Mikroplastikiem nazywamy drobiny plastiku będące często niewidoczne dla oka, ale bardzo niebezpieczne. Im mniejsze, tym groźniejsze – niektóre są w stanie dostać się do wnętrza komórek, potencjalnie zaburzając ich aktywność, ze względu na swój rozmiar są natomiast trudno wykrywalne dla naukowców i łatwo je przeoczyć.
Pochodzą z różnych źródeł, od poliestrowych ubrań z sieciówek po opony samochodowe i niestety, są wszechobecne. Szereg badań naukowych potwierdziło obecność mikroplastiku na dnie oceanów, w arktycznym śniegu czy alpejskich glebach. Występuje wszędzie, a więc wpływa na ekosystemy na całej planecie – tym silniej, im więcej go wytwarzamy. W badaniu opublikowanym w 2015 roku przez naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Barbara wykazano, że każdego roku do oceanów trafia 8 milionów ton plastiku.