Kapituła nagrodziła osoby, firmy i samorządy zaangażowane w walkę o klimat. W tym roku nagroda została rozszerzona o kolejne kategorie: Tytanka - nagradzamy kobiety aktywnie działające na rzecz ochrony klimatu, In memoriam - honorujemy osoby już nieżyjące, które przez wiele lat aktywnie działały na rzecz środowiska.

Laureaci nagród poniżej:

Tytan

Jacek Bożek

Założyciel Klubu Gaja jest wszędzie tam, gdzie przyrodzie dzieje się krzywda. To jeden z nielicznych obrońców przyrody, których racji od czasu do czasu słuchają politycy.

Nasunięta na oczy czapka Jacka Bożka to ikona polskiego aktywizmu ekologicznego. Czapki nosi on od naznaczonego chorobami i słabą kondycją dzieciństwa. – Miałem przyjemność zetknąć się z cierpieniem już jako dziecko – mówił w jednym z wywiadów, tłumacząc, że „przyjemność" wynikała z intensywniejszej radości życia w obliczu cierpienia. Cierpienia innych dzieci, na które napatrzył się w sanatoriach, i cierpienia wszystkich istot żywych.

Z tego doświadczenia wyrosła wrażliwość aktywisty. Jako nastolatek wyłowił z wanny szykowane na święta karpie i wypuścił je w Jeziorze Żywieckim. Jako 30-latek, gdy PRL walił się w gruzy, w rodzinnym Bielsku-Białej wspinał się na drzewa przeznaczone do wycinki. Protestował w obronie zwierząt z jednego z radzieckich cyrków, jakie zawitały do Polski. A potem było jeszcze 30 lat, z okładem, prac na rzecz środowiska naturalnego.

Dorobek Klubu Gaja jest imponujący. Stowarzyszenie walnie przyczyniło się do ustawy o ochronie zwierząt (zebrało 600 tys. podpisów pod projektem) i ustanowienia Dnia Praw Zwierząt. Z jego inicjatywy utworzono rezerwat Wisła pod Zawichostem oraz zablokowano Kaskadę Dolnej Wisły. W latach 2003–2014, w Święta Drzewa, posadzono 700 tys. drzew, a podczas akcji „Zbieraj makulaturę", zgromadzono 3100 ton makulatury. Liczba interwencji, udzielonych porad i konsultacji sięga kilku tysięcy.

– Jak grzeszyć, to świadomie – dowodzi Bożek. Oznacza to, że są sytuacje, które osobom wrażliwym na niedolę zwierząt mogą się nie podobać: jak choćby spożywanie mięsa w jego przypadku. Zabronić nie można, ale można wszystkim uświadomić, jak niehumanitarne są nasze kulinarne nawyki i z jakim cierpieniem zwierząt się wiążą. I poszukać kompromisu, który sprawi, że los zwierząt – jak i całej eksploatowanej przez nas natury – choć trochę się poprawi. Metoda małych kroczków bywa najskuteczniejsza.

Tytanka

Anna Kalinowska 

Jedna z inicjatorek utworzenia w 1992 r. Uniwersyteckiego Centrum Badań nad Środowiskiem Przyrodniczym i Zrównoważonym Rozwojem – międzywydziałowej jednostki Uniwersytetu Warszawskiego.

O sobie pisze tak: „To kontakt z przyrodą oraz atmosfera rodzinnego domu sprawiły, że wybrałam Wydział Biologii na Uniwersytecie Warszawskim, tu rozpoczęłam pracę w 1969 r., tu też uzyskałam doktorat. Specjalizowałam się w dziedzinie ekologii i ochrony środowiska także na innych uniwersytetach, m.in. w Oksfordzie i w Aarhus w Danii. Staram się przekazywać studentom nie tylko akademicką wiedzę, ale i szacunek do świata. Swoje książki oraz radiowe i telewizyjne programy adresuję do wszystkich, uważając, że stan środowiska zależy od nas wszystkich, a od tego zależy nasze zdrowie, bezpieczeństwo ekologiczne kraju i szansa na dobrobyt".

W latach 1998–2004 dr Kalinowska była członkiem Rady Światowej Unii Ochrony Przyrody IUCN. W latach 1998–2001 pełniła funkcję narodowego przedstawiciela w NATO-wskim Komitecie ds. Wyzwań Współczesnego Społeczeństwa. Cel komitetu to pomoc w rozwiązywaniu problemów, takich jak zagrożenia środowiska, stających na drodze do stabilności i dobrobytu społeczeństw przez wymianę doświadczeń i technologii oraz poszukiwania wspólnych możliwości działań.

Jest autorką książek, m.in. „Ekologia – wybór przyszłości" (pierwszy podręcznik edukacji ekologicznej dla szkół średnich, nagrodzony przez ministra edukacji), „Ekologia – wybór na nowe stulecie" –książka skierowana do wszystkich, którym bliskie są losy naszej planety; łączy cechy cennego podręcznika służącego edukacji ekologicznej i osobistej refleksji nad związkami ludzi i przyrody.

O czasie wolnym pisze tak: „Mój Ojciec Adam Kalinowski był jednym z pionierów narciarstwa turystycznego w Polsce. Ciągle marzę, by powtórzyć trasę rajdu mojego Taty, kiedy w 1927 r. wraz z kolegami z Państwowego Instytutu Wychowania Fizycznego pokonali 1000 km na nartach od Suwałk po Howerlę. Latem narty zmieniam na rower".

Nagroda główna

Firmy

BACTrem 

Firma wykorzystuje pożyteczne bakterie. Opracowała, wdrożyła i rozwija nowe biotechnologie, m.in. preparaty do biodegradacji trudno rozkładalnych substancji toksycznych i niebezpiecznych.

Dzięki temu partnerzy spółki mogą likwidować zawarte w odpadach, gruntach i osadach potencjalnie rakotwórcze skażenia, takie jak: związki ropopochodne, olej kreozotowy, pestycydy, mogą też dezaktywować metale ciężkie.

BACTrem sp. z o.o. powstała w 2016 r. z inicjatywy prof. Magdaleny Popowskiej, pracownika badawczo-dydaktycznego Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego. Potencjał naukowy, m.in. wiedza o fizjologii bakterii, a także znajomość procesów biotechnologicznych pozwalają odpowiadać na potrzeby środowiska tworzeniem specjalistycznych biopreparatów.

BACTrem pozostaje związana z Uniwersytetem Warszawskim, ale posiada własne laboratoria badawcze i pomieszczenia produkcyjne w Parku Naukowo-Technologicznym Świerk.

Firma prowadzi prace badawczo-rozwojowe dla sektora rolnego , opracowała serię specjalistycznych preparatów do rekultywacji zdegradowanych terenów rolnych. Ich zastosowanie pozwala rolnikom na zwiększenie ilości plonów w sposób naturalny.

BACTrem wykonuje również specjalistyczne badania mikrobiologiczne.

Przewagą technologiczną spółki jest tworzenie preparatów w taki sposób, aby wykorzystać współdziałanie mikroorganizmów. Dzięki temu preparaty BACTrem działają szybciej oraz prowadzą do całkowitego rozkładu substancji toksycznych do związków bezpiecznych.

BACTrem jest mikroprzedsiębiorstwem nastawionym na technologie służące ochronie środowiska i rolnictwu proekologicznemu, a wszystkie rozwiązania są tworzone z precyzją naukową i dbałością o jakość, efektywność i bezpieczeństwo.

Biopreparaty tej firmy posiadają atesty higieniczne NIZP-PZH.

Nowoczesne technologie

Bioseco 

Startup opracował system dla farm wiatrowych. Montowany na wieży turbiny umożliwia obserwację otoczenia i wykrywanie nadlatujących ptaków.

Działająca od 2013 r. gdyńska spółka Bioseco, po kilku latach prac badawczych – współfinansowanych przez NCBiR – wypuściła na rynek europejski pierwsze produkty wykorzystujące innowacyjną technologię wykrywania i ochrony ptaków. Urządzenie skonstruowane przez startup Krzysztofa Paszka potrafi wykrywać różne ptaki, ale jest szczególnie nastawione na ochronę dużych gatunków. Wśród nich są drapieżniki, jak bielik, orlik i kania ruda. Nowatorska technologia polskiej firmy potrafi również wykrywać i chronić bociany oraz żurawie, a także znacznie mniejsze ptaki, w tym m.in. pustułki i myszołowy.

Jak działa rozwiązanie Bioseco? System adresowany jest m.in. do operatorów farm wiatrowych. Gdy wykryje ptaka w odległości, która grozi kolizją z turbiną, automatycznie uruchomi systemy ostrzegania, zaś w ostateczności może czasowo zatrzymać turbinę wiatrową, umożliwiając ptakom bezpieczny przelot. Przedstawiciele firmy uważają, że odpowiednie instytucje środowiskowe mogą narzucać obowiązek trwałego wyłączania turbin w czasie okresów migracji czy lęgowych, gdy istnieje ryzyko zwiększonej kolizyjności. Gdy śmiertelność chronionych gatunków jest potwierdzona, operatorzy turbin mogą otrzymać nakaz podjęcia działań minimalizujących ich negatywny wpływ na środowisko. To spore wyzwanie dla takich przedsiębiorstw. System, który wdraża Bioseco, ma stanowić odpowiedź na te problemy.

W języku technicznym jest to stereowizyjny układ kamer, wspierany przez procesory w układzie rozproszonym. Innowacja ta – w celu polepszenia skuteczności działania systemu – umożliwia zastosowanie nauczania maszynowego i sztucznej inteligencji.

Warto zauważyć, że projekt Bioseco to całkowicie polski produkt, skonstruowany przez rodzimych inżynierów, we współpracy z ornitologami. Bioseco pracuje również nad systemem do redukcji kolizji ptaków z samolotami w obrębie portów lotniczych. Prototyp takiego urządzenia jest obecnie testowany na lotnisku w Gdańsku.

Samorządy

Konin

Przestawienie miasta na zielone tory to zadanie trudne, ale możliwe. Dowodzi tego 72-tysięczna wielkopolska miejscowość.

Ponad 30 mln zł będzie kosztować realizacja ambitnego projektu „Ekologiczny Konin – rozwój i promocja niskoemisyjnego transportu miejskiego". Ale zakup 12 ekologicznych autobusów dla miasta (sześć elektrycznych i sześć hybrydowych) to zaledwie początek. Na ulicach pojawią się nie tylko „zielone" autobusy, ale też trzy ładowarki wolno stojące dla nich o mocy 120 kW każda. W zajezdni powstała myjnia z zamkniętym obiegiem wody.

System proekologicznej komunikacji miejskiej ma uzupełnić infrastruktura integrująca komunikację miejską z rowerową: dziewięć punktów przesiadkowych typu bike & ride, czyli przystanki ze stojakami dla rowerów. By rowerzyści mogli wygodnie do nich docierać, ratusz przebuduje 400 metrów ciągów pieszych na dwóch kluczowych dla miasta ulicach: Kolbego oraz Poznańskiej. Dopełnieniem jest aplikacja do zarządzania flotą pojazdów miejskich oraz systemy: tablic informacyjnych oraz dyspozytorski.

Nowe autobusy będą mogły przewozić jednocześnie 1090 pasażerów. Według szacunków miasta oddanie ich do użytku będzie oznaczać roczną redukcję emisji gazów cieplarnianych o 740 ton ekwiwalentu CO2.

To nie jest ostatnie słowo ratusza. W mieście trwają testy autobusu wodorowego, co wydaje się być wyborem naturalnym, skoro w pobliskich zakładach ZE PAK ma być produkowany „zielony wodór".

W ciągu dwóch kolejnych lat w mieście mają się pojawić dwa kieszonkowe parki, siedem zielonych podwórek, 17 kilometrów zielonych korytarzy miejskich oraz trzy tężnie na wyspie Pociejewo. Ten 10-milionowy projekt dofinansują Fundusze EOG oraz Fundusze Norweskie.

– Trzy lata temu rozpoczęliśmy intensywne prace nad stworzeniem nowej strategii rozwoju miasta poprzez szerokie konsultacje z naszymi mieszkańcami. Odpowiedzieli, że chcą być miastem ekologicznym – podsumowuje prezydent Konina, Piotr Korytkowski.

Organizacje ekologiczne

Instytut na rzecz Ekorozwoju

„W interesie przyszłych pokoleń – w ten lapidarny sposób Instytut na rzecz Ekorozwoju definiuje swoje motto. W walce o dobro dzieci i wnuków jest to jedna z najskuteczniejszych organizacji w Polsce.

Aktywizm proekologiczny dotarł do Polski dość późno – dopiero z końcem lat 70. ubiegłego wieku. Ale gdy w 1980 r. powstała w Krakowie pierwsza legalna organizacja o takim charakterze – Polski Klub Ekologiczny – jej twórcy w błyskawicznym tempie otwierali oddziały w kolejnych miastach kraju.

Z PKE w 1990 r. wyrósł Instytut na rzecz Ekorozwoju. Przez kolejnych 30 lat był jedną z najbardziej kompetentnych organizacji o charakterze analitycznym i konsultingowym. „Osobom odpowiedzialnym za siebie, swoje grupy i organizacje pomagamy tworzyć nowe produkty, strategie, plany, programy, analizy i rozwiązania z uwzględnieniem zasad ekorozwoju, którymi kierujemy się we wszystkim, czego się podejmujemy" – możemy przeczytać na stronach internetowych Instytutu. – „Dbałość o dobrą jakość środowiska, życia i produktów, jest naszą nadrzędną wartością".

Trudno byłoby wskazać obszary, które InE pomijałby w projektach czy publikacjach. Eksperci Instytutu zajmują się m.in.:

- energetyką, a zwłaszcza OZE i efektywnością energetyczną;

- transportem – poszukując sposobów na tworzenie zrównoważonej polityki transportowej oraz promując najmniej szkodliwe dla środowiska formuły funkcjonowania tego rynku;

- terenami wiejskimi, które należy rozwijać, uwzględniając ich walory krajobrazowe i przyrodnicze;

- miastami, gdzie trzeba hamować urbanizację, gospodarować ograniczonymi zasobami, poprawiając zarazem warunki życia mieszkańców;

- przyjaznym środowisku biznesem.

We wszystkich obszarach, na które InE stara się wpływać, chodzi o skuteczne zintegrowanie polityki ekologicznej z planami i działaniami decydentów. Stu kilkudziesięciu ekspertów, którzy do dziś działali w Instytucie zrealizowało około 400 projektów. Imponujący dorobek.

Wyróżnienie

Tytanka

Maria Andrzejewska  

– Działania na rzecz zrównoważonego rozwoju, analizy danych, a szczególnie zdjęć satelitarnych, nadają sens mojemu życiu zawodowemu, które dość mocno łączy się z prywatnymi pasjami – mówi o sobie Maria Andrzejewska, dyrektor generalna Centrum UNEP/ GRID-Warszawa, które realizuje misję Programu Środowiskowego Organizacji Narodów Zjednoczonych (UNEP).

Absolwentka Wydziału Geografii i Studiów Regionalnych na Uniwersytecie Warszawskim, jest ekspertką UNEP i Unii Europejskiej w zakresie analizy danych środowiskowych. Z Centrum UNEP/GRID-Warszawa jest związana od 1992 r., a od 2008 r. stoi na czele tej organizacji. W tym czasie została trzykrotnie wyróżniona, wraz ze swoim zespołem, nagrodą ministra środowiska za szczególne osiągnięcia naukowo-badawcze w zakresie ochrony, kształtowania i użytkowania środowiska i jego zasobów. Była też inicjatorką partnerstwa na rzecz realizacji środowiskowego wymiaru Celów Zrównoważonego Rozwoju (SDG) „Razem dla środowiska”.

Trefl  

Firma Trefl produkuje gry i karty do gry – kontynuuje tradycje powstałej w 1947 r. Krakowskiej Fabryki Kart.

4 września 2020 r. rozpoczęła produkcję innowacyjna ekofabryka – pierwszy na świecie zdaniem Trefla zakład, który może zaoferować klientom planszówki przyjazne środowisku. Ekofabryka powstała zgodnie z normami certyfikatu BREEAM, najczęściej stosowanej w Europie metody pozwalającej ocenić budynek pod kątem wymagań środowiska. Zastosowano w tej fabryce szereg ekologicznych rozwiązań, m.in. gazowe pompy ciepła, systemy fotowoltaiczne, a w instalacjach sanitarnych wykorzystuje się wody opadowe.

Znak Ecofriendly Game na grach tej firmy świadczy o tym, że podczas produkcji zostały użyte wyłącznie materiały, które są biodegradowalne lub podlegają recyklingowi. W tych grach elementy z plastiku zostały zastąpione drewnem, kartonem, papierem lub tkaninami.

Trefl stara się przekonać klientów do tego, że kartonowy pionek to nadal pionek „pełnowartościowy".

MPK Kraków  

MPK SA w Krakowie ma 78 autobusów elektrycznych. 50 przegubowych elektryków, które zostały dostarczone do Krakowa w 2021 r., jeździ na czterech liniach kursujących przez Aleje Trzech Wieszczów, a więc w rejonie miasta, gdzie odnotowywane są największe przekroczenia norm zanieczyszczenia powietrza.

Autobusy bezemisyjne stanowią prawie 14 proc. całego taboru MPK. W planach przewoźnika jest zakup kolejnych 20 autobusów elektrycznych. Ponieważ liczba autobusów elektrycznych w Krakowie systematycznie się zwiększa, przewoźnik w 2018 r. utworzył dwie kolejne stacje do ładowania przez pantograf. Kolejne tego rodzaju stacje ładowania powstały w czterech nowych lokalizacjach. W planach jest budowa kolejnych.

Oprócz autobusów elektrycznych MPK SA eksploatuje także 34 autobusy hybrydowe.

Na dachach siedmiu autobusów przegubowych został zamontowany system technologii fotowoltaicznej, który przetwarza promieniowanie słoneczne na energię elektryczną.

Nowoczesne technologie

Onlybio.life

Spółka z Grupy Hub.Tech (dawniej Boruta-Zachem) produkuje naturalne kosmetyki i ekologiczne środki czystości. To pierwszy w naszym kraju wytwórca środków chemii gospodarczej i produktów kosmetycznych na bazie biosurfaktantów. Firma działa w oparciu o własne laboratoria, a produkty sprzedawane są pod dwiema markami: OnlyBio (produkty przeznaczone do higieny i pielęgnacji ciała dorosłych oraz dzieci), a także OnlyEco – ekologiczne środki czystości. We wrześniu spółka otrzymała 6,5 mln zł dofinansowania na rozbudowę linii produkcyjnej oraz wdrożenie innowacyjnej gamy kosmetyków zawierających w swoim składzie nośniki z enkapsułowaną̨ substancją aktywną.

Bydgoska grupa wskazuje, że zajmuje pozycję lidera na rynku kosmetyków „bio", „eko" i „wege". W październiku Onlybio.life ruszyła z kampanią marketingową kosmetyków, a jej twarzą została wokalistka Cleo. Efekty są już widoczne – w zeszłym miesiącu spółka odnotowała największe miesięczne przychody w historii swojej działalności – wyniosły ponad 10 mln zł.

Hilo 

Polski startup wdraża rozwiązanie, które automatyzuje procesy DSR (Demand Side Response) i pozwala zarządzać rozproszoną infrastrukturą. W praktyce chodzi o usługę zarządzania popytem na żądanie operatora systemu elektroenergetycznego. Dzięki temu odbiorcy energii mogą dobrowolnie, czasowo obniżyć zużycie energii. Chodzi też o stabilizowanie sieci na wypadek niesprzyjających warunków atmosferycznych czy zachwianego poziomu wytwarzania energii z OZE. System od Hilo Solutions pomaga monitorować kluczowe parametry infrastruktury technicznej. Adresowany jest m.in. do zakładów produkcyjnych, ale pozwala też na uczestnictwo małych i średnich przedsiębiorstw w systemie DSR przez wykorzystanie istniejących źródeł zasilania zapasowego. Z rozwiązań startupu, który istnieje od 2018 r., korzystają np. MCX, firma z branży telekomunikacyjnej, i zakłady Cegielski-Poznań. W przyszłości system ma posłużyć zarządzaniu mikrosieciami i sterowaniem zasobami wirtualnych elektrowni (VPP). Za projektem stoi Maciej Grunt.

Samorządy

Nakło nad Notecią  

miniPSZOK – to wyjątkowe w skali Polski rozwiązanie sprawiło, że Nakło stało się poligonem nowatorskiej zbiórki odpadów.

Mieszkańcy miasta nie segregują odpadów w domach, oddzielają tam jedynie bioodpady. Reszta trafia do miniPSZOK-ów, czyli dużych kontenerów (ośmiu na terenie miasta i dwóch w sąsiednich gminach), gdzie segregacją przyniesionych śmieci zajmuje się specjalnie zatrudniony i wyznaczony do tego pracownik.

W systemie funkcjonują też elektroniczne karty identyfikacyjne dla osób oddających śmieci, które pozwalają m.in. kontrolować, kto uczestniczy w systemie.

Rozwiązanie pozwoliło zwiększyć poziom partycypacji mieszkańców w zbiórce odpadów, uczyniło proces bardziej efektywnym, podwyższyło poziomy recyklingu. Do Nakła przyjeżdżają samorządowcy z całego kraju, by sprawdzić, jak działa system, a samorząd zdobywa nagrody za swój pomysł. Osiąga też progi wyznaczane przez Unię Europejską na długo przed resztą kraju i czyni tak od co najmniej dobrych dziesięciu lat.

Rybnik  

3538 – tyle wniosków o dofinansowanie z programu „Czyste powietrze" złożono w mieście od początku trwania programu do września br., z czego 3370 dotyczyło zakupu i montażu źródła ciepła zgodnego z wymaganiami rządowego programu. Jeszcze w 2018 r. szacowano, że na 18,5 tys. domów jednorodzinnych w tym mieście 14 tys. ogrzewanych jest przy użyciu węgla. Dlatego było to najważniejsze źródło zanieczyszczenia powietrza w miejscowości. Dziś – proporcjonalnie – Rybnik jest liderem zestawień gmin, w których prowadzona jest wymiana kopciuchów na nowe, czystsze źródła ciepła dla gospodarstw domowych. W ocenie Polskiego Alarmu Smogowego wysokie pozycje w tych rankingach zajmują gminy najbardziej aktywne w zachęcaniu mieszkańców do wymiany źródeł ciepła. Ale w Rybniku władze nie tylko zachęcają: 1 stycznia 2022 r. w życie wejdzie zakaz używania kotłów na paliwa stałe starszych niż dziesięć lat oraz instalacji bez tabliczek znamionowych. Zakaz obejmie też stosowanie do palenia mułów i flotokoncentratów węglowych.

Organizacje

Client Earth

Fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi to regionalne, warszawskie biuro międzynarodowej organizacji ClientEarth, która koncentruje się na egzekwowaniu przepisów związanych z ochroną środowiska.

Organizacja liczy sobie 13 lat i jest dziś ona jedną z najbardziej prężnych i skutecznych organizacji na świecie.

Za jej działanie odpowiada ponad 200 osób, które z 8 biur – centrali w Londynie oraz regionalnych oddziałów – prowadzą działania prawne w ponad 50 krajach na całym świecie.

W Polsce ClientEarth działa od 2010 r., a w radzie programowej polskiego oddziału zasiada m.in. Adam Bodnar, były rzecznik praw obywatelskich. Warszawskie biuro prowadzi działania w zakresie przeciwdziałania zmianom klimatycznym, wspierania czystej energii, poprawy jakości powietrza oraz bioróżnorodności.

Przygotowuje opinie i raporty prawne, wspiera działania legislacyjne i monitoruje przestrzeganie przepisów przy wydawaniu decyzji środowiskowych dla inwestycji.

Energie cities

Jedna z najstarszych w Polsce organizacji zrzeszających samorządy przywiązane do tworzenia proekologicznej polityki, w tym przypadku przede wszystkim – energetycznej.

Działa w Polsce od 1994 r. jako część Europejskiej Sieci Energy Cities, wspierając i promując tzw. Porozumienie Burmistrzów, czyli europejski ruch lokalnych liderów działających na rzecz zwiększania efektywności energetycznej i OZE na poziomie samorządowym. Do Energie Cities należy kilkadziesiąt JST z całej Polski.

Organizacja przeszkoliła kilka tysięcy pracowników instytucji samorządowych, zorganizowała ponad 200 seminariów, doradza w zakresie pozyskiwania i wykorzystywania funduszy europejskich, udziela też porad z zakresu zrównoważonego rozwoju gmin oraz łączy potencjalnych partnerów przy rozmaitych projektach z wymienionych wyżej obszarów (również na szczeblu międzynarodowym, od republik bałtyckich i Bałkanów, po Półwysep Iberyjski i Wielką Brytanię). Uczestniczyła w ponad 80 projektach realizowanych na szczeblu krajowym i międzynarodowym.

In memoriam

Iwona Jacyna 

W lutym 2021 r. zmarła red. Iwona Jacyna, publicystka zajmująca się problematyką nowocześnie pojmowanej ochrony środowiska.

Prof. Maciej Nowicki, minister ochrony środowiska, napisał „Pamiętam jej świetne artykuły w »Życiu Warszawy«. Była bez wątpienia pionierką w pisaniu o ochronie środowiska w naszym kraju". Dr Anna Kalinowska z Uniwersytetu Warszawskiego oceniła: „wszyscy byliśmy swego czasu inspirowani przez publicystykę pani red. Iwony Jacyny". Urodziła się we Włodzimierzu Wołyńskim w 1928 r., ukończyła Wydział Biologii i Nauk o Ziemi Uniwersytetu Warszawskiego, na łamach prasy debiutowała jako 20-latka.

Największe sukcesy i najlepsze, niezapomniane publikacje to redakcja „Życia Warszawy", w której pracowała od 1973 r. do emerytury w 1988 r. Zawsze powtarzała, że dobre dziennikarstwo ekologiczne musi opierać się na wiarygodnych źródłach, udokumentowanych argumentach, z powołaniem się na autorytety w każdej dziedzinie wiedzy.

Była w gronie inicjatorów powołania Klubu Publicystów Ochrony Środowiska EKOS (1983), a wcześniej Klubu Ochrony Środowiska działającego w latach 70. przy SDP.

W jej dorobku jest kilka książek, m.in. „Żyć – znaczy niszczyć?" (1973), „Ziemia w asfalcie" (1975), „A jednak miasto?" (1984), „Czy zadepczemy przyrodę?" (1987).

Mimo wrodzonego optymizmu zżymała się na decydentów i polityków, że tak mizerne i nieefektywne są ich działania w ochronie środowiska. Były zresztą lata, w których „oni" nie pozwalali drukować i publikować. Jej publicystyka zatrzymywana przez cenzurę lat 70. i 80. nie pasowała do socjalistycznych sloganów o tym, że „ludziom żyje się lepiej i dostatniej".

W ankiecie w rubryce „hobby" napisała „przyroda i turystyka", a w „ulubionych lekturach" – „dobre książki, choć wszystkich dobrych i tak nie zdąży się przeczytać".

Red. Krzysztof Walczak wspomina ją tak: „Wiele Jej zawdzięczam. W pewnym sensie ukształtowała moje pióro i zawsze traktowała moje dziennikarstwo jako „drugą zmianę" w „Życiu Warszawy".

prof. Stefan Kozłowski

Wybitny ekolog, taternik, geolog, polityk (1928–2007). Autor znaczących publikacji, ale i praktyk – minister.

Studia na Wydziale Geologiczno-Mierniczym AGH (geologia surowcowa, ochrona środowiska) ukończył w roku 1952. W czasie studiów był asystentem prof. Walerego Goetla, który propagował idee ochrony przyrody. Doktorat uzyskał w roku 1962, kierował Zakładem Złóż Surowców Skalnych w Instytucie Geologicznym w Warszawie (1963–1984) od 1976 roku na stanowisku profesora. Efektem naukowego pobytu w Mongolii była praca „Badania geologiczne nad rozwojem plutonizmu i wulkanizmu na obszarze gór Chasagtu w Zachodniej Mongolii", na podstawie której habilitował się na AGH w 1969 r.

Zasiadał w Państwowej Radzie Ochrony Przyrody (1968–1989) i Państwowej Radzie Ochrony Środowiska w (1981–1990).

W 1980 roku wstąpił do Solidarności, przewodniczył zespołowi ekspertów związku w Instytucie Geologicznym. Od 1988 roku w Komitecie Obywatelskim – był tam szefem komisji ochrony środowiska i zasobów naturalnych. Podczas obrad Okrągłego Stołu w 1989 roku był przewodniczącym zespołu ekologicznego ze strony opozycyjnej.

W latach 1989–1991 poseł – wiceprzewodniczący Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa. W latach 1991–1992 minister ochrony środowiska. W latach 1992–1995 prof. Kozłowski doradzał prezydentowi Lechowi Wałęsie w sprawach ekologii i ochrony środowiska, w latach 1993–1995 przewodniczył Radzie Ekologicznej działającej przy prezydencie.

Należał do inicjatorów utworzenia Banku Ochrony Środowiska, był współtwórcą Narodowej Fundacji Ochrony Środowiska, Przewodniczył Komitetowi „Człowiek i Środowisko" Polskiej Akademii Nauk w latach 1990–2006.

Napisał m.in. „W drodze do ekorozwoju" (1997); „Ekologiczne problemy przyszłości świata i Polski" (1998); „Ekorozwój – wyzwanie XXI wieku" (2000).

Uczestniczył w pierwszym po wojnie narciarskim przejściu grzbietu Bieszczad Zachodnich (1956). PTT odznaczyło go Złotą Odznaką PTT z Kosówką. (1998).

Opinie kapituły

Ciężkie czasy? A więc ekologia! 

Pierwsze miesiące pandemii były szokiem dla przedsiębiorców. Nagłe zamknięcie gospodarki, a potem jej naprzemienne otwieranie i zamykanie, przerwanie światowych i lokalnych łańcuchów dostaw, regulacje skutkujące koniecznością zaprzestaniem świadczenia większości usług konsumenckich, niepewność co do dalszego przebiegu pandemii i wydolności służby zdrowia spowodowały ograniczenie aktywności gospodarczej firm, a w konsekwencji pogorszenie ich sytuacji finansowej.

Właściciele zdecydowali się nie zwalniać pracowników i nie ciąć płac, ale wstrzymali inwestycje. W 2021 r. doszło do odbicia gospodarki, ale świat jest daleki od ogłoszenia końca kryzysu. W Polsce niepewność powiększają rosnąca inflacja, niejasna dostępność wsparcia z Krajowego Planu Odbudowy oraz z funduszy nowej perspektywy finansowej UE.

Czy w tak trudnych czasach ekologia powinna być dla przedsiębiorców ważna? Musi być. Oto niektóre tylko argumenty dlaczego musi. Z powodów moralnych, czyli troski o planetę. I z powodów biznesowych: przedsiębiorstwa, które nie będą dostarczać produktów bądź usług wytwarzanych w zrównoważony sposób, muszą liczyć się z utratą pozycji konkurencyjnej, negatywnymi ocenami coraz bardziej świadomych klimatycznie klientów, wyższymi kosztami finansowania i trudnością w zdobyciu inwestorów. Kolejne regulacje Zielonego Ładu wymuszają przyspieszenie transformacji, a w polskich warunkach szczególne znaczenie mają przemiany w energetyce, budownictwie i transporcie. Przemysł musi otrzymać zieloną energię w przeciwnym wypadku polskie produkty będą mieć większy ślad węglowy niż wyroby konkurentów.

Daria Kulczycka

Kolejne wyzwanie dla biznesu

Ochrona środowiska naturalnego i zrównoważony rozwój to idee o długiej historii. Pragnę zwrócić uwagę na znaczącą ewolucję zachowań uczestników światowych rynków finansowych w tych kwestiach.

Tradycyjnie świat biznesu traktował działania firm na rzecz ochrony środowiska jako składnik kosztów zmniejszających marżę zysku. Presja środowisk proekologicznych zderzała się więc z finansowymi oczekiwaniami akcjonariuszy. I właśnie w świadomości uczestników rynków kapitałowych następują teraz radykalne zmiany.

Naczelnym zadaniem władz spółek jest budowa wartości dla akcjonariuszy. Okazuje się jednak, że oczekiwania akcjonariuszy ulegają istotnym zmianom. Coraz większy nacisk kładą oni na zarządzanie ryzykiem, do którego już powszechnie zalicza się zagrożenie działalnością przedsiębiorstwa dla środowiska. Firmy stawiające na zrównoważony rozwój są postrzegane jako mniej ryzykowne i przez to wyżej wyceniane. Widzimy więc bezpośredni pozytywny związek między działaniami na rzecz ochrony środowiska, ograniczeniem ryzyk i budową wartości dla udziałowców.

Co więcej, coraz większa liczba uczestników rynku odmawia z przyczyn pryncypialnych udziału w firmach, które stanowią duże zagrożenie dla środowiska.

Trwa proces wprowadzenia w życie raportowania niefinansowego, które już niedługo będzie obowiązkowe dla większości dużych i średnich firm. W następnych kilkunastu miesiącach zostaną określone szczegółowe kryteria raportowania niefinansowego na obszarze Unii Europejskiej. Jestem przekonany, że staną się one ważnym czynnikiem wyceny wartości każdego przedsiębiorstwa.

Wiesław Rozłucki

Cywilizacja wobec katastrofy

Ozmianie klimatu napisano wiele, podejmowane są działania. Ale czy naprawdę mamy świadomość istoty zagrożenia, czy jest to tylko troska wybranych, którzy zdają sobie sprawę z jego skali? Gdy zderzymy się z katastrofą klimatyczną, będzie za późno na podejmowanie zdecydowanych działań. Ucierpią ludzie, gospodarka, materialne dobra kultury, przyroda. Dlatego czas jest istotną wartością. Punktami zwrotnymi były dwie rewolucje przemysłowa. Postęp technologiczny, wynalazki i odkrycia zrewolucjonizowały cywilizację, ale stały się zarzewiem procesu zmiany klimatu dziś zagrażającego jej egzystencji. Paradoks. Rewolucje przemysłowe to wykorzystanie coraz większej ilości paliw kopalnych, których spalanie przyczynia się do wzrostu stężenia gazów cieplarnianych i wzmocnienia efektu cieplarnianego. Ważnym czynnikiem jest zwiększanie liczby ludności, bo powoduje wzrost emisji gazów cieplarnianych: rosną produkcja cementu i produkcja rolna, zajmowane są na potrzeby urbanizacji i przemysłu tereny biologicznie czynne – czyli pochłaniające CO2. Słychać mocne apele o zmianę zachowań ludzi jako konsumentów. To ważne, ale czy wystarczające? Czy nie jest to przerzucanie odpowiedzialności międzynarodowych korporacji na barki społeczeństw? Parafrazując hasło amerykańskiej organizacji strzeleckiej „To nie broń zabija, tylko ludzie", korporacje sugerują, że „to nie biznes prowadzi do katastrofy klimatycznej, tylko nieodpowiedzialne zachowania ludzi". Kluczowa jest zmiana systemu gospodarowania, by umiar, a nie maksymalizacja konsumpcji, rządził światem. Zmiany w gospodarce powinny budować godziwą przyszłość następnych pokoleń. Chodzi o świat, w którym nie sprzedaje się produktów „im więcej, tym lepiej", ale dąży do satysfakcji klienta dostosowanej do możliwości przyrodniczych systemów podtrzymujących życie na Ziemi.

Andrzej Kassenberg

Ubiegłoroczni laureaci Zielonych orłów „Rzeczpospolitej”

- TYTAN Andrzej Kassenberg

Fundamentem popularyzacji w Polsce nowoczesnego myślenia o środowisku był założony przez Kassenberga Instytut na rzecz Ekorozwoju. – Zajmuję się zrównoważonym rozwojem, teoretycznie i praktycznie, zarówno w ujęciu sektorowym, jak i w ujęciu geograficznym, czyli na poziomie regionalnym i lokalnym – podsumowuje swą działalność Kassenberg. – Zajmuję się także ochroną klimatu i adaptacją do jego zmian, ocenami środowiskowymi, a zwłaszcza strategicznymi.

- TYTAN Janusz Steinhoff

Wicepremier w rządzie Jerzego Buzka, autor reformy górnictwa, która w niebagatelny sposób wpłynęła na ograniczenie emisji szkodliwych gazów. Dane dotyczące emisji od 1988 do 2017 r. (opublikowane w „Inwentaryzacja gazów cieplarnianych w Polsce dla lat 1988–2017. Raport syntetyczny") pokazują, że w ciągu ostatnich trzech dekad emisje spadły znacząco dwukrotnie: w 1990 i w 1998 r.

- ORGANIZACJA EKOLOGICZNA Koalicja klimatyczna

Silny, merytorycznie dobrze przygotowany przeciwnik kolejnych rządowych planów czy to walki z suszą, czy ze zmianami klimatu; Koalicja chroni polski klimat już od 2002 r.

Fundacja RT-ON, Polski Alarm Smogowy

- FIRMA LPP

Firma dba o ekologiczną świadomość m.in. swoich dostawców; w 2019 r. sześć fabryk w Azji realizowało zamówienia zgodnie z opracowanym przez firmę standardem Eco Aware Productions.

Velux, Skanska

- SAMORZĄD

Kraków Pierwsze miasto w Europie Środkowo-Wschodniej, które ogłosiło plan uzyskania neutralności klimatycznej już do 2030 r. Do końca 2019 r. udało się zlikwidować 25 tys. palenisk węglowych w gospodarstwach domowych.

Końskie, Sopot

- NOWE TECHNOLOGIE PROEKOLOGICZNE

Airly Działający od 2016 r. krakowski startup, założony przez czterech studentów (dziś absolwentów) krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej, ma nie tylko globalne ambicje, ale i globalną misję. Chce zwiększyć świadomość roli jakości powietrza na całym świecie.

ML System, Enetech