Jednym z miejsc, które najmocniej odczuły skutki niżu Erminio, jest niezwykle popularna wśród turystów Kreta. To właśnie tam dotarła gęsta chmura pyłu znad Sahary. Meteorolodzy odnotowali jego ekstremalnie wysoki poziom, przekraczający 1000 μg/m3 powietrza, co wielokrotnie przewyższa dopuszczalne normy bezpieczeństwa.

Saharyjski pył nadał niebu surrealistyczny czerwono-pomarańczowy odcień. W związku z sytuacją niektóre loty zostały przekierowane, a mieszkańcy i turyści nosili maski ochronne. Ze względu na panujące warunki, greckie władze wydały szereg ostrzeżeń – cząsteczki pyłu stwarzać mogą bowiem zagrożenie dla zdrowia człowieka, szczególnie dla osób z problemami zdrowotnymi. Grecka służba meteorologiczna wydała też ostrzeżenie o „długotrwałych i intensywnych opadach i burzach”. Na wyspie wprowadzono również czerwone ostrzeżenie meteorologiczne, co oznacza „prawdopodobieństwo szeroko zakrojonych zniszczeń i zagrożenia życia”. 

Czytaj więcej

Saharyjski pył nad Polską

Pył z Sahary dotarł Grecji

Eksperci zwracają uwagę, że podobne zjawiska stają się w Europie coraz częstsze. „W ostatnich latach mieszkańcy Hiszpanii, Francji i Wielkiej Brytanii obserwowali głęboko pomarańczowe wschody słońca i mglisty, żółtawy odcień powietrza, co często skutkuje tzw. krwistym deszczem, pozostawiającym drobny osad na samochodach i oknach” – wskazują meteorolodzy.

Pyły saharyjskie, nazywane też kalimą – unoszone w gorących, suchych i wietrznych warunkach – mogą pokonywać tysiące kilometrów. Docierają one do Europy przede wszystkim od lutego do czerwca, wraz z ciepłymi masami powietrza znad Afryki Północnej. Zjawisku temu towarzyszy istotny spadek jakości powietrza, czego konsekwencją może być między innymi pogorszenie stanu zdrowia pacjentów z chorobami układu oddechowego, takimi jak astma czy alergia.

Foto: REUTERS/Stefanos Rapanis

Kalima jest mieszanką mikroskopijnych cząstek mineralnych znajdujących się na powierzchni piasku pustynnego. Może mieć on różne odcienie, ale najczęściej ma barwę pomarańczowo-czerwoną – z tego właśnie powodu sprawia, że niebo na obszarach, przez które przechodzi chmura pyłu, przybiera charakterystyczny odcień.

Jak wskazują eksperci, Sahara odpowiada za ponad połowę globalnych emisji pyłu. Nie pomagają tu zmiany klimatyczne, które wpływają zarówno na jego ilość, jak i intensywność – wyższe temperatury przyspieszają bowiem pustynnienie i ułatwiają unoszenie cząstek w atmosferę, co – według szacunków naukowców – w skrajnych scenariuszach może zwiększyć emisje pyłu nawet o 40–60 proc. do końca stulecia.

Saharyjski pył nad Europą. Jak wpływa na zdrowie człowieka?

Badacze zaznaczają, że saharyjski pył stanowi poważne zagrożenie. Może negatywnie wpływać na zdrowie i nasilać przewlekłe schorzenia – szczególnie u osób z chorobami układu oddechowego. Wdychanie go może podrażniać drogi oddechowe, wywołując takie objawy, jak kaszel, duszności, świszczący oddech czy podrażnienie gardła. Szczególnie wrażliwi na te dolegliwości są pacjenci z astmą oskrzelową oraz osoby cierpiące na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP).

Ze względu na to, że pył saharyjski podnosi poziom cząstek stałych w powietrzu  – zawiera m.in. piasek, fragmenty rozkładającej się gleby, minerały i bioaerozole – sprzyja także gromadzeniu się alergenów. Efekt? Kontakt z nim może nasilać objawy alergii wziewnej, takie jak łzawienie i zaczerwienienie oczu, katar sienny, kichanie czy kaszel. Ponadto może pogarszać stan skóry u osób z atopowym zapaleniem skóry (AZS).

Jak szacują eksperci, w Hiszpanii i we Włoszech pył saharyjski może odpowiadać nawet za 44 proc. zgonów związanych z zanieczyszczeniem PM10.

Pył ma jednak także niemały wpływ na gospodarkę – zmniejsza między innymi efektywność paneli słonecznych i utrudnia ruch samolotów oraz samochodów przez ograniczoną widoczność. 

Czytaj więcej

Pomarańczowe niebo nad Grecją. "Pył może być niebezpieczny"

Pył z Sahary. Wyzwanie dla Europy

Naukowcy tłumaczą, że rozwiązanie problemu i zmniejszenie zagrożeń związanych z pyłem saharyjskim wymaga działań zarówno w rejonach jego powstawania, jak i w miejscach, do których pył dociera. 

Na Saharze istotne jest zabezpieczenie gleby – m.in. poprzez odtwarzanie roślinności, ochronę przepływów rzecznych oraz zachowanie naturalnej, cienkiej warstwy wierzchniej gleby pustynnej zbudowanej z mikroorganizmów (bakterii, sinic, mchów, porostów). Stabilizuje ona powierzchnię i chroni ją przed erozją wiatrową oraz wodną. Dzięki niej wierzchnia warstwa piasku nie jest tak łatwo unoszona przez wiatr – stąd jej znaczenie przy ograniczaniu emisji pyłu saharyjskiego.

W Europie natomiast rośnie znaczenie systemów wczesnego ostrzegania, które umożliwiają przewidywanie zdarzeń nawet na dwa tygodnie do przodu. Dzięki temu władze ochrony zdrowia mogą wydawać alerty, a mieszkańcy ograniczyć ekspozycję na pył – podkreślają specjaliści. Dodatkowo zaleca się także poprawę wentylacji w budynkach oraz tworzenie zieleni miejskiej.

Eksperci podkreślają, że w nadchodzących dekadach saharyjski pył pozostanie widocznym wskaźnikiem stanu zdrowia naszej planety. Dodają też, że kalima „nie uznaje granic”– walka ze skutkami emisji pyłu będzie wymagała, więc bardzo silnej współpracy międzynarodowej w całej Europie.