Nowa Zelandia dotknięta niszczycielskim cyklonem Gabrielle

Działacze nowozelandzkiego oddziału Greenpeace apelują do rządu, aby zadbał nie tylko o adaptację do nieuniknionych zmian klimatu, ale też ograniczył szkody wyrządzane przez największych emitentów w kraju.

Publikacja: 23.02.2023 13:42

Nowa Zelandia dotknięta niszczycielskim cyklonem Gabrielle

Foto: AFP

Zdaniem premiera Nowej Zelandii, Chrisa Hipkinsa, cyklon Gabrielle to „najważniejsze zjawisko pogodowe, jakie nawiedziło Nową Zelandię w tym stuleciu”. Katastrofa doprowadziła do potężnych powodzi i osunięć ziemi, a wiele miast zostało pozbawionych prądu oraz wody pitnej. Szacuje się, że w wyniku klęski żywiołowej zginęło co najmniej 11 osób, a koszty szkód oceniane są na 8,42 mld dolarów.

Czytaj więcej

Słony rachunek za zmiany klimatu. To dopiero początek spirali strat

Kraj coraz bardziej odczuwa konsekwencje zmian klimatycznych – ocenia się, że w latach 2007-2017 powodzie i susze związane ze zmianami klimatycznymi kosztowały gospodarkę Nowej Zelandii 840 milionów dolarów. Według danych Narodowego Instytutu Badań Wody i Atmosfery, rok 2022 był dla Nowej Zelandii najcieplejszym rokiem w historii, a średnia temperatura w kraju była o 1,15°C wyższa od średniej rocznej z lat 1981-2010. Od 1909 do 2022 roku temperatura powietrza wokół Nowej Zelandii wzrosła o 1,37°C.

Jak twierdzą aktywiści i aktywistki nowozelandzkiego oddziału Greenpeace, ekstremalne zjawiska pogodowe w kraju, skierowały uwagę mieszkańców na zagrożenia związane z pogłębiającymi się zmianami klimatu. Podkreślają jednak, że kluczowe są przede wszystkim działania związane z ograniczaniem krajowych emisji gazów cieplarnianych oraz adaptacja.

Aktywistka Christine Rose uważa, że konieczne jest odbudowanie infrastruktury w taki sposób, by uczynić ją bardziej odporną”, ale zdecydowanie pilniejsze jest wdrożenie działań, które powstrzymają dalsze zanieczyszczanie klimatu. Podkreśla też, że jednym z największych lokalnych zagrożeń jest przemysł mleczarski, odpowiadający za ogromne emisje gazów cieplarnianych oraz zanieczyszczenie środowiska.

- Oczekujemy od rządy intensyfikacji działań w tym zakresie oraz ochrony przed „Big Dairy”, napędzającym kryzys klimatyczny w stopniu podobnym, co branża paliwowa – mówi Rose.

Według danych Greenpeace, rolnictwo odpowiada za połowę emisji gazów cieplarnianych w Nowej Zelandii.

Organizacja opublikowała w styczniu wyniki ogólnokrajowej ankiety Horizon Research, przeprowadzonej pod koniec 2022 roku, z których wynika, że aż 61 proc. mieszkańców kraju popiera regulację przemysłu mleczarskiego. Nowozelandczycy chcą ograniczyć wykorzystywanie nawozów, a co trzeci ankietowany poparł również pomysł zmniejszenia liczby krów mlecznych w kraju.

Czytaj więcej

Katastrofy naturalne i te spowodowane przez człowieka kosztowały 268 mld dol.

Opublikowane na początku lutego badanie zlecone przez Boring Oat Milk i The Agricultural and Marketing Research and Development Trust (AGMARDT) wykazało, że choć produkcja owsianej alternatywy dla mleka krowiego jest znacznie bardziej korzystna dla środowiska, to nowozelandzkim rolnikom wciąż bardziej opłaca się produkcja tradycyjnego mleka. Analiza wykazała, że gdyby hodowcy bydła mlecznego zastąpili 10 proc. produkcji uprawą owsa, oszczędziliby aż 21 proc. gruntów, a ich emisje byłyby niższe o 7 proc. Straciliby jednak 12 proc. zwrotu finansowego. Autorzy badania podkreślają, że większe zyski z nabiału są jednym z głównych powodów, dla których rolnicy niechętnie przechodzą na bardziej zrównoważone i przyjazne dla klimatu alternatywy.

Zdaniem premiera Nowej Zelandii, Chrisa Hipkinsa, cyklon Gabrielle to „najważniejsze zjawisko pogodowe, jakie nawiedziło Nową Zelandię w tym stuleciu”. Katastrofa doprowadziła do potężnych powodzi i osunięć ziemi, a wiele miast zostało pozbawionych prądu oraz wody pitnej. Szacuje się, że w wyniku klęski żywiołowej zginęło co najmniej 11 osób, a koszty szkód oceniane są na 8,42 mld dolarów.

Kraj coraz bardziej odczuwa konsekwencje zmian klimatycznych – ocenia się, że w latach 2007-2017 powodzie i susze związane ze zmianami klimatycznymi kosztowały gospodarkę Nowej Zelandii 840 milionów dolarów. Według danych Narodowego Instytutu Badań Wody i Atmosfery, rok 2022 był dla Nowej Zelandii najcieplejszym rokiem w historii, a średnia temperatura w kraju była o 1,15°C wyższa od średniej rocznej z lat 1981-2010. Od 1909 do 2022 roku temperatura powietrza wokół Nowej Zelandii wzrosła o 1,37°C.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Planeta
Badanie: w cieplejszym klimacie temperatury latem rosną szybciej niż zimą
Planeta
Czeka nas ekstremalne lato? Eksperci zapowiadają „upały i tropikalne noce"
Planeta
Europa ociepla się 2 razy szybciej niż reszta świata. Złe wieści dla kontynentu
Planeta
El Niño zanika. Eksperci: to cisza przed burzą. „Rekordowy sezon huraganów”
Planeta
Dzień Ziemi 2024: świat przegrywa walkę z plastikiem. Zatrważające dane