Efekt zmian klimatu: pizzly, czyli niedźwiedź-hybryda

Udostępnij

Topnienie arktycznych lodów oznacza dla zwierząt uprawę terenów łowieckich. O kurczące się zasoby żywności niedźwiedzie arktyczne musza dziś walczyć z pizzly – swoimi potomkami, których po 15 latach od pierwszej obserwacji pojawia się coraz więcej.

Globalne ocieplenie stworzyło warunki do powstania hybrydy, zwanej pizzly – potomka niedźwiedzia polarnego i grizzly. Te rzadkie hybrydy zostały po raz pierwszy zaobserwowane na wolności w 2006 roku w okolicy Idaho. Pizzly mają z reguły białą sierść o brązowawym odcieniu i nosy będące skrzyżowaniem nosów niedźwiedzia polarnego i grizzly.

Przez rosnące temperatury niedźwiedzie polarne zmuszone są poszukiwać pożywienie coraz dalej, swoje zasięgi poszerzają również niedźwiedzie grizzly, co powoduje, że oba gatunki coraz częściej się spotykają.  Naukowcy szacują, że populacja pizzly będzie rosła, zwłaszcza, że mogą sprawniej niż ich rodzice pozyskiwać pożywienie.

„Zwykle hybrydy nie są lepiej przystosowane do swojego środowiska niż ich rodzice, ale istnieje możliwość, że te hybrydy będą w stanie pozyskać szerszy zakres źródeł pożywienia” – uważa Larisa DeSantis, paleontolog i profesor nauk biologicznych w Vanderbilt University in Tennessee.  „Niedźwiedzie polarne mają dłuższe czaszki, co czyni je ekspertami w wyłapywaniu fok z morza, ale ich zęby trzonowe są mniejsze niż jest to typowe dla ich wielkości ciała, ponieważ wszystko, co jedzą, to tłuszcz przez cały dzień. Z drugiej strony niedźwiedzie grizzly mogą jeść, co chcą. Jeszcze nie wiemy, ale być może pośrednia czaszka pizzly zapewni im przewagę biomechaniczną.”

Według oświadczenia National Snow and Ice Data Center (NSIDC), lód morski Arktyki, którego niedźwiedzie używają jako terenów łowieckich, zmniejszył się w tym roku o około 870 000 kilometrów kwadratowych w porównaniu ze średnią okresu od 1981 do 2010 roku. Oznacza to utratę obszaru około dwa razy większego od Kalifornii. Pomimo, że niedźwiedzie polarne mogą uwzględniać w swojej diecie jaja ptaków morskich i karibu na lądzie, badanie z 2015 roku opublikowane w czasopiśmie Frontiers in Ecology and the Environment wykazało, że kalorie, które uzyskują z tych źródeł, nie równoważą tych, które spalają podczas żerowania. Z kolei niedźwiedzie grizzly prześcigają wybredne niedźwiedzie polarne w poszukiwaniu alternatywnych źródeł pożywienia.

Oba gatunki niedźwiedzi „rozstały się” jedynie 500-600 tysięcy lat temu. W wyniku badań przeprowadzonych zarówno w niewoli, jak i na wolności, okazało się, że niedźwiedzie grizzly i niedźwiedzie polarne mogą łączyć się w pary i płodzić zdolne do życia, płodne potomstwo.

Badanie przeprowadzone w 2016 roku w czasopiśmie Biology Letters wykazało, że populacje niedźwiedzi polarnych mogą spaść o ponad 30 procent w ciągu najbliższych 30 lat. Profesor DeSantis podkreśla, że drapieżniki takie jak niedźwiedzie polarne, bardzo ciężko radzą sobie ze zmianami klimatycznymi.

„Trzonowce niedźwiedzia polarnego są mniejsze niż grizzly, ale ich kły są większe. Dzieje się tak, ponieważ przez cały dzień jedzą galaretkę, a właściwie tłuszcz. Ale żeby to zrekompensować, niedźwiedzie polarne mają wydłużone czaszki, które są dobrze przystosowane do emocjonalnego polowania na foki. Jednak te wydłużone czaszki mogą być tym, co powstrzymuje je przed przejściem na nową dietę, ponieważ utrudniają one niedźwiedziom jedzenie trudniejszego pokarmu” – mówi prof. DeSantis.


Udostępnij
Zamknij
© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone Źródło: Rzeczpospolita
Zamknij