Najnowsza część raportu Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu ostrzega, że obecnie na terenach wrażliwych klimatycznie żyje nawet 3,6 mld ludzi. Naukowcy potwierdzają też, że obecnie każdy zamieszkany kontynent doświadcza szeregu skutków klimatycznych, od susz i powodzi po utratę bioróżnorodności oraz spadek produkcji żywności.

Sekretarz Generalny ONZ Antonio Guterres napisał na Twitterze, że "widział wiele raportów, ale żaden nie umywa się do nowego raportu klimatycznego IPCC, atlasu ludzkiego cierpienia i potępiających oskarżeń o porażkę przywództwa klimatycznego". "Wiem, że ludzie na całym świecie są niespokojni i źli. Ja też. Czas zamienić wściekłość w działanie dla klimatu" – napisał Guterres.

Czytaj więcej

IPCC: pogłębiające się zmiany klimatu to zagrożenie dla ludzi oraz planety

Eksperci i ekspertki Koalicji Klimatycznej apelują, aby wnioski płynące z kolejnej części raportu potraktować poważnie, dopóki istnieje jeszcze szansa na dostosowanie się do zagrożeń klimatycznych i poprawienie jakości życia ludzi.

Według Urszuli Stefanowicz z Polskiego Klubu Ekologicznego Okręg Mazowiecki, ekspertki Koalicji Klimatycznej, nie należy zapominać o wadze sprawiedliwości społecznej w walce z ocieplaniem się klimatu:

„Dostosowanie się do tych negatywnych zjawisk, których już doświadczamy i nie możemy uniknąć, w połączeniu z odbudową zniszczonych ekosystemów i jak najszybszym ograniczeniem emisji, to ogromne wyzwanie. Potrzebujemy międzynarodowej współpracy i solidarności, by nie tylko wykonać tę pracę u siebie, ale też wesprzeć działania w tych krajach rozwijających się, których w żaden sposób nie stać na ich przeprowadzenie. Wiemy to, a jednak zderzamy się z rzeczywistością rabunkowego zużywania surowców, nierówności społecznych, konfliktów, niestety także zbrojnych - powodowanego przez ludzi zniszczenia i śmierci, braku szacunku dla siebie nawzajem i wszystkiego, co nas otacza. A przecież potrafimy być inni, potrafimy pomagać sobie wzajemnie w najtrudniejszych momentach, dostrzegać nie tylko swoje własne potrzeby” – powiedziała ekspertka.

Zdaniem Krzysztofa Cibora z Greenpeace Polska, eksperta Koalicji Klimatycznej, oprócz odejścia od paliw kopalnych, trzeba niezwłocznie zadbać o dziką przyrodę:

„Zwiastuny opublikowanego dzisiaj raportu oglądaliśmy już w Polsce wiele razy. Huraganowe wiatry, których dopiero co doświadczyliśmy, będą częstsze i bardziej gwałtowne, bo tak właśnie wygląda kryzys klimatyczny. Raport mówi też o tym, że skutki kryzysu klimatycznego dla ludzi i przyrody będą gorsze niż zakładaliśmy i przyjdą wcześniej niż się obawialiśmy. Czerwony alarm dla ludzkości jest coraz głośniejszy, a reakcja rządzących wciąż nieadekwatna. Naukowcy podkreślają, że poza pilnym odejściem od spalania paliw kopalnych musimy przestać niszczyć dziką przyrodę. Jest ona nie tylko ofiarą kryzysu klimatycznego, ale ma ogromny potencjał w walce z jego skutkami. Zamiast wycinek w Puszczy Karpackiej czy Białowieskiej, autostrad przez biebrzańskie bagna, ujarzmiania rzek i zabudowywania łąk, potrzebujemy zatrzymać zniszczenie i pozwolić dzikiej przyrodzie odradzać się, by lepiej nas chronić. Zmiana klimatu jest wyzwaniem globalnym, które wymaga rozwiązań lokalnych, dlatego też w drugiej części Szóstego Raportu Oceniającego IPCC (AR6) przygotowanej przez II Grupę Roboczą znajdziemy obszerne informacje regionalne. Ponadto raport dostarcza też szczegółowych informacji na temat skutków, ryzyk i adaptacji miast, w których żyje ponad połowa ludzkości. W najgorszej sytuacji są te miasta, w których skutki zmiany klimatu łączą się z już występującym w nich ubóstwem, bezrobociem, brakiem podstawowych usług i złym planowaniem rozwoju, ale w miastach też rodzi się i jest wdrażanych wiele rozwiązań takich jak zielone, pasywne, generujące własną energię budynki czy zrównoważone systemy miejskiej mobilności.”

O konieczności adaptacji miast do zmieniających się warunków klimatycznych przypomina Marcin Kowalczyk z WWF Polska, ekspert Koalicji Klimatycznej:

„Adaptacja do zmiany klimatu jest niezbędna w każdym miejscu świata. Wprawdzie Polska nie należy do państw najmocniej narażonych, ale nadal musimy liczyć się z wieloma negatywnymi skutkami - susze, powodzie błyskawiczne, huraganowe wiatry. To oznacza, że kwestie przystosowania do zachodzących zmian będą coraz istotniejsze. To oznacza konieczność zarówno zadbania o przyrodę i jej różnorodność biologiczną, jak i dostosowywanie miast, budynków i infrastruktury do warunków, w których przyjdzie nam żyć. Konieczne będzie zadbanie o likwidację wysp ciepła w miastach - takich jak zabetonowane rynki i place - i zadbanie o więcej zieleni, uwzględnienie możliwości nawalnych opadów, również przy projektowaniu dróg i placów. Zmienić też będą musiały się standardy budynków - zarówno pod względem ich efektywności energetycznej, jak i dostosowania ich konstrukcji do możliwych huraganowych wiatrów. Odpowiedzialność tu spoczywa zarówno na władzach, w tym samorządowych, jak i na odpowiedzialności deweloperów, którzy powinni być zobowiązani do brania kwestii klimatycznych pod uwagę przy tworzeniu nowych osiedli” – podkreśla Kowalczyk.