Zarówno raport Copernicus Climate Change Service (C3S), jak i dane pochodzące z rejestrów NASA potwierdzają, że minione trzy miesiące były najgorętszymi w historii pomiarów. W tym czasie odnotowano też kilka pomniejszych, niepokojących rekordów, w tym najgorętszy dzień w historii pomiarów, którym okazał się 22 lipca 2024 roku.
Najgorętsze lato w historii pomiarów: nowe dane naukowców
Mijające lato stanowi potwierdzenie pogłębiającego się kryzysu klimatycznego. Jak wynika z najnowszego raportu unijnego programu Copernicus Climate Change Service (C3S), w sierpniu, podobnie jak rok wcześniej, odnotowano rekordowo wysokie temperatury na świecie – średnia wyniosła 16,82°C.
Czytaj więcej
Nowe badanie opinii publicznej przeprowadzone przez Ipsos dla Earth4All i Global Commons Alliance pokazuje, że zdecydowana większość obywateli najw...
I choć tegoroczny lipiec nie pobił rekordu z roku poprzedniego, to czerwiec okazał się znacznie cieplejszy niż rok temu, co skłoniło naukowców do uznania tego lata za najgorętsze od czasu rozpoczęcia pomiarów w 1940 roku. Średnie temperatury były o 0,69°C wyższe od średniej z lat 1991–2020, przewyższając ubiegłoroczny rekord o 0,03°C.
Sierpień był również trzynastym miesiącem w ciągu ostatnich 14 miesięcy, w którym średnie temperatury przekroczyły punkt 1,5°C wzrostu w stosunku do poziomów z epoki przedindustrialnej.
Jak wynika z raportu, jedyną szansą na to, aby bieżący rok nie został uznany za najgorętszy w historii, jest spadek średnich temperatur od września do grudnia o co najmniej 0,3°C. Taka sytuacja nie miała jednak nigdy miejsca i zdaniem naukowców, jest to mało prawdopodobne.
Najgorętsze lato w historii pomiarów: upały i susze
Rekordowo wysokie temperatury w sierpniu oraz w okresie od czerwca do sierpnia potwierdzają również naukowcy z NASA, przytaczając dane z GISS Surface Temperature Analysis (GISTEMP), opierające się o zapisy dotyczące temperatury powietrza na powierzchni, zebrane przez stacje meteorologiczne, a także temperatury powierzchni morza, w tym pomiary z Antarktydy.
Naukowcy są zgodni co do tego, że dopóki świat nie odejdzie całkowicie od spalania paliw kopalnych, należy się spodziewać kolejnych niebezpiecznych rekordów temperatur, a co za tym idzie – również coraz bardziej dotkliwych konsekwencji zmian klimatu, czyli ekstremalnych zjawisk pogodowych, takich jak śmiertelne fale upałów, pożary lasów, powodzie oraz susza.