Problem zanieczyszczenia oceanów plastikiem jest poważny – naukowcy szacują, że każdego roku wraz z rzekami trafia tam od 1,15 do 2,41 milionów ton. W północnym Pacyfiku nagromadzenie plastikowych odpadów doprowadziło do powstania „Wielkiej Pacyficznej Plamy Śmieci”, znanej też jako „wir śmieci”. Zjawisko osiągnęło powierzchnię około 1,6 miliona km kwadratowych, czyli trzykrotność powierzchni Francji. Co gorsza, nieustannie się powiększa.

""

Fot. materiały prasowe

klimat.rp.pl

Czytaj także: Tylko 20 firm odpowiada za ponad połowę światowego plastiku

Ocean Cleanup to inicjatywa, która powstała w 2013 roku w celu oczyszczenia mórz i oceanów z plastiku. Na początku idea opierała się na umieszczeniu na dnie oceanu bariery w kształcie litery U, która zbierałaby odpady przy wykorzystaniu prądów oceanicznych. Niestety, system miał problem z utrzymaniem odpowiedniej prędkości, aby wyłapywać śmieci. Od tej pory Ocean Cleanup wprowadził szereg ulepszeń, ale system wciąż nie funkcjonował wystarczająco sprawnie.

null

Obecnie wprowadzono nowy System 002 zwany też Jenny, który funkcjonując nieco ponad tydzień, ma już na koncie pierwsze sukcesy. Jak poinformowano za pośrednictwem Twittera, Jenny zdołała wyłapać część plastikowych odpadów w ciągu zaledwie dwóch godzin od jej wdrożenia. To daje nadzieję na skuteczność systemu i jego większą efektywność w porównaniu do poprzednich. Według Ocean Cleanup, Jenny może być bardziej opłacalna z komercyjnego punktu widzenia. Joost Dubois, dyrektor ds. komunikacji w Ocean Cleanup, porównuje eksperymentalny system do sztucznej linii brzegowej.

System posiada barierę o długości 800 metrów w kształcie litery U, na końcach której znajdują się statki, holujące ją ze stałą prędkością 1,5 węzła. Zebrany w ten sposób plastik jest kierowany do strefy retencji na drugim końcu.

Jenny ma wyłapywać kawałki plastiku wielkości nawet kilku milimetrów a także porzucone fragmenty sieci rybackich, których długość sięga niekiedy dziesiątek metrów.

""

Fot. materiały prasowe

klimat.rp.pl

Przez 60 tygodni od rozpoczęcia funkcjonowania, Jenny ma zostać poddana łącznie ponad 70 testom, które ocenią jej efektywność, łatwość w eksploatacji oraz przyjazność dla środowiska. Pierwszy z nich już się odbył i jak twierdzi załoga, poza technicznym problemem z kamerą, nie wykazał żadnych problemów.

Zespół wstępnie ocenia, że Jenny może stanowić krok milowy w drodze do osiągnięcia celu, jakim jest usunięcie 90 proc. plastiku z oceanów do 2040 roku.