Raport połączonych brytyjskich służb wywiadowczych zatytułowany „Global biodiversity loss, ecosystem collapse and national security. A national security assessment” został opublikowany już dobrych kilka tygodni temu. Zawiera w lapidarnej formie szereg hasłowo zarysowanych konsekwencji zmian klimatycznych, jakie dotkną sfer bezpieczeństwa i gospodarki Wielkiej Brytanii, choć zarysowane w nim procesy i zjawiska będą mieć charakter globalny.
Wersja tekstu, która została przedstawiona opinii publicznej, została rzekomo znacznie złagodzona. Brytyjskie media – m.in. gazety „The Times” czy „The Morning Star” – wychwyciły, że w trybie dostępu do informacji publicznej ujawniono też, iż na żądanie brytyjskiego rządu ostateczne brzmienie stwierdzeń zawartych w raporcie zostało złagodzone, by nie brzmiał on zbyt złowieszczo. Niektóre sformułowania zostały wręcz usunięte.
Brytyjski wywiad o zmianach klimatu. Co nas czeka?
Nawet oficjalnie dostępna wersja zawiera wystarczające powody, by się niepokoić. Analitycy biorący udział w pracach nad raportem byli zgodni, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo, iż degradacja i załamanie się globalnych ekosystemów będzie stanowić zagrożenie: już dziś widoczne są bezprecedensowe szkody wynikające ze spadku ilości plonów, intensywniejszych katastrof naturalnych oraz chorób, które nękają zwierzęta i rośliny będące fundamentem zasobów żywnościowych.
Czytaj więcej
Połowa emisji CO2, która przyczynia się do globalnego ocieplenia, pochodzi z paliw kopalnych prod...
Wraz z postępującą degradacją problemy będą się potęgować. „Bez interwencji na olbrzymią skalę na rzecz odwrócenia tego trendu, wysoce prawdopodobne jest, że będzie się on utrzymywał do 2050 r. i później” – czytamy w raporcie.