Badacze należący do amerykańskiej Climate Central, organizacji non-profit, zajmującej się analizą danych i rozpowszechnianiem wiedzy z zakresu klimatologii, stworzyli narzędzie, które umożliwia sprawdzenie tego, jak rosnący poziom wód będzie przekładał się na sytuację w XXI wieku. Interaktywna mapa pokazuje na czerwono obszary, które do 2100 roku prawdopodobnie znajdą się "poniżej rocznego poziomu zalania".
Jak pisze portal Zielona Interia, tereny, o których mowa, to między innymi Park Krajobrazowy Dolina Dolnej Odry, brzegi jeziora Dąbie i Zalewu Szczecińskiego, południowa i południowo-wschodnia część Świnoujścia oraz jego wybrzeż, środkowa część Międzyzdrojów i jego wybrzeże, brzegi Zalewu Kamieńskiego, zachodnie wybrzeże Pobierowa, obszar od ujścia rzeki Rega do jeziora Resko Przymorskie, Ekopark Wschodni w Kołobrzegu, wybrzeże na wysokości Mielna, okolice Pucka i Rewy, szeroki obszar rozciągający się od Gdańska do Elbląga (Żuławy Wiślane).
Na to, co może się zdarzyć w przyszłości przygotować się powinny przede wszystkim polskie miasta leżące nad Bałtykiem i w jego okolicach – między innymi Szczecin, Świnoujście, Gdańsk, Elbląg czy Stegna. W kolejnych dekadach miejsca te mogą paść ofiarą powodzi przybrzeżnych.
Nadmorskie miejscowości mogą mieć problem nie tylko z zalaniem, ale i zapadaniem się gruntów. Najgorsze jest to, że może dojść do tam, gdzie szybciej podnosi się poziom wód.
Czytaj więcej
Zaledwie 70 kilometrów na północ od Zatoki Gdańskiej zaobserwowano niecodzienne zajście. W wodach Bałtyku pływał wieloryb – prawdopodobnie grindwal...
Coraz wyższy poziom wody w Bałtyku
Eksperci szacują, że poziom wody w Bałtyku w ciągu najbliższych dekad może wzrosnąć nawet o 30-110 centymetrów. Ze względu na zmiany klimatu, na polskim wybrzeżu coraz częściej występować mogą też gwałtowne opady deszczu w okresie letnim, co z pewnością nie pomoże.
Badacze wskazują, że w latach 2011-2021 poziom morza – w tym również Bałtyku – wzrósł o 4,8 cm, podczas gdy we wcześniejszych dwóch dekadach było to odpowiednio 3,4 cm i 3,3 cm. Eksperci alarmują, że w związku z globalnym ociepleniem podnoszenie się poziomu morza będzie jeszcze bardziej przyspieszało.
To, jak bardzo podniesie się poziom mórz do końca wieku, zależy między innymi od tego, czy ograniczona zostanie emisja gazów cieplarnianych.