Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są główne zagrożenia związane z wysychaniem lądów według raportu Banku Światowego?
- W jaki sposób rosnące zużycie wody wpływa na regiony już borykające się z jej niedoborem?
- Jakie sektory gospodarki przyczyniają się najbardziej do globalnego zużycia wody?
- Jakie działania mogą pomóc w ograniczeniu marnotrawstwa wody na skalę globalną?
Eksperci podkreślają, że kwestia ta jest niezwykle istotna, gdyż zjawisko wysychania lądów – napędzane przez globalne ocieplenie i niezrównoważoną gospodarkę wodną – prowadzi do utraty miejsc pracy, obniżenia dochodów, a także intensyfikacji pożarów i utraty różnorodności biologicznej.
Raport: Rośnie zużycie wody na świecie. Gdzie najbardziej?
Wnioski z raportu Banku Światowego nie są optymistyczne – autorzy analizy zaznaczają bowiem, że w latach 2000–2019 globalne zużycie wody wzrosło o 25,3 proc.. Naukowcy określają to jako „jeden z najbardziej alarmujących trendów XXI wieku”.
Eksperci podkreślają, że jedna trzecia całego wzrostu zużycia wody miała miejsce w regionach, które w przeszłości doświadczały już wysychania lądu. To właśnie na tych obszarach – jak wskazują badacze Banku Światowego – nakładają się obecnie dwa kryzysy: malejąca podaż wody i gwałtownie rosnący popyt na nią.
Czytaj więcej
Iran mierzy się z najpoważniejszym kryzysem wodnym od dekad. Zdaniem ekspertów, w Teheranie w ciągu kilku tygodni może zabraknąć wody. Władze rozwa...
W raporcie podkreślono, że globalny ślad wodny ludzkości zwiększył się z 7,2 bln m³ do 9,1 bln m³, co – jak zauważają naukowcy – „stanowi narastające zagrożenie dla bezpieczeństwa wodnego i żywnościowego świata”.
Badacze zwracają uwagę, że aż 69 proc. globalnego zużycia wody pochodzącej z rzek, jezior i wód gruntowych w 2019 r. miało miejsce na obszarach o umiarkowanym lub poważnym niedoborze wody. Co więcej – 94 proc. wzrostu zużycia tej wody od 1990 r. przypadło na regiony już borykające się z jej niedoborem. „W wielu miejscach świata obserwujemy wyjątkowo niebezpieczną konwergencję rosnącego popytu i malejącej podaży. To właśnie tam ryzyko gwałtownego załamania systemów wodnych jest najwyższe” – czytamy w raporcie.
Czytaj więcej
Brytyjscy eksperci ostrzegają przed najpoważniejszą od dziesięcioleci suszą. Jak zaznaczają, prognozy są niepokojące, a perspektywa niedoborów wody...
Globalne zużycie wody: Rolnictwo głównym winowajcą
Eksperci Banku Światowego podkreślają, że wzrost zużycia wody wynika przede wszystkim z rozwoju rolnictwa.
Autorzy raportu wskazują, że 98 proc. globalnego śladu wodnego w 2019 r. pochodziło właśnie z rolnictwa, z czego 75 proc. z produkcji roślinnej, zaś 23 proc. – z hodowli i produkcji paszy.
W wielu regionach świata rolnictwo wykazuje „bardzo niską wydajność wodną” – wskazują eksperci. Oznacza to zużywanie większej ilości wody na tonę uzyskanych plonów niż w innych krajach o podobnym klimacie. „Nieefektywne zużycie wody w rolnictwie nierzadko występuje właśnie tam, gdzie zasoby słodkiej wody ulegają systematycznemu spadkowi” – wskazano w raporcie.
W analizie zaznaczono także, że jednym z kluczowych czynników wzrostu popytu na wodę jest przechodzenie na bardziej wodochłonne uprawy. Badacze wskazują, że w latach 2000–2019 37 krajów dotkniętych wysychaniem zwiększyło udział upraw o wysokiej intensywności wodnej. 22 z nich to kraje suche lub półsuche, gdzie zasoby wody są już skrajnie ograniczone. „Ponad dwie trzecie nieefektywnego nawadniania w regionach wysychających dotyczy upraw takich jak ryż, pszenica, kukurydza, bawełna czy trzcina cukrowa” – czytamy.
Autorzy raportu zwracają także uwagę na zjawisko tzw. wirtualnego handlu wodą. Chodzi o wodę zużytą do produkcji towarów rolnych eksportowanych do innych krajów. Eksperci zauważają, że wiele państw o dużym deficycie wody nadal eksportuje towary wymagające jej ogromnych ilości. „Około 17 proc. ‚wirtualnego eksportu’ wody z krajów wysychających i suchych to handel nieefektywny i niezrównoważony. W przypadku upraw nawadnianych odsetek ten rośnie do 27 proc.” – wskazują autorzy raportu.
Czytaj więcej
Iran mierzy się z najpoważniejszym kryzysem wodnym od dekad. Zdaniem ekspertów, w Teheranie w ciągu kilku tygodni może zabraknąć wody. Władze rozwa...
Jak ograniczyć marnowanie wody? Eksperci proponują rozwiązania
Autorzy raportu „Continental Drying: A Threat to Our Common Future” zaznaczają, że możliwe jest ograniczenie marnotrawstwa wody oraz realne zmniejszenie presji na najbardziej zagrożone regiony.
Badacze zauważają między innymi, że gdyby rolnictwo o najniższej wydajności w obszarach dotkniętych wysychaniem osiągnęło choćby średni, globalny poziom efektywności, zużycie wody pochodzącej z rzek, jezior i wód gruntowych mogłoby spaść o 18 proc.. Na świecie poprawa wydajności w uprawie 35 kluczowych roślin dałaby jeszcze większy efekt – pozwoliłaby ograniczyć roczne zużycie wody o 137 miliardów metrów sześciennych. To tyle, ile potrzeba, by zaspokoić roczne potrzeby wodne około 118 milionów ludzi.
Jak podkreślają autorzy raportu, skuteczniejsze zarządzanie popytem na wodę jest dziś jednym z najważniejszych działań, które mogą powstrzymać pogłębiający się kryzys. „Efektywne. zarządzanie popytem jest dziś najważniejszym narzędziem w walce z narastającym kryzysem wodnym. Bez poprawy wydajności i lepszego alokowania zasobów nie uda się zatrzymać globalnej spirali wysychania” – zaznaczają.
Raport Banku Światowego jednoznacznie wskazuje, że wzrost zużycia wody i wysychanie lądów to dwa elementy tego samego kryzysu. Podczas gdy zapasy słodkiej wody na lądach spadają – m.in. wskutek zmian klimatycznych, nadmiernej eksploatacji i degradacji ekosystemów – globalne zapotrzebowanie na wodę rośnie szybciej niż kiedykolwiek. „Zjawisko wysychania można porównać do wyciągania gotówki z globalnego konta oszczędnościowego. Zasoby spadają, a popyt rośnie – i to w najszybciej wysychających regionach świata” – czytamy.