Walka z metanem będzie kosztowna

Redukcja emisji metanu o 75 proc. wymaga inwestycji rzędu 75 mld dolarów do 2030 roku. Taki poziom ograniczenia tego gazu jest niezbędny do osiągnięcia neutralności emisyjnej do 2050 roku.

Publikacja: 20.07.2023 12:35

Wydobycie i transport ropy, gazu oraz węgla uwalniają metan przez wadliwe zawory lub rury

Wydobycie i transport ropy, gazu oraz węgla uwalniają metan przez wadliwe zawory lub rury

Foto: AdobeStock

Metan jest wyjątkowo silnym gazem cieplarnianym, który w ciągu pierwszych 20 lat obecności w atmosferze oddziałuje na klimat ponad 80 razy bardziej niż dwutlenek węgla. Ok. 60 proc. globalnych emisji generuje działalność człowieka, a ich największym źródłem pozostaje branża paliw kopalnych. Jak wynika z opublikowanej w tym roku analizy Global Energy Monitor, 30 gigantów paliwowych, w tym Abu Dhabi National Oil w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, odpowiada za niemal połowę emisji metanu z przemysłu energetycznego.

Według obecnych prognoz emisje pochodzące z sektora naftowego i gazowego będą w ciągu kolejnych lat wzrastać, co jeszcze bardziej zagraża osiągnięciu globalnych celów klimatycznych.

Redukcja kosztowna, lecz niezbędna

Tymczasem, jak wynika z raportu Międzynarodowej Agencji Energetycznej, istnieje szereg narzędzi, dzięki którym można niemal całkowicie wyeliminować emisje pochodzące z produkcji ropy naftowej i gazu. Redukcja metanu w tym sektorze stanowi jedną z najtańszych opcji ograniczania emisji gazów cieplarnianych. Jednak giganci branży paliwowej, choć odnotowują coraz większe zyski, nie inwestują wystarczająco w środki, które pozwoliłyby na ograniczenie negatywnego wpływu wydobycia ropy i gazu na środowisko.

Według raportu na redukcję emisji metanu pochodzących z operacji wyższego szczebla, czyli identyfikacji, wydobycie oraz produkcję ropy i gazu należy przeznaczyć ok. 55 miliardów dolarów. Redukcja metanu z operacji niższego szczebla, obejmujących czynności poprodukcyjne, będzie z kolei kosztować ponad 20 miliardów dolarów. Zyski światowego sektora branży paliw kopalnych sięgnęły w ubiegłym roku ok. 4 bilionów dolarów, co oznacza, że na redukcję emisji metanu firm naftowych i gazowych należałoby przeznaczyć mniej niż 2 proc. ich dochodu.

Sprzedaż wychwyconego z nich metanu wygeneruje natomiast dochody w wysokości ok. 45 miliardów dolarów. Jak zauważają autorzy raportu, w tym celu konieczne będzie przełamanie istniejących obecnie barier instytucjonalnych oraz ekonomicznych.

Wadliwa infrastruktura to ogromne emisje

Jak ocenia Międzynarodowa Agencja Energetyczna, wydobycie i transport ropy, gazu oraz węgla uwalniają metan przez wadliwe zawory lub rury, generując tzw. emisje ulotne. Naprawa wadliwych instalacji oraz zastosowanie programów wykrywania i naprawy nieszczelności (LDAR) może zapobiec nawet 13 milionom ton emisji metanu. Dlatego też lwią część (70 proc.) szacowanych wydatków IEA proponuje przeznaczyć na zakup odpowiedniego sprzętu, który zapobiegnie ulatnianiu się szkodliwych emisji. Z tego zaś jedna trzecia pokryłaby koszty operacyjne, związane przede wszystkim z programami LDAR.

Według raportu, dzięki stosowaniu instalacji do odzyskiwania oparów, wychwytywaniu gazu przed spalaniem w pochodniach lub odpowietrzaniu, do 2030 roku można uniknąć ok. 6 milionów ton emisji metanu. Z kolei zastępując pompy, sterowniki, sprężarki i inny sprzęt alternatywnymi rozwiązaniami o niskiej lub zerowej emisji, można uniknąć uwolnienia ok. 21 milionów ton emisji metanu. Kolejne 6 milionów ton można ograniczyć dzięki wdrożeniu dodatkowych procesów i środków, takich jak wychwytywanie zrzutów, redukcja emisji oraz kierowanie otworów wentylacyjnych zbiorników do systemów odzyskiwania.

Zgodnie z szacunkami autorów raportu ok. 15–20 miliardów dolarów z całkowitych inwestycji obejmowałoby wydatki wymagane do ograniczenia emisji w krajach o niskich i średnich dochodach. Zdaniem ekspertów konieczne jest zapewnienie właściwych środków finansowych krajom, które nie posiadają silnej polityki, oraz przepisów regulujących kwestię ograniczania emisji metanu w operacjach naftowych i gazowych. Na zapewnienie tych środków konieczne jest jednak podjęcie nowej, międzynarodowej inicjatywy, z udziałem rządów, przemysłu oraz organizacji.

Według raportu kraje o wysokich dochodach będą potrzebowały niemal 34 miliardów dolarów, kraje o wyższym średnim dochodzie – 27 miliardów dolarów, kraje o niższym średnim dochodzie – 13 miliardów dolarów, a kraje o niskich dochodach – 3 miliardów dolarów. Raport uwzględnia, że dla niektórych krajów, takich jak np. Nigeria, paliwa kopalne stanowią istotny element rozwoju gospodarki. Według analizy Nigeria, będąca największym w Afryce producentem ropy naftowej, do 2030 roku będzie potrzebować nawet 1,5 miliarda dolarów na ograniczenie emisji metanu w operacjach naftowych i gazowych.

OZE to za mało. Trzeba ciąć paliwa kopalne

Choć źródła energii odnawialnej mają coraz większy udział w globalnym miksie energetycznym, paliwa kopalne w ubiegłym roku odpowiadały za 82 proc. wyprodukowanej energii elektrycznej na świecie. Międzynarodowa Agencja Energetyczna ocenia, że do 2030 roku inwestycje w czystą energię przekroczą 2 biliony dolarów. Niezależnie od tempa rozwoju niskoemisyjnych źródeł energii konieczne jest położenie nacisku na ograniczenie emisji metanu z sektora paliw kopalnych z uwagi na ogromny potencjał redukcji.

Autorzy raportu podkreślają, że raport ma stanowić podstawę do dyskusji na temat dążenia do celów klimatycznych wynikających z porozumienia paryskiego. Zauważają też, że odbywająca się w listopadzie konferencja klimatyczna COP28 w Dubaju stanowi wyjątkową okazję dla branży paliw kopalnych, aby udowodnić, że poważnie podchodzi do wyzwań związanych z redukcją emisji metanu.

Metan jest wyjątkowo silnym gazem cieplarnianym, który w ciągu pierwszych 20 lat obecności w atmosferze oddziałuje na klimat ponad 80 razy bardziej niż dwutlenek węgla. Ok. 60 proc. globalnych emisji generuje działalność człowieka, a ich największym źródłem pozostaje branża paliw kopalnych. Jak wynika z opublikowanej w tym roku analizy Global Energy Monitor, 30 gigantów paliwowych, w tym Abu Dhabi National Oil w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, odpowiada za niemal połowę emisji metanu z przemysłu energetycznego.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Przyszłość to system kaucyjny w aplikacji
Walka o klimat
Słońce oświetli i ogrzeje Europę
Walka o klimat
Groźne topnienie wiecznej zmarzliny. Klimat zacznie ocieplać się jeszcze szybciej?
Walka o klimat
Ekolodzy zapłacą setki tysięcy euro za protest na lotniskach? Zostali pozwani
Walka o klimat
Arktyka doświadczyła najcieplejszego lata w historii. Rekord pobity