NATO zbroi się na potęgę i ma coraz większy ślad węglowy. Polska w czołówce

Choć NATO nieraz podkreślało już, iż zmiany klimatu są jednym z najważniejszych wyzwań naszych czasów i zobowiązało się do łagodzenia ich skutków, to emisje Sojuszu w dalszym ciągu rosną. Powód? Coraz większe wydatki na zbrojenia – twierdzą autorzy raportu na ten temat.

Publikacja: 10.07.2024 12:20

Ćwiczenia wojskowe na poligonie Grafenwoehr w Niemczech.

Ćwiczenia wojskowe na poligonie Grafenwoehr w Niemczech.

Foto: Bloomberg

Od 24 lutego 2022 roku, gdy rozpoczęła się pełnoskalowa agresja Rosji na Ukrainę, kwestia zwiększenia poziomu wydatków w ramach NATO pozostaje jednym z najbardziej istotnych tematów. 

O tym, jaki wpływ na klimat mają konflikty zbrojne pisaliśmy w przeszłości. Omawialiśmy ślad węglowy konfliktu w strefie Gazy, a także – skutki wojny w Ukrainie dla klimatu.

Jaki wpływ na zmiany klimatyczne mają z kolei światowe zbrojenia? Badania opublikowane i omówione na stronie internetowej Transnational Institute (TNI) – instytutu badawczego działającego na rzecz zrównoważonego rozwoju – pokazują, że NATO, najpotężniejszy sojusz wojskowy na świecie, ma i będzie miał niemały wpływ na klimat.

„Nasze badania pokazują, że wydatki NATO na wojsko zwiększają emisję gazów cieplarnianych, opóźniają lub blokują finansowanie kluczowych działań ws. klimatu i konsolidują handel bronią, który napędza niestabilność podczas załamania klimatu” – podkreślają eksperci. 

W badaniu skupiono się tylko na inwestycjach w obronność ze strony NATO, nie analizowano natomiast rozbudowy armii Rosji czy Chin.

Czytaj więcej

Wojna w Ukrainie ma katastrofalny wpływ na klimat. Nowe dane na temat emisji CO2

Badacze: Większe wydatki na wojsko to większe emisje gazów cieplarnianych

W negocjacjach klimatycznych dotyczących redukcji emisji CO2 duży nacisk kładzie się między innymi na energetykę czy na rolnictwo. Bez echa nie przechodzi jednak także sektor wojskowy – choć o emisjach z nim związanych mówi się dużo mniej niż w kontekście innych. Naukowcy oraz grupy ekologiczne z roku na rok zwiększają presję, by zmusić armie na świecie do ujawniania swojego śladu węglowego.

Transnational Institute (TNI) postanowił zbadać, jaki wpływ na klimat ma NATO. Wyniki badań pokazują jasno – wydatki Sojuszu na obronność powodują zwiększenie emisji gazów cieplarnianych, a także – jak oceniają eksperci – blokują lub opóźniają finansowanie kluczowych działań związanych z klimatem.

Jednym z kluczowych wniosków z badania, które opublikowane zostało na stronie internetowej TNI jest to, że całkowite wydatki wojskowe NATO w 2023 roku – które wyniosły 1,34 biliona dolarów – dają szacunkowo 233 miliony ton metrycznych ekwiwalentu CO2. To więcej niż roczna emisja gazów cieplarnianych takich krajów jak Kolumbia czy Katar – zauważają autorzy badania.

Wzrost wydatków wojskowych NATO o 126 miliardów dolarów w 2023 roku doprowadzić miał także do – jak oszacowali eksperci – dodatkowych 31 milionów ton metrycznych ekwiwalentu CO2. Odpowiada to rocznej emisji CO2 około 6,7 miliona przeciętnych samochodów spalinowych.

Jak przypomniano w badaniu, Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu (IPCC) ocenił, że do 2030 roku wszystkie sektory potrzebować będą 43 proc. redukcji emisji w porównaniu z poziomem z 2019 roku. Wówczas będzie szansa na utrzymanie wzrostu średniej globalnej temperatury poniżej 1,5 stopnia Celsjusza. „Wymagałoby to rocznej redukcji emisji wojskowych o co najmniej 5 proc., jednakże NATO zwiększyło swoje emisje wojskowe o około 15 proc. w 2023 roku i wygląda na to, że w tej dekadzie będzie nadal je zwiększać” – czytamy.

Autorzy badania ocenili, że „zwiększenie wydatków wojskowych NATO w 2023 roku pokryłoby minimalne finansowanie klimatyczne wymagane przez kraje rozwijające się w negocjacjach klimatycznych ONZ w tym roku”. „Całkowite wydatki wojskowe NATO w 2023 roku pokryłyby zaś tę kwotę 13-krotnie” – podkreślają eksperci. 

Członkowie NATO zmniejszając ambicje w zakresie zmian klimatycznych?

Kraje członkowskie NATO są zobowiązane do tego, by wydawać na obronność równowartość przynajmniej 2 procent swojego PKB. Jeśli brać pod uwagę scenariusz, w którym wszyscy członkowie NATO wypełniliby to zobowiązanie, do 2028 roku całkowity koszt wojskowego śladu węglowego byłby na poziomie 2 miliardów ton metrycznych ekwiwalentu CO2. To dużo więcej niż roczna emisja gazów cieplarnianych Rosji.

W takiej sytuacji NATO wydałoby także dodatkowe 2,57 biliona dolarów, co wystarczyłoby na pokrycie kosztów adaptacji do zmiany klimatu, które Program Narodów Zjednoczonych ds. Ochrony Środowiska (UNEP) szacuje na siedem lat – zaznaczają autorzy wspomnianego raportu.

Jak zauważono w badaniu, w 2023 roku NATO wydało na wojsko 1,34 biliona dolarów, co oznacza wzrost o 126 miliardów dolarów w ciągu jednego roku. „NATO odpowiada obecnie za 55 proc. globalnych wydatków wojskowych” – zaznaczają autorzy raportu.

Przypominają oni także, że w czerwcu 2024 roku sekretarz generalny NATO, Jens Stoltenberg, oświadczył, iż ponad 20 państw NATO wyda na obronność przynajmniej 2 proc. PKB w 2024 roku. „Coraz więcej członków NATO przyjęło cel 2 proc., a niektóre kraje znacznie przekroczyły ten cel, w tym USA, Polska, Grecja, Estonia, Litwa, Finlandia, Łotwa i Wielka Brytania” – zauważają eksperci. „W kampanii wyborczej w Wielkiej Brytanii w 2024 roku dwie największe partie zobowiązały się do wydawania minimalnych wydatków na PKB na poziomie 2,5 proc., jednocześnie zmniejszając ambicje w zakresie wydatków klimatycznych” – dodają. 

Czytaj więcej

Wojna w Ukrainie doprowadziła do uwolnienia milionów ton gazów cieplarnianych

Ślad węglowy światowego wyścigu zbrojeń

Jak zauważono w raporcie ze wspomnianego badania, najwięcej na cele wojskowe wciąż wydają Stany Zjednoczone. „Stanowią one ponad dwie trzecie całkowitych wydatków NATO” – wskazano.

Na kolejnych miejscach znalazły się: Wielka Brytania, Niemcy, Francja, Włochy, Polska, Kanada i Hiszpania. „Największy wzrost wydatków na cele wojskowe w 2023 r. odnotowały Stany Zjednoczone, Polska, Wielka Brytania i Niemcy – odpowiednio o 55 miliardów dolarów, 16 miliardów dolarów, 10,9 miliardów dolarów i 10,7 dolarów” – czytamy.

„Średni odsetek wydatków wojskowych wydawanych na najważniejszy sprzęt wojskowy również wzrósł z 25,5 proc. do 27,3 proc. Wiele z krajów odnotowało znaczny wzrost – zwłaszcza Finlandia i Polska, które w 2023 roku wydały ponad 50 proc. swoich wydatków wojskowych na sprzęt” – dodano. 

Jak wskazują naukowcy, w rezultacie takich działań, aż ośmiu członków NATO – USA, Polska, Niemcy, Wielka Brytania, Hiszpania, Finlandia, Holandia i Francja – zwiększyło swój „wojskowy” ślad węglowy o ponad milion ton metrycznych ekwiwalentu CO2. „Odpowiada to rocznej emisji około ćwierć miliona generowanych przez samochody spalinowe w USA” – zaznaczają autorzy badania.  

Czytaj więcej

Gospodarcze skutki zmian klimatu dużo większe niż szacowano. „Jak podczas wojny”

Czy da się zmniejszyć emisyjność sił zbrojnych?

Mimo że przedstawiciele NATO wielokrotnie podkreślali, że zmiany klimatyczne są „jednym z najważniejszych wyzwań naszych czasów” i składali zapewnienia dążenia do łagodzenia ich skutków, Sojusz w dalszym ciągu zwiększa emisje, zamiast je redukować. Dzieje się tak dlatego, że zwiększone wydatki na cele wojskowe są w dużej mierze wydawane na sprzęt wojskowy, a ten wciąż w dużym stopniu pozostaje zależny od paliw kopalnych.

Tymczasem należące do sojuszu kraje – zwłaszcza w obliczu rosyjskiej agresji na Ukrainę – starają się zwiększać wydatki na obronność i inwestować w siły zbrojne, by ochronić się przed ewentualną rosyjską agresją „Przejście na energię odnawialną – taką jak paliwa alternatywne do statków powietrznych – jest zbyt kosztowne, nie istnieje, bądź ma inne negatywne skutki na dużą skalę” – zauważono w badaniu. 

Badacze zauważają, że przykładem, który dobrze obrazuje problem, jest samolot bojowy F-35. „To jeden z najpopularniejszych samolotów w NATO. Amerykański producent, firma Lockheed Martin, przewiduje, że do 2030 r. w całym NATO będzie ponad 600 takich samolotów. Jednak zamiast zmniejszać zużycie paliwa, odrzutowiec ten zużywa około 5600 litrów paliwa na godzinę w porównaniu do 3500 w przypadku F-16. Ponieważ żywotność systemów wojskowych wynosi od 30 do 40 lat, oznacza to zablokowanie systemów silnie zanieczyszczających środowisko na wiele lat” – oceniają badacze. 

Jak zaznaczają autorzy badania, z jednej więc strony NATO zapewnia, iż walka ze zmianami klimatu to dziś jedno z najważniejszych wyzwań, zaś z drugiej – stale zwiększa wydatki na wojsko. A to wiąże się także ze wzrostem emisji.

Dzieje się tak między innymi z powodu agresji Rosji na Ukrainę oraz obaw z nią związanych. A obawy te nie są bezpodstawne – z analizy opublikowanej w ubiegłym roku przez Niemiecką Radę Stosunków Zagranicznych (DGAP) wynikało bowiem między innymi, że państwa NATO w Europie mają tylko „pięć do dziewięciu lat” na militarne przygotowanie się na ewentualny atak Rosji na terytorium Sojuszu. 

Od 24 lutego 2022 roku, gdy rozpoczęła się pełnoskalowa agresja Rosji na Ukrainę, kwestia zwiększenia poziomu wydatków w ramach NATO pozostaje jednym z najbardziej istotnych tematów. 

O tym, jaki wpływ na klimat mają konflikty zbrojne pisaliśmy w przeszłości. Omawialiśmy ślad węglowy konfliktu w strefie Gazy, a także – skutki wojny w Ukrainie dla klimatu.

Pozostało 96% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Klimat i ludzie
Globalny raport: czego wyborcy oczekują od polityków? Klimat na czele listy
Klimat i ludzie
UNICEF alarmuje: Zanieczyszczenie powietrza zagraża zdrowiu dzieci. Nowe dane
Klimat i ludzie
Ekstremalne upały w czerwcu przebiły kolejną barierę. Nowe dane naukowców
Klimat i ludzie
Kryzys klimatyczny napędza kryzys żywnościowy. Półtora miliarda ludzi zagrożone
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Klimat i ludzie
Pierwszy kraj w UE testuje podatek od emisji CO2 w rolnictwie. 100 euro od krowy
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą