Rekordowe upały, będące konsekwencją zmian klimatycznych, wzmagają suszę, która dotyka większą część Europy. Zdaniem Wspólnego Centrum Badawczego Komisji Europejskiej (EC-JRC), obecna susza może być najgorsza od 500 lat.

Jak podkreśla Andrea Toreti ze Wspólnego Centrum Badawczego Komisji Europejskie, tegoroczna susza nie została jeszcze do końca przeanalizowana, gdyż nadal trwa.

Czytaj więcej

Susze przybierają na sile, a będzie jeszcze gorzej

„W ciągu ostatnich 500 lat nie było innych wydarzeń podobnych do suszy w 2018 roku. Ale myślę, że ten rok jest gorszy” – mówi Toreti.

Z niedoborem wody borykają się takie kraje, jak Francja, Hiszpania, Włochy czy Holandia. Wysychanie rzek, m.in. Renu w Niemczech czy Loary we Francji, utrudnia produkcję energii, rolnictwo oraz transport rzeczny. Ekstremalne warunki pogodowe zwiększają również zagrożenie pożarowe.

Europejskie Obserwatorium ds. Susz przeanalizowało dane z 10-dniowego okresu pod koniec lipca. Okazało się, że w tym czasie 45 proc. terytorium Unii Europejskiej znajdowało się w stanie ostrzeżenia przed suszą, a 15 proc. w stanie „czerwonego alertu”, cierpiąc jednocześnie z powodu poważnego niedoboru wody.

Do najbardziej dotkniętych terenów należą Włochy, zwłaszcza rzeka Pad, a także południowa Francja oraz duże obszary Hiszpanii i Portugalii. Francja znajduje się obecnie w trakcie czwartej fali upałów, a rząd ocenia, że gwałtowne temperatury i brak deszczu powodują najgorszą w historii suszę. Według Meteo France, fala upałów z południa, może objąć swoim zasięgiem resztę kraju i utrzymać się do końca tygodnia.

W trudnej sytuacji znajduje się również Wielka Brytania, mierząca się w tym roku z wyjątkowo ekstremalnymi temperaturami, przekraczającymi 35°C. W niektórych zbiornikach odnotowuje się alarmująco niski poziom wody, a zakazy używania węży ogrodowych są ogłaszane w całym kraju oraz Walii.

Czytaj więcej

Alarmująco niski poziom polskich rzek. Najgorsza susza od 7 lat

Drastycznie obniżający się poziom wody w Renie spowodował poważne problemy logistyczne, zmuszając część fabryk do ograniczenia produkcji lub jej całkowitego wstrzymania, z uwagi na utrudnienia w transporcie ładunków. Przy granicy z Holandią, poziom Renu spadł w ciągu doby o kolejne cztery centymetry, osiągając zero na głębokościomierzu. Zdaniem Niemieckiego Federalnego Instytutu Hydrologii (BfG), co najmniej do początku przyszłego tygodnia należy się spodziewać dalszego spadku poziomu rzeki.

Dramatycznie wygląda również sytuacja w Polsce, gdzie San wysechł do tego stopnia, że w niektórych miejscach można go przekroczyć.

Wysoka temperatura w połączeniu z niskim poziomem rzek stanowią poważne zagrożenie dla wielu gatunków. W ubiegłym tygodniu Dunaj osiągnął w Bawarii temperaturę 25°C, a według szacunków może ona nadal wzrastać. Grozi to spadkiem zawartości tlenu poniżej sześciu części na milion, co jest śmiertelne dla pstrąga.