Wypłaty w Heinekenie zależne od realizacji celu klimatycznego

Udostępnij

Klienci domagają się zmian, dlatego premie dla zarządu nie będą uzależnione jedynie od wygenerowanego zysku.

Heineken postanowił zrobić kolejny krok w kierunku osiągnięcia zerowej emisji netto do 2040 roku i powiązać wynagrodzenia i premie kadry zarządzającej od ich zaangażowania w walkę z globalnym ociepleniem. Eksperci są zdania, że takie działania są kluczowe w kształtowaniu właściwych postaw klimatycznych wśród kierownictwa firmy.

Na decyzję Heinekena miał wpływ fakt odnotowania przez firmę w ubiegłym roku wzrostu zainteresowania konsumentów jej działaniami na rzecz walki z kryzysem klimatycznym. Dyrektor generalny Heinekena, Dolf van den Brink zastanawia się jednak, czy mimo rosnącej świadomości klimatycznej, konsumenci będą chcieli ponieść cenę ekologicznych zmian w całym łańcuchu wartości firmy.

Czytaj też: Przyszłość browarnictwa: piwo o smaku kryzysu klimatycznego 

Heineken zastosował w swoich działaniach rozwój oparty na sztucznej inteligencji, dzięki czemu rozwiązał problem wąskiego gardła produkcyjnego i zoptymalizował cały proces, co pozwoliło znacząco poprawić wydajność browaru, przekładając się na miliony dodatkowych skrzynek piwa wyprodukowanych w zakładzie w Meksyku. Firma zobowiązała się do zmniejszenia wszystkich swoich emisji o 35% do 2030 roku w porównaniu z poziomem odniesienia z 2018 roku, co jest zgodne z celem porozumienia paryskiego.

Marka wdrożyła już szereg zmian, aby do 2030 roku osiągnąć neutralność węglową, a do 2040 zapewnić również neutralność całego łańcucha dostaw, łącznie z rolnictwem, pakowaniem, dystrybucją i chłodzeniem. Obecnie jedynie około 10% emisji Heinekena jest generowanych w wyniku warzenia piwa, zdecydowana większość pochodzi m.in. z transportu, pakowania itd. Van den Brink podkreślił, że marce zależy na sprawnej redukcji emisji, w związku z czym jest gotowa zerwać więzi z dostawcami, którzy nie dekarbonizują swoich operacji wystarczająco szybko.

Wszystkie cztery browary i biura Heinekena w Hiszpanii są zasilane energią słoneczną, a do 2023 roku piwo ma być tam warzone przy wykorzystaniu jedynie energii odnawialnej, firma planuje bowiem wymienić kotły gazowe na kotły na biomasę.


Udostępnij
Zamknij
© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone Źródło: Rzeczpospolita
Zamknij