Jedną z konsekwencji ocieplającej się planety jest zmiana terenów, na których możliwe są uprawy poszczególnych gatunków roślin. Europa stopniowo staje się producentem egzotycznych owoców, które do niedawna sprowadzano z tropikalnych i subtropikalnych krajów Azji i Ameryki Południowej.

Czytaj też: Coraz większe susze pozbawią nas kawy, czekolady i soi

Obecnie Włochy zajmują drugie miejsce na świecie pod względem produkcji kiwi, które wywodzi się z Chin, a na Sycylii rośnie awokado, pochodzące z Meksyku. Idealny mikroklimat dla owoców tropikalnych we Włoszech stanowi  najbardziej wysunięty na południe region Sycylii, a następnie Apulia i Kalabria na południu oraz środkowe Lacjum. Z uwagi na klimat bardzo zbliżony do Afryki i temperatury wyższe w stosunku do reszty Włoch, na Sycylii ponad 500 hektarów jest obecnie przeznaczonych pod uprawy owoców tropikalnych, znajdują się tu nawet eksperymentalne plantacje kawy i czekolady.

W południowej Hiszpanii rośnie dziś liczi, pochodzące z Chin, karambola wywodząca się z Indonezji i Malezji oraz banany, rosnące zwykle w strefie międzyzwrotnikowej Azji, Afryki i Australii.

Jednocześnie rosnąca temperatura na świecie utrudnia uprawę tych owoców w krajach ich pochodzenia. Zmianami klimatycznymi i nawracającą suszą jest dotknięte np. Chile, w których w ciągu ostatnich 10 lat obszar w regionie Valparaiso przeznaczony pod uprawę owoców zmniejszył się o 3,5%. W 2008 roku pod uprawy awokado w Valparaiso przeznaczonych było 22 008 hektarów, natomiast w roku ubiegłym jedynie 20 318, czyli o 7,7% mniej. Chile w ciągu ostatnich kilku lat straciło wysoką pozycję pod względem globalnego eksportu awokado – wcześniej znajdowało się na drugim miejscu, obecnie zostało wyparte przez Holandię, Peru i Hiszpanię i zajmuje miejsce piąte.

Zgodnie z raportem Europejskiego Stowarzyszenia Przetwórstwa Owoców i Warzyw (PROFEL) z 2019 roku, zmieniające się wzorce pogodowe wywarły negatywny wpływ na przetwórstwo owoców i warzyw w Europie, znacząco obniżając plony. Z kolei raport opublikowany przez Europejską Agencję Środowiska (EEA) prognozuje, że zmiany klimatyczne mogą do 2050 roku obniżyć wartość europejskiego rolnictwa o 16% z powodu nasilenia susz i większych opadów.

Konsekwencje zmian klimatycznych, takie jak burze i grady w 2019 roku kosztowały Grecję 20% upraw brzoskwini i moreli, a późne przymrozki  w innych rejonach Europy spowodowały stratę niemal 40% upraw malin i śliwek.