Reklama

Tempo ocieplania się klimatu przyspiesza. „Czerwona linia” coraz bliżej

Naukowcy ostrzegają, że jeśli obecne tempo globalnego ocieplenia się utrzyma, średnia globalna temperatura może wzrosnąć o ponad 1,5 °C względem poziomu sprzed epoki przemysłowej już w latach 2026–2029.
2024 r. był najgorętszym w historii pomiarów, a średnia globalna temperatura powierzchni Ziemi przek

2024 r. był najgorętszym w historii pomiarów, a średnia globalna temperatura powierzchni Ziemi przekroczyła 1,5°C powyżej poziomu sprzed epoki przemysłowej.

Foto: MARTIN LELIEVRE / AFP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zmiany w tempie globalnego ocieplenia zaobserwowano w ostatnich latach?
  • Kiedy przewiduje się osiągnięcie progu 1,5°C wzrostu średniej globalnej temperatury?
  • W jaki sposób badacze wyodrębnili wpływ działalności człowieka na długoterminowe ocieplenie?
  • Jakie czynniki naturalne mają wpływ na krótkoterminowe wahania globalnych temperatur?
  • Czy wszyscy eksperci zgadzają się z tezą o przyspieszeniu globalnego ocieplenia?
  • Dlaczego dokładne monitorowanie zmian klimatu jest kluczowe w nadchodzących latach?

Wnioski z nowych badań nie napawają naukowców optymizmem – wynika z nich bowiem, że tempo globalnego ocieplenia niemal podwoiło się od 2015 r. Eksperci ostrzegają, że jeśli utrzyma się ono na obecnym poziomie, średnia temperatura na Ziemi może wzrosnąć o ponad 1,5°C względem poziomu sprzed epoki przemysłowej (limit wyznaczony w Porozumieniu Paryskim) jeszcze przed 2030 r.

Czytaj więcej

Katastroficzna wizja zmian klimatu coraz bardziej realna. Dwa scenariusze

Naukowcy: Globalne ocieplenie przyspiesza

Autorzy badania opublikowanego w czasopiśmie naukowym „Geophysical Research Letters” wyodrębnili trend długoterminowego ocieplenia spowodowanego działalnością człowieka, eliminując wpływ naturalnych czynników, takich jak El Niño, wybuchy wulkanów czy zmiany aktywności słonecznej.

Z analizy ekspertów wynika, że od 2015 r. tempo globalnego ocieplenia – wywołanego działalnością człowieka – niemal się podwoiło. Według badań, świat ocieplał się średnio o 0,2°C na dekadę od lat 70. XX wieku, ale tempo to w 2015 r. wzrosło do 0,35°C na dekadę.

Reklama
Reklama

„Kluczowy wynik tego badania nie polega na tym, jak szybko ociepla się planeta, lecz na tym, że ocieplenie zachodzi teraz szybciej niż kiedyś” – zaznacza w rozmowie z portalem Carbon Brief dr Grant Foster, jeden z autorów badania i były konsultant Tempo Analytics – firmy zajmującej się analizą danych, w tym klimatycznych i środowiskowych. 

Badanie wskazuje także, że 2024 r. był najgorętszym w historii pomiarów, a średnia globalna temperatura powierzchni Ziemi przekroczyła 1,5°C powyżej poziomu sprzed epoki przemysłowej. Badacze zaznaczają jednak przy tym, że przekroczenie progu w pojedynczym roku nie oznacza złamania celu Porozumienia Paryskiego, które odnosi się do średniego ocieplenia w okresie około 20 lat. Jednocześnie eksperci ostrzegają, że szybki wzrost temperatur skłania ich do zadania sobie pytania, kiedy próg ten może zostać trwale przekroczony.

Czytaj więcej

Naukowcy pomylili się w sprawie globalnego ocieplenia? Ostrzeżenie eksperta

Co wpływa na wzrost średnich temperatur na Ziemi?

Naukowcy podkreślają, że główną przyczyną długoterminowego wzrostu temperatur na Ziemi jest działalność człowieka, przede wszystkim emisja gazów cieplarnianych. Jednocześnie naturalne czynniki powodują, że temperatura może rosnąć lub spadać w poszczególnych latach.

Autorzy badania zwrócili uwagę na trzy główne źródła naturalnej zmienności klimatu. Pierwszym są zjawiska El Niño i La Niña – to dwie przeciwstawne fazy zjawiska klimatycznego zwanego Oscylacją Południową (ENSO), które stanowią największe źródło rocznych wahań temperatur. Drugim czynnikiem jest aktywność wulkaniczna, wpływająca na krótkoterminowe ochłodzenia lub ocieplenia. Trzecim źródłem zmienności są zaś zmiany w aktywności słonecznej, które również mają wpływ na roczne fluktuacje globalnej temperatury.

Aby dokładnie przyjrzeć się prawdziwemu trendowi ocieplenia, badacze zastosowali metodę statystyczną, dzięki której udało się oddzielić wpływ naturalnych czynników – takich jak ENSO, aktywność wulkaniczna czy zmiany w aktywności słonecznej – od danych dotyczących globalnych temperatur. Analiza dotyczyła pięciu niezależnych zestawów danych związanych z globalną temperaturą. Pochodziły one z: National Aeronautics and Space Administration (NASA), National Oceanic and Atmospheric Administration (NOAA), HadCRUT5 – wspólnego projektu Met Office oraz University of East Anglia, Berkeley Earth oraz Copernicus ERA5, dostarczającego dane klimatyczne w ramach europejskiego programu obserwacji Ziemi.

Reklama
Reklama

Chcąc sprawdzić, czy globalne ocieplenie rzeczywiście przyspiesza, naukowcy użyli dwóch metod statystycznych. Pierwsza polegała na dopasowaniu do danych jednej krzywej, dzięki czemu można było zobaczyć, czy tempo wzrostu temperatur zmienia się w czasie. Druga metoda polegała natomiast na znalezieniu momentu, w którym tempo ocieplenia wyraźnie przyspieszyło, a następnie porównaniu średniego tempa wzrostu temperatur przed i po tym punkcie. Dzięki tym analizom badacze mogli stwierdzić, że przyspieszenie globalnego ocieplenia jest wyraźne i statystycznie pewne.

Eksperci zaznaczają, iż obie metody wykazały, że tempo ocieplenia przyspiesza z ponad 98-proc. pewnością we wszystkich pięciu zestawach danych. Jeśli natomiast spojrzeć na pełne, niekorygowane dane, pewność ta spada poniżej 95 proc.. Pokazuje to, jak ważne w badaniach jest uwzględnienie naturalnych wahań klimatu. Według analizy, w latach 1970–2015 średnia globalna temperatura rosła w tempie około 0,2°C na dekadę. Natomiast od lutego 2013 do lutego 2014 tempo wzrostu wzrosło do około 0,34–0,42°C na dekadę, co oznacza najszybszy wzrost w historii pomiarów.

Czytaj więcej

Meteorolog: Cieszmy się zimą, póki możemy. Na kolejną może będzie trzeba czekać wiele lat

Zmiany klimatu. Spór ekspertów 

Eksperci Carbon Brief zauważają, że nie wszyscy naukowcy zgadzają się co do tempa przyspieszenia globalnego ocieplenia. Portal cytuje między innymi prof. Piersa Forstera z University of Leeds, który twierdzi, że termin „przyspieszenie” jest „pojęciem emocjonalnym i trudnym matematycznie”.

Prof. Michael Mann z University of Pennsylvania stwierdził zaś w rozmowie z CNN, że nie ma dowodów na przyspieszenie tempa ocieplenia w ostatnich dziesięciu latach, a ostatnie rekordy temperatur są efektem zjawiska El Niño.

Dr Zeke Hausfather podkreśla natomiast, że usuwanie efektów El Niño „jest bardziej sztuką niż nauką”, a przyspieszenie ocieplenia może wynikać między innymi z redukcji emisji siarki, która wcześniej „maskowała część globalnego ocieplenia”. 

Reklama
Reklama

Naukowcy podkreślają, że w nadchodzących latach niezwykle istotne będzie dokładne śledzenie zmian klimatu, aby sprawdzić, czy przyspieszone tempo ocieplenia jest zjawiskiem stałym. Dr Grant Foster jest jednak zdania, że jeśli tempo ocieplenia utrzyma się, próg 1,5°C – wyznaczony w Porozumieniu Paryskim – może zostać przekroczony już między 2026 a 2029 r.

Planeta
Ziemia hamuje. Eksperci znaleźli przyczynę coraz wolniejszego ruchu obrotowego
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Planeta
Dziesięciokrotny wzrost intensywności upałów w Europie. Eksperci biją na alarm
Planeta
USA „doleją wodę” do wysychającego Wielkiego Jeziora Słonego. Plan na igrzyska
Planeta
„Czarne deszcze” w Iranie po nalotach. WHO ostrzega przed zagrożeniem
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama