Do 18 listopada potrwa egipski szczyt poświęcony zmianom klimatycznym – COP27. Z tej okazji Lekarze bez Granic, we wspólnym oświadczeniu z Międzynarodowym Czerwonym Krzyżem, zwracają uwagę na wpływ kryzysu klimatycznego na sytuację humanitarną na świecie.

Organizacje podkreślają, że kryzys klimatyczny już dziś ma dramatyczne skutki humanitarne. Zmiany klimatu pogłębiają już istniejące problemy humanitarne, takie jak niedożywienie, konflikty i epidemie choć spowodowany przez najbogatsze kraje. Jak wskazują klimatyczny kryzys w największym stopniu dotyka państwa o najmniejszym dochodzie i najsłabsze grupy.

Obie organizacje wzywają światowych liderów do dotrzymywania zobowiązań wobec mniej rozwiniętych państw oraz rozwinięcia pomocy umożliwiającej im adaptacje do szybko i dramatycznie zmieniających się warunków.

" Zmiana klimatu nie jest odległym zagrożeniem. Już dziś dramatycznie wpływa na los najbardziej narażonych i najsłabszych ludzi na całym świecie. Zmiana klimatu ma szczególnie niszczycielskie konsekwencje dla ludzi żyjących w sytuacji konfliktów oraz tych pozbawionych dostępu do podstawowej opieki zdrowotnej" - piszą organizacje humanitarne.

Czytaj więcej

COP27: Będzie nowy program dla krajów dotkniętych zmianami klimatu

"Lekarze bez Granic i Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża oraz Ruch Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca na co dzień pracują ze społecznościami w krajach, w których skutki zmian klimatycznych, konfliktów i zagrożeń zdrowotnych są ponurą rzeczywistością. Wśród 25 krajów najbardziej narażonych na skutki zmian klimatycznych i najmniej zdolnych do adaptacji, większość doświadcza również konfliktów zbrojnych. W wielu z nich ludności brakuje dostępu do podstawowej opieki zdrowotnej. Kiedy efekty zmian klimatycznych pojawia się w krajach o ograniczonych zasobach ekonomicznych, żywnościowych czy wodnych, zagrażają one zdrowiu i życiu ich mieszkańców" - czytamy we wspólnym oświadczeniu.

Jak wskazują zmienny cykl susz i powodzi, jakiego w ostatnich latach doświadczyła Somalia, jeszcze wyostrzył i tak dramatyczną sytuację humanitarną, dodatkowo komplikowaną przez trzy dekady konfliktów zbrojnych. Ludzie w Somali mają niewiele czasu na adaptację, gdyż wstrząsy dotykające kraj są tak częste i silne. Dodają, że organizacje humanitarne odpowiadały również na powodzie nawiedzające Sudan Południowy i region Sahelu, niszczycielskie cyklony na Madagaskarze i w Mozambiku czy silne susze w Rogu Afryki. Kryzys klimatyczny pogłębia kryzysy zdrowotne i humanitarne - wskazują.

"Jako organizacje humanitarne jesteśmy zaalarmowani obecną sytuacją i prognozami na przyszłość. Obserwujemy zmienny cyklów opadów, susze, powodzie i plagi owadów zagrażające produkcji żywności i zapewnieniu ludziom środków przetrwania. Obserwujemy więcej ekstremalnych i destrukcyjnych zjawisk pogodowych, takich jak cyklony, które niszczą infrastrukturę opieki zdrowotnej cyklony. Obserwujemy, jak zmienia się występowanie i rozprzestrzenianie śmiertelnych chorób, takich jak malaria, denga czy cholera. Konflikty i przemoc dodatkowo zwiększają zapotrzebowanie na pilną pomoc medyczną, jednocześnie ograniczając możliwości działania placówek medycznych" - alarmują.

Organizacje podkreślają, że wszystkie te sytuacje pojawiają się w świecie, w którym temperatura już podniosła się średnio o 1,2 stopnia Celsjusza w stosunku do poziomów przedindustrialnych. Jesteśmy świadkami jak najsłabsi i najbardziej narażeni płacą śmiertelną cenę za problem, który w przytłaczającej mierze spowodowały najbogatsze narody. Jeśli natychmiastowe i ambitne środki zaradcze nie zostaną podjęte, dalsze ocieplenie klimatu będzie miało katastrofalne konsekwencje. Konieczne jest adekwatne wsparcie dla najbardziej dotkniętych ludzi i krajów, aby te mogły przygotować się na rosnące zagrożenie klimatyczne.

- Dziś potrzeby przerastają możliwości naszej odpowiedzi. Kryzys solidarności prowadzi dziś do kryzysu moralności. Świat nie może zostawić tych, którzy ponoszą najbardziej tragiczne konsekwencje, bez pomocy – mówi Stephen Cornish, dyrektor generalny szwajcarskiego oddziału Lekarzy bez Granic.

Zdaniem autorów apelu, pomoc techniczna i finansowa powinna dotrzeć do tych, którzy jej najbardziej potrzebują, co obecnie dzieje się w niewystarczającej skali. Zobowiązania Porozumienia Paryskiego do zwiększenia pomocy krajom najmniej rozwiniętym nie uwzględniają faktu, że wiele z nich jest również dotkniętych konfliktami zbrojnymi i powinno być potraktowanych priorytetowo. Zobowiązania do redukcji emisji CO2 i pomocy najbardziej dotkniętym państwom do dziś nie zostały zrealizowane.

- Widzimy silne efekty współwystępowania rosnącego zagrożenia klimatycznego i konfliktów zbrojnych, od Afganistanu po Somalię, Mali i Jemen. Naszą pracą w tych miejscach pomagamy ludziom radzić sobie z kryzysem klimatycznym. Ale organizacje humanitarne nie są w stanie same odpowiedzieć na te liczne wyzwania. Bez znacznego politycznego i finansowego wsparcia dla najbardziej wrażliwych państw, cierpienie będzie się pogłębiało – mówi Robert Mardini, dyrektor generalny Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża.

Humanitaryści wzywają w oświadczeniu przywódców do dochowania ich zobowiązań w ramach Porozumienia Paryskiego i Agendy 2030 oraz do zapewnienia, aby najbardziej narażeni i dotknięci konfliktami zbrojnymi ludzie dostali adekwatne wsparcie, by mogli przygotować się do zmieniającego się klimatu.

"Musimy wspólnie znaleźć rozwiązania i zapewnić dostęp do finansowania w trudnej rzeczywistości. Zostawianie ludzi samych sobie nie wchodzi w grę" - apelują.