Śmieci. UE przyspiesza tempo zmian, Polska musi bardziej

Z pozoru mogłoby się wydawać, że w obliczu wszystkich dzisiejszych problemów Europy gospodarka odpadami schodzi na drugi plan. Ale nie, Bruksela wręcz przyspiesza tempo zmian, co oznacza, że Polska będzie musiała przyspieszyć jeszcze bardziej.

Publikacja: 08.03.2023 14:19

Śmieci. UE przyspiesza tempo zmian, Polska musi bardziej

Foto: Shutterstock

37 mln sztuk zużytych ubrań przez Europejczyków co roku trafia na wysypiska w Kenii - takie ustalenia poczynili eksperci organizacji Clean Up Kenya i Wildlight for the Changing Market Foundation w ramach swojego śledztwa przeprowadzonego w tym afrykańskim kraju. - Zeszliśmy na samo dno świata tzw. szybkiej mody, by odsłonić paskudną prawdę: handel używanymi ubraniami z Europy to w olbrzymiej mierze handel ukrywanymi odpadami - komentował szef pierwszej z tych organizacji, Betterman Simidi Musasia.

Być może czasy tego łupieżczego pozbywania się śmieci w odległych krajach powoli dobiegają już końca. W połowie lutego, w ramach "historycznego głosowania", Parlament Europejski przyjrzał się analogicznemu eksportowi plastiku - i deputowani opowiedzieli się za całkowitym zakazem unijnego eksportu plastikowych odpadów do krajów spoza OECD, a także znacznie uważniejszym monitorowaniem eksportu w granicach krajów należących do OECD.

Na plastiku się nie skończy. Co roku w Unii Europejskiej powstaje kilkaset projektów aktów prawnych dotyczących rynku odpadów. I mają one coraz wyższą rangę - np. projekt dyrektywy w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych przygotowany przez Komisję Europejską przybrał ostatecznie formę projektu rozporządzenia. Jaka to różnica? Dyrektywę trzeba przekładać do państwowego prawodawstwa, w Polsce np. w postaci specjalnej ustawy. Rozporządzenia nie wymagają takiego zabiegu, poza wydaniem przepisów szczegółowych. - Na zmianę zdecydowano się, aby zdyscyplinować państwa członkowskie - podkreślał w rozmowie z portalem Teraz Środowisko Konrad Nowakowski, prezes Polskiej Izby Odzysku i Recyklingu Opakowań. - Zakazy i cele rozporządzenia będą obowiązywać wprost, ustalenie systemu kar i sposobów realizacji celów nadal pozostanie w gestii legislacji krajowej - dodawał.

Czytaj więcej

Tony ubrań, w tym z Polski, zaśmiecają biedne kraje. Fast fashion niszczy Ziemię

Mało optymistyczne statystyki

Innymi słowy, Unia Europejska na swojej drodze do stworzenia gospodarki obiegu zamkniętego - a więc takiej, która w uproszczeniu toruje drogę drugiemu życiu produktów i używanych do ich stworzenia surowców - przyspiesza i nadaje temu celowi coraz wyższy priorytet. Oczywiście, trudno się dziwić: według Eurostatu statystyczny mieszkaniec naszego kontynentu wytwarza w ciągu roku 500 kg odpadów, a zaledwie 38 proc. tej puli trafia do recyklingu.

Teoretycznie, Polacy na tym tle wypadają jeszcze nie najgorzej: "urobek" przeciętnego Kowalskiego w 2021 roku wyniósł 358 kg odpadów w ciągu roku. Problem jednak w tym, że statystycznie per capita ta śmieciowa górka urosła o 16 kilogramów w stosunku do poprzedniego roku - tymczasem poziom recyklingu, i tak wyraźnie niższy od europejskiej średniej, bo wynoszący według danych GUS 26,9 proc., nie zmienił się ani o jotę w porównaniu do 2020 r.

Na dane za 2022 r. trzeba będzie zapewne jeszcze kilka miesięcy poczekać, więc przyjrzyjmy się innym ustaleniom GUS z roku 2021. W owym roku zebrano w Polsce w sumie 13,7 mln ton odpadów komunalnych, co oznaczało 4,2-procentowy wzrost w stosunku do poprzedniego roku - i potwierdza często wyrażane przez firmy gospodarujące odpadami oraz organizacje i instytucje zajmujące się ochroną środowiska przekonanie, że świadomość i szczelność naszego rodzimego systemu gospodarki odpadami powoli, ale rośnie.

Rynek wygląda stosunkowo nieźle: odbiorem odpadów zajmowało się ponad 1,3 tys. przedsiębiorstw, trafiały one do 2279 punktów selektywnej zbiórki. Stamtąd 60 proc. zebranych odpadów trafiało do szeroko rozumianych "procesów odzysku". Ale pamiętajmy, że - jak wspomniany wyżej - do recyklingu trafiło niespełna 27 proc. zebranych odpadów. Reszta trafiła do kompostowania lub fermentacji (13,3 proc.) lub "przekształcenia termicznego z odzyskiem energii" (19,8 proc.).

Czytaj więcej

Na arktycznym wybrzeżu są śmieci z całego świata

Teraz odnieśmy to do europejskich celów. Dyrektywa 2008/98/WE w sprawie odpadów zakładała, że już w 2020 r. powinien zostać osiągnięty próg 50-proc. odzysku odpadów z gospodarstw domowych oraz 70-proc. odpadów z budowy i rozbiórki. Dyrektywa zmieniająca 2018/851 podniosła próg, choć dała też nowy horyzont czasowy (widać w Brukseli uświadomiono sobie, jak daleko Europa jest od osiągnięcia wyznaczonych uprzednio celów): poziom recyklingu odpadów komunalnych ustalono na 55 proc. w 2025 r., 60 proc. w 2030 r. i 65 proc. w 2035 r. W tym pierwszym terminie państwa mają wprowadzić selektywną zbiórkę tekstyliów i odpadów niebezpiecznych, a do końca br. - bioodpady powinny być zbierane selektywnie lub "recyklingowane" u źródła, np. poprzez kompostowanie. A przypomnijmy, że już dziś Polska płaci ponad 1,7 mld zł w ramach tzw. plastic tax, czyli unijnego podatku od każdej tony plastikowych opakowań, które nie trafiły do recyklingu.

Wyzwania nadchodzących miesięcy

"Wysoki udział odpadów biodegradowalnych, wynoszący blisko 29 proc., wskazuje na konieczność rozwoju recyklingu organicznego w celu osiągnięcia obowiązkowych poziomów przygotowania do ponownego użycia i recyklingu w kolejnych latach. Udział morfologiczny odpadów opakowaniowych z tworzyw sztucznych, papieru, metali i szkła (28,3 proc.), pokazuje, że zaledwie ok. 45 proc. odpadów opakowaniowych poddawane jest recyklingowi" - piszą analitycy Instytutu Ochrony Środowiska - Państwowego Instytutu Badawczego w raporcie "Morfologia odpadów komunalnych wytwarzanych w Polsce".

Czytaj więcej

Setki ton zebranych śmieci. Odpadów w lasach przybywa

W bieżącym roku wiele się może pod tym względem zmienić: trwa batalia o ostateczny kształt systemu kaucyjnego i rozszerzonej odpowiedzialności producenta - co może w znaczący sposób wpłynąć na poziom zbiórki odpadów opakowaniowych. W każdym gospodarstwie domowym, w którym segreguje się śmieci, łatwo zauważyć, że worek na tworzywa sztuczne zapełnia się najszybciej. Tych ostatnich znacząco przybyło w ostatnich latach, co zawdzięczamy w dużej mierze przemysłowi spożywczemu - ale nie tylko. Wiele mamy do przepracowania sami - jako "producenci" śmieci. Dotyczy to zwłaszcza odpadów mieszanych, do których trafia wiele frakcji, które z powodzeniem można by posegregować.

System funkcjonuje coraz sprawniej, ale wciąż pozostawia wiele do życzenia. - Jeżeli spojrzymy na konstrukcję systemu określoną ustawowo, sposób prowadzenia ewidencji odpadów i sprawozdawczość, nie ma wątpliwości, że system [gospodarowania odpadami - przyp. red.] został uszczelniony - podkreślał w niedawnym wywiadzie dyrektor IOŚ-PIB, Krystian Szczepański. -

Ale musimy przyspieszyć dotychczasową aktywność. W szczególności w aspekcie nałożonych przez UE "targetów środowiskowych" - uzupełniał.

Nie można przy tym zapomnieć, że Unia Europejska wprowadziła w swoich dokumentach logiczną i ścisłą hierarchię postępowania z odpadami. Myślenie o nich powinniśmy zaczynać od zapobiegania ich powstawaniu, potem należy myśleć o przygotowaniu ich do ponownego użycia, i wreszcie - o recyklingu. Kiedy to staje się niemożliwe, pozostaje ewentualne odzysk - np. w postaci energii. Unieszkodliwianie odpadów to ostateczność - na którą coraz mniej nas stać.

37 mln sztuk zużytych ubrań przez Europejczyków co roku trafia na wysypiska w Kenii - takie ustalenia poczynili eksperci organizacji Clean Up Kenya i Wildlight for the Changing Market Foundation w ramach swojego śledztwa przeprowadzonego w tym afrykańskim kraju. - Zeszliśmy na samo dno świata tzw. szybkiej mody, by odsłonić paskudną prawdę: handel używanymi ubraniami z Europy to w olbrzymiej mierze handel ukrywanymi odpadami - komentował szef pierwszej z tych organizacji, Betterman Simidi Musasia.

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Recykling
Anglia zmienia zasady segregacji: jeden pojemnik do wszystkiego. „Koniec chaosu”
Recykling
Producenci plastiku kłamią w sprawie zalet recyklingu? Oskarżenia w raporcie
Recykling
Niemal połowa Polaków źle segreguje śmieci. Fatalny wynik generacji Z
Recykling
Bioplastik, który rozkłada się w 40 godzin. Przełom w recyklingu