Organizacje pozarządowe miażdżą KPO. Co trzeba zmienić?

Udostępnij

Zastrzeżenia dotyczą m.in. wspierania inwestycji związanych z wykorzystaniem paliw kopalnych i walki ze smogiem.

Polski rząd ma do końca kwietnia przekazać Komisji Europejskiej Krajowy Plan Odbudowy, a dziś kończą się jego wysłuchania, trwające od 22 marca. Organizacje pozarządowe zgłaszają szereg uwag, zarzucając m.in. mało ambitne cele czy wspieranie inwestycji związanych z wykorzystywaniem paliw kopalnych.

Krajowy Plan Odbudowy stanowi podstawę do skorzystania z Instrumentu Odbudowy i Zwiększenia Odporności, w ramach którego Polska może otrzymać około 58 miliardów euro, w tym 23,9 miliarda euro dotacji i 34,2 miliarda euro pożyczek. Warunkiem otrzymania środków jest jednak przygotowanie wysokiej jakości Krajowego Planu Odbudowy, spełniającego szereg wymogów – m.in. zgodności z celami unijnymi, w tym również z Europejskim Zielonym Ładem, a także przeznaczenia minimum 37% środków na cele klimatyczne.

Czytaj też: Szymon Hołownia ujawnił program klimatyczny Polski 2050

Sceptycyzm wobec projektu prezentuje Greenpeace Polska, a występująca z jego ramienia ekspertka Koalicji Klimatycznej Anna Ogniewska uważa, że: “Środki, które Polska może otrzymać mogą być ogromną szansą na rozpoczęcie realnej transformacji w stronę gospodarki neutralnej klimatycznie. Jednak przedstawiony projekt nie jest ambitny i nie wychodzi poza schemat business as usual. Jest to niepokojące, ponieważ mamy ogromną szansę, by wykorzystać środki unijne, by wyjść poza to co i tak byłoby realizowane. Biorąc pod uwagę wszystkie unijne fundusze – to pewnie ostatni raz kiedy możemy liczyć na tak duże środki. Powinniśmy je wykorzystać, by uczynić milowy krok w przód.

Na razie wygląda na to, że zaprzepaścimy naszą szansę przez przygotowanie planu zachowawczych działań, a nie kompleksowych reform – dodaje Ogniewska. 

Oburzenia obecnością zapisu umożliwiającego wsparcie inwestycji związanych z paliwem kopalnym nie kryje kolejna ekspertka Koalicji Klimatycznej, Urszula Stefanowicz z Polskiego Klubu Ekologicznego Okręgu Mazowieckiego: „Nie czyń poważnych szkód – ma być podstawową zasadą tworzenia i wdrażania planu odbudowy. Taką szkodą jest wspieranie w jakikolwiek sposób dalszego wykorzystania paliw kopalnych. Tymczasem autorzy KPO przewidzieli między innymi inwestycje w budowę gazowej infrastruktury. Nie wykluczono też zakupu gazowych pojazdów. Wsparcie rozwoju technologii wodorowych również kryje w sobie pułapkę, ponieważ nie zawężono go do produkcji i wykorzystania wodoru zielonego, wytwarzanego ze źródeł odnawialnych.

Jeśli naprawdę nie chcemy czynić szkód, to każda złotówka powinna być wydana zgodnie z celami klimatycznymi i żadna nie może przyczyniać się do wzrostu emisji” – podkreśla.

Zgodnie ze stanowiskiem Polskiego Alarmu Smogowego, zdecydowanie za mało środków zaplanowano na inwestycje w zakresie poprawy efektywności energetycznej i wymiany źródeł ciepła w budownictwie jednorodzinnym. Nie zapewniono również wsparcia do wymiany przestarzałych kotłów emitujących duże ilości zanieczyszczeń oraz termomodernizacji budynków. Tymczasem, jak wynika z danych Banku Światowego, w samym budownictwie jednorodzinnym użytkowanych jest około 2,7 mln kotłów, które zgodnie z uchwałami antysmogowymi będą musiały zostać wymienione na inne systemy grzewcze w ciągu najbliższych 6-7 lat, oprócz tego należy wziąć pod uwagę kolejne kilkaset tysięcy pieców węglowych w budownictwie wielorodzinnym.

Polski Alarm Smogowy wylicza, że w Krajowym Planie Odbudowy zabrakło reform wspierających najuboższe gospodarstwa domowe – faktycznie wykluczonych obecnie z rządowych programów, takich jak Czyste Powietrze, z kolei program Stop Smog został zawężony do kilkunastu gmin. Niedostatków jest więcej, a to sprawia, że „wielka szansa na modernizację energetyczną polskich budynków i rozwiązanie problemu smogu” może zostać zaprzepaszczona.

Profesor Zbigniew Karaczun, ekspert Koalicji Klimatycznej zwraca z kolei uwagę na formalne niedostatki planu i wiążące się z tym ryzyko: “Niestety, w obecnej formie KPO opiera się na dokumentach strategicznych, które są nieaktualne, ich aktualizacji nie przewidziano, a planowane reformy i inwestycje nie odpowiadają na wyzwania dzisiejszych czasów. Brakuje podstawowego wskaźnika realizacji KPO, pokazującego jaką redukcję emisji chcemy osiągnąć. Nie przewidziano też przygotowania bardzo potrzebnej długoterminowej strategii klimatycznej dla Polski do 2050 roku. Istnieje poważna obawa się, że w obecnym kształcie projekt KPO nie zostanie zaakceptowany ani przez Komisję Europejską ani przez pozostałe państwa członkowskie Unii Europejskiej”.


Udostępnij
Zamknij
© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone Źródło: Rzeczpospolita
Zamknij