Materiał powstał we współpracy z NFOŚIGW

– Woda odgrywa fundamentalną rolę w rozwoju życia na Ziemi – mówiła Dorota Zawadzka-Stępniak, prezeska Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, inaugurując trzecią edycję Forum, tym razem obejmującą aż dwie debaty poświęcone problematyce wodnej, zorganizowane w ramach platformy dyskusji o transformacji energetycznej i środowiskowej. – Przed nami kolejne wyzwania, bo tylko w tej perspektywie na szeroko pojętą adaptację do zmian klimatu mamy do rozdysponowania 2 mld euro, a ta adaptacja jest coraz bardziej znacząca, bo to budowa odporności samorządów, infrastruktury, samowystarczalności – podkreślała. – Inwestycji ze środków UE jest już bardzo dużo – uzupełniał Robert Gajda, zastępca prezesa NFOŚiGW. – Ale wciąż zbyt mało w stosunku do potrzeb – zastrzegał.

Pierwszy panel – „Odporni na zmiany klimatu – retencja i zielono-niebieska infrastruktura jako fundament bezpieczeństwa wodnego Polski” – otworzyła podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska Anita Sowińska, wskazując na trzy związane z adaptacją i odpornością na deficyt wody obszary działania, które ministerstwo traktuje ze szczególną uwagą: zmiany prawne, współpracę rozmaitych instytucji oraz finansowanie przedsięwzięć z tego zakresu. – Jesteśmy w punkcie zwrotnym, w którym widzimy, jak zmienia się klimat w Polsce: deszczy nie tyle mamy w Polsce mniej, ile są one bardziej intensywne i trudniej nam zarządzać wodą, szczególnie: magazynować ją – dodawała.

– Katalizatorem zmian była powódź w 2024 roku – zauważył Mateusz Balcerowicz, prezes Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie. Katastrofa naturalna uruchomiła zainteresowanie inwestycjami w odporność na ekstrema pogodowe, przede wszystkim porozumieniami między rozmaitymi instytucjami, zmierzającymi do pozyskiwania środków na inwestycje. – Ale sięganie po środki to jedno, trzeba też utrzymać trwałość projektów – wskazywał.

Z perspektywy naukowej o stosowanych w celach adaptacyjnych rozwiązaniach opowiadała dr inż. Klara Ramm z Politechniki Warszawskiej. – Polska jest doskonałym poligonem doświadczalnym dla badań nad rozwiązaniami dotyczącymi wód opadowych – mówiła, wymieniając sposoby, których używają poszczególne gminy w tym celu. Jak zauważyła, wielką szansą dla wszystkich zainteresowanych podmiotów są rozwiązania oparte na przyrodzie, czyli wykorzystywanie jej potencjału dla zagospodarowania i magazynowania opadów. Dlatego też wielką rolę odgrywają tereny zielone w miastach. – Warto zachęcać deweloperów i wpływać na nich, by pośród nowych inwestycji pozostawały tereny zielone – zaznaczyła ekspertka.

Wystąpienia te uzupełniła perspektywa lokalna. O swoich doświadczeniach na poziomie ośrodków rozmaitej wielkości opowiedzieli też Ryszard Gajewski, prezes zarządu Gdańskich Wód, Michał Rudzki, burmistrz Karczewa i członek zarządu Unii Miasteczek Polskich, oraz Waldemar Miśko, prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie.

Rozwinięciem i pogłębieniem pierwszej z dyskusji był drugi panel, „Woda pod presją – wyzwania dla zbiorowego zaopatrzenia w wodę i odprowadzania ścieków”. – Zdajemy sobie sprawę, że woda to zasób strategiczny i liczymy, że w następnej perspektywie finansowej UE uda nam się uzyskać na ten cel więcej środków – podkreślił, otwierając debatę, Robert Gajda. Tym bardziej potrzebnych, że już dziś Polska stoi w obliczu konieczności wdrażania kolejnych przepisów z tego zakresu.

Jak przypomniała Edyta Tuźnik-Kosno, dyrektor Departamentu Gospodarki Wodnej w Ministerstwie Infrastruktury, po stosunkowo wilgotnej zimie wyjątkowo suchy marzec wskazuje, że Polska – ponownie – zmierza w tym roku w stronę suszy hydrologicznej. – Tymczasem na mieszkańca Polski przypada 1600 m sześc. wody rocznie, podczas gdy w UE jest to 4500 m sześc. rocznie – przypomniała. Nie tylko zebranie stosownych zasobów wody jest problemem: jest nim też kwestia braku jej poszanowania.

Przez wiele lat Polska w znacznym stopniu rozwinęła infrastrukturę wodno-kanalizacyjną. – Ale trzeba ją modernizować, stawiać czoła ekstremom pogodowym i pamiętać, że to, co pod ziemią, również może ulec zniszczeniu – przypominała Ewa Kamieńska, dyrektor Departamentu Ochrony Wód NFOŚiGW. Czeka nas też unowocześnianie infrastruktury na potrzeby usuwania zanieczyszczeń, z których istnienia wcześniej nie zdawaliśmy sobie w wystarczającym stopniu, lub w ogóle, sprawy. – To farmaceutyki, mikroplastik, hormony, chemia, która trafia do Polski np. w produktach z Azji – wyliczała. Ważna jest też budowa samowystarczalności energetycznej poprzez odzysk energii ze ścieków.

Te potrzeby będą zmuszać branżę do nieustannego poszukiwania funduszy, pozwalających sfinansować konieczne prace. Uczestniczący w debacie eksperci i przedstawiciele lokalnych przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych – jak Paweł Sikorski, prezes Izby Gospodarczej Wodociągi Polski, Joanna Kidzińska, dyrektor Departamentu Gospodarki Wodno-Ściekowej w Wodach Polskich, Renata Tomusiak, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w m.st. Warszawie SA, czy Stanisław Drzewiecki, prezes MwiK w Bydgoszczy – nie mieli wątpliwości: nie unikniemy na dłuższą metę podwyżek taryf i tę kwestię trzeba będzie czym prędzej uregulować. Pewnym pocieszeniem może być tylko fakt, że dokonanie niezbędnych inwestycji w infrastrukturę wodno-kanalizacyjną powinno łagodzić przyszłe zwyżki.

Materiał powstał we współpracy z NFOŚIGW