard Wiles z Center for Climate Integrity (CCI), które opublikowało raport. „Czas pociągnąć ich do odpowiedzialności za szkody, które wyrządzili” – mówi w rozmowie z „Guardianem”.

Czy recykling to rozwiązanie problemu odpadów?

Recykling plastiku to proces, w którym zużyty plastik jest zbierany, a następnie przetwarzany w celu stworzenia nowych produktów i materiałów. Umożliwia mu to drugie życie – w przeciwieństwie do tradycyjnego modelu, w którym jest on po prostu wyrzucany na wysypiska śmieci.

Czytaj więcej

Niemal połowa Polaków źle segreguje śmieci. Fatalny wynik generacji Z

To jednak – mimo niewątpliwych korzyści – proces pełen wyzwań. Jednym z nich jest między innymi zanieczyszczenie odpadów – resztki jedzenia, papieru czy innych materiałów utrudniają prawidłowy proces recyklingu, co często prowadzi do trudności w przetwarzaniu, czy też całkowitego odrzucenia takich odpadów z procesu. To z kolei powoduje zwiększenie ilości odpadów trafiających na składowiska.

Istotne jest także to, że nie wszystkie rodzaje plastiku nadają się do recyklingu. Niektóre z nich mogą być wręcz szkodliwe dla środowiska, jeśli nie zostaną odpowiednio przetworzone. Nieodpowiednio segregowane odpady plastikowe mogą prowadzić też do poważnych problemów środowiskowych, takich jak zanieczyszczenie gleby czy wód.

Plastik wymaga też bardzo starannego sortowania – większość z tysięcy jego różnych odmian nie może zostać poddana recyklingowi wspólnie. To sprawia, że i tak już kosztowny proces staje się jeszcze droższy. Kolejnym wyzwaniem jest to, że materiał ulega degradacji przy każdym ponownym użyciu, co oznacza, że zazwyczaj można go ponownie wykorzystać tylko raz lub dwa razy.

Opublikowany przez Center for Climate Integrity raport wskazuje, że branża tworzyw sztucznych od dziesięcioleci wiedziała o tych wyzwaniach, ale ukrywała je i nie mówiła o nich w swoich kampaniach marketingowych. Wręcz przeciwnie. Autorzy dokumentu twierdzą, że mają dowody na to, iż wielkie firmy oraz ich stowarzyszenia branżowe, mogły łamać przepisy wprowadzającym w błąd marketingiem. 

Co branż producentów plastiku wiedziała o recyklingu tworzy sztucznych: rozwiązanie pozorne? 

„W latach pięćdziesiątych producenci tworzyw sztucznych wpadli na pomysł zapewnienia swoim produktom stale rosnącego rynku zbytu – chodzi o jednorazowość. Wiedzieli, że jeśli skupią się na tworzywach jednorazowego użytku, ludzie będą więcej kupować” – zauważa główny autor raportu, Davis Allen. Jak czytamy, podczas konferencji branżowej w 1956 roku, Towarzystwo Przemysłu Tworzyw Sztucznych powiedziało producentom, że powinni skupić się na „niskim koszcie, dużej objętości i eksploatacji”.

CCI zaznacza w swoim raporcie, że w ciągu kolejnych dziesięcioleci branża informowała opinię publiczną, że tworzywa sztuczne można łatwo wyrzucić na wysypiska śmieci lub spalić w spalarniach. Jednak w latach 80., gdy gminy zaczęły rozważać wprowadzenie zakazów dotyczących plastikowych torebek i innych produktów z tworzyw sztucznych, branża zaczęła promować nowe rozwiązanie – recykling.

Z raportu wynika, że branża od dawna wiedziała, że recykling tworzyw sztucznych nie jest ani opłacalny ekonomicznie, ani korzystny dla społeczeństwa. W wewnętrznym raporcie stowarzyszenia branżowego Vinyl Institute z 1986 roku, do którego dotarło CCI, odnotowano, że „recyklingu nie można uważać za trwałe rozwiązanie dotyczące odpadów z tworzyw sztucznych, gdyż jedynie wydłuża czas utylizacji przedmiotu”. W 1989 roku założyciel i dyrektor Vinyl Institute powiedział zaś uczestnikom konferencji branżowej, że „recykling nie może trwać w nieskończoność i nie rozwiązuje problemu odpadów stałych”.

Mimo tej wiedzy Towarzystwo Przemysłu Tworzyw Sztucznych powołało w 1984 roku Fundację Recyklingu Tworzyw Sztucznych, zrzeszającą firmy petrochemiczne i rozlewnie, oraz rozpoczęło kampanię skupiającą się na zaangażowaniu branży w recykling. W 1988 roku grupa handlowa stworzyła słynne strzałki – symbol, który do dziś mówi o tym, że plastik nadaje się do recyklingu – i zaczęła używać ich na swoich opakowaniach. Eksperci od dawna wskazywali, że symbol ten jest bardzo mylący. 

Co więcej, Towarzystwo Przemysłu Tworzyw Sztucznych w 1985 roku utworzyło także centrum badawcze dotyczące recyklingu tworzyw sztucznych na Uniwersytecie Rutgers w New Jersey. W 1988 roku grupa branżowa Council for Solid Waste Solutions uruchomiła zaś pilotażowy projekt recyklingu, a na początku lat 90. inna grupa branżowa stworzyła reklamy, w których informowała, że „butelka może wracać do nas jako butelka bez przerwy”. Tymczasem wiedziała, że tak wcale nie jest. 

Producenci plastiku „zaangażowani w oszustwo”?

Jak oceniają autorzy raportu, „przez cały ten czas za zamkniętymi drzwiami liderzy branży mówili o tym, że recykling nie jest realnym rozwiązaniem”. 

W 1994 roku przedstawiciel Eastman Chemical – jednego z ważniejszych producentów tworzyw sztucznych – przemawiał na konferencji branżowej, która poświęcona była potrzebie stworzenia odpowiedniej infrastruktury do recyklingu tworzyw sztucznych. „Pewnego dnia może to stać się rzeczywistością. Ale bardziej prawdopodobne jest, że obudzimy się i zdamy sobie sprawę, że recykling nie rozwiąże problemu odpadów stałych”. Słowa te świadczą o tym, że dobrze wiedział on, jak tak naprawdę wygląda sytuacja. 

Czytaj więcej

Bioplastik, który rozkłada się w 40 godzin. Przełom w recyklingu

„To oczywiste, że są zaangażowani w oszustwo” – stwierdził Wiles, autor raportu. Jak zaznaczył, firmy masowo łamały przepisy. Alyssa Johl, współautorka raportu i prawniczka, stwierdziła, że podejrzewa, iż dopuścić się one mogły przede wszystkim oszustwa konsumentów. 

Co gorsze, z raportu wynika, że niewłaściwe postępowanie w tej kwestii wciąż trwa. „W ciągu ostatnich kilku lat branżowe grupy lobbujące promowały tak zwany recykling chemiczny, który polega na rozbijaniu polimerów tworzyw sztucznych na drobne cząsteczki w celu wytworzenia nowych tworzyw sztucznych, paliw syntetycznych i innych produktów. Jednak proces ten powoduje zanieczyszczenie i jest jeszcze bardziej energochłonny niż tradycyjny recykling tworzyw sztucznych” – czytamy. „Sektor tworzyw sztucznych od dawna wiedział, że recykling chemiczny również nie jest właściwym rozwiązaniem problemu” – dodano w raporcie. 

Towarzystwo Tworzyw Sztucznych – dziś znane jest jako Stowarzyszenie Przemysłu Tworzyw Sztucznych – odpowiedziało na krytykę ze strony CCI. Jego przedstawiciele stwierdzili, że raport „został stworzony przez organizację przeciwną recyklingowi, która lekceważy niesamowite inwestycje w technologie recyklingu poczynione przez branżę„. „Niestety wykorzystują nieaktualne informacje i fałszywe twierdzenia, aby w dalszym ciągu wprowadzać opinię publiczną w błąd w sprawie recyklingu” – dodano, nie wyjaśniając jednak, które z twierdzeń miałyby być „przestarzałe” czy też „fałszywe”. 

Tymczasem opinia publiczna coraz bardziej zaniepokojona jest wpływem produkcji i utylizacji tworzyw sztucznych na klimat – plastik odpowiada bowiem za 3,4 proc. globalnych emisji gazów cieplarnianych.

Zdaniem autorów raportu pierwszym krokiem do rozwiązania problemu „jest pociągnięcie firm do odpowiedzialności”. 

Jak wynika z nowego raportu amerykańskiej organizacji Center for Climate Integrity, firmy zajmujące się produkcją tworzyw sztucznych od dziesięcioleci zdawały sobie sprawę, że recykling nie jest opłacalny oraz że nie sprawdza się on jako metoda gospodarowania odpadami z tworzyw sztucznych.

To jednak nie przeszkadzało im w promowaniu tego rozwiązania. Zdaniem ekspertów, branża mogła mieć tę wiedzę nawet od trzech dekad. „Firmy kłamały” – twierdzi Richard Wiles z Center for Climate Integrity (CCI), które opublikowało raport. „Czas pociągnąć ich do odpowiedzialności za szkody, które wyrządzili” – mówi w rozmowie z „Guardianem”.

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Recykling
Europa nie radzi sobie z odpadami tekstylnymi. Prosto ze sklepów na wysypiska
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Recykling
Anglia zmienia zasady segregacji: jeden pojemnik do wszystkiego. „Koniec chaosu”
Recykling
Niemal połowa Polaków źle segreguje śmieci. Fatalny wynik generacji Z
Recykling
Bioplastik, który rozkłada się w 40 godzin. Przełom w recyklingu