Wojna w Ukrainie ma katastrofalny wpływ na klimat. Nowe dane na temat emisji CO2

Emisje dwutlenku węgla wygenerowane w ciągu pierwszych dwóch lat wojny między Rosją a Ukrainą były większe niż roczny ślad węglowy 175 krajów – wskazuje nowy raport Initiative on Greenhouse Gas Accounting of War (IGGAW).

Publikacja: 13.06.2024 14:47

Skutki rosyjskiego ataku w okolicach Charkowa.

Skutki rosyjskiego ataku w okolicach Charkowa.

Foto: Valentyn Ogirenko Reuters

Naukowcy tworzący kolektyw badawczy finansowany przez rządy Niemiec i Szwecji oraz przez Europejską Fundację Klimatyczną przygotowali raport „Initiative on Greenhouse Gas Accounting of War” (IGGAW) poświęcony emisjom CO2 związanym z inwazją Rosji na Ukrainę.

Dane są wstrząsające – badania ekspertów wskazują bowiem, że koszt klimatyczny pierwszych dwóch lat konfliktu był większy niż roczna emisja gazów cieplarnianych generowana indywidualnie przez 175 krajów. Badacze podkreślają, że zaostrzyło to globalny kryzys klimatyczny.

Wojna Rosji z Ukrainą przyspiesza kryzys klimatyczny

Poza kryzysem humanitarnym, śmiercią setek cywili i żołnierzy oraz zniszczeniami materialnymi, wojna Rosji z Ukrainą doprowadziła również do ogromnych szkód w środowisku naturalnym. Z badań wynika, że emisje dwutlenku węgla wygenerowane w ciągu pierwszych dwóch lat konfliktu były większe niż roczny ślad węglowy 175 krajów. 

Czytaj więcej

Zmiany klimatu „zjadają” plaże w Hiszpanii. Co roku kurczą się o kilka metrów

Od kiedy rozpoczęła się pełnoskalowa inwazja Rosji na Ukrainę, wygenerowano co najmniej 175 mln ton ekwiwalentu dwutlenku węgla. „Chodzi o gwałtowny wzrost emisji z działań wojennych, pożarów krajobrazu, przekierowań lotów, wymuszonych migracji i wycieków spowodowanych atakami wojskowymi na infrastrukturę paliw kopalnych, a także o przyszłe koszty odbudowy” – czytamy w raporcie Initiative on Greenhouse Gas Accounting of War (IGGAW). 

Jak wskazują badacze, 175 mln ton, o których mowa w raporcie, to dwutlenek węgla, podtlenek azotu i sześciofluorek siarki (SF6) – najsilniejszy ze wszystkich gazów cieplarnianych. „To tyle, ile emituje 90 milionów samochodów spalinowych przez cały rok i więcej niż całkowita emisja gazów cieplarnianych wygenerowana indywidualnie przez takie kraje, jak Holandia, Wenezuela i Kuwejt w 2022 roku” – podkreślono w raporcie.

Jednocześnie zaznaczono, że dane mogą nie być dokładne – rządy rzadko uwzględniają bowiem klimatyczne koszty wojny i – szerzej – kompleksu wojskowo-przemysłowego. „Oficjalne dane są niepełne lub w ogóle nie istnieją także ze względu na tajemnicę wojskową. Dostęp dla badaczy jest ograniczony. A jeszcze mniej znany jest koszt gospodarczy gazów cieplarnianych, który będzie miał konsekwencje globalne” – czytamy. 

Czytaj więcej

Ślad węglowy wojny w Strefie Gazy. Emisje CO2 wymknęły się spod kontroli

Wojna Rosji z Ukrainą: katastrofa humanitarna i klimatyczna

Co dokładnie mówi raport? Naukowcy wskazują w nim między innymi, że jedna trzecia emisji z konfliktu pochodzi bezpośrednio z działań wojskowych. Zaliczono do tego między innymi paliwo zużywane przez wojska rosyjskie – odpowiada ono za 35 mln ton ekwiwalentu dwutlenku węgla.

To – jak oceniają badacze – największe źródło gazów cieplarnianych. Inne – niemniej istotne – dotyczą produkcji wysokoemisyjnych materiałów wybuchowych, amunicji oraz umocnień wzdłuż linii frontu. Dane wskazują także na wysokie emisje związane z paliwem wykorzystywanym przez sojuszników do dostarczania sprzętu wojskowego. 

Kolejną jedną trzecią emisji przypisuje się ogromnym ilościom stali i betonu, które potrzebne są – lub będą do odbudowy zniszczonej infrastruktury, między innymi szkół, domów, mostów, fabryk i zakładów wodociągowych. „Część z nich odbudowano, a w niektórych przypadkach zastąpione konstrukcje uległy ponownemu zniszczeniu” – zaznaczają w raporcie naukowcy, dodając, że skala wpływu emisji na środowisko będzie w dłuższej perspektywie zależała między innymi od tego, czy do odbudowy będą wykorzystywane tradycyjne – a więc wysokoemisyjne – materiały, czy te nowoczesne, które są zdecydowanie bardziej zrównoważone. 

Ostatnią jedną trzecią emisji wygenerować miały natomiast pożary, przekierowanie samolotów komercyjnych na inne, dłuższe trasy, ataki na infrastrukturę energetyczną oraz – w mniejszym stopniu – wysiedlenia prawie siedmiu milionów Ukraińców i Rosjan.

„Od kiedy rozpoczęła się rosyjska pełnoskalowa inwazja Rosji na Ukrainę, zwiększyła się intensywność i wielkość pożarów po obu stronach granicy. Działania wojskowe doprowadziły do tego, że spłonął 1 milion hektarów pól i lasów. Stanowi to 13 proc. całkowitego kosztu emisji dwutlenku węgla. Większość pożarów miała miejsce w pobliżu linii frontu, ale niewielkie pożary wymknęły się spod kontroli w całym kraju z powodu przeniesienia leśników, zastępów straży pożarnej i sprzętu. Prawie 40 proc. z 4216 wozów strażackich na Ukrainie zostało uszkodzonych" – czytamy w raporcie.

„Rosja z premedytacją celowała także w infrastrukturę energetyczną – zwłaszcza w pierwszych miesiącach wojny – powodując poważne wycieki silnych gazów cieplarnianych. Metan, który przedostał się do morza po zniszczeniu rurociągu Nord Stream 2, wygenerował około 14 mln ton ekwiwalentu CO2. Uważa się, że kolejne 40 ton gazu SF6 – odpowiadające około 1 milionowi ton CO2 – przedostało się do atmosfery w wyniku rosyjskich ataków na ukraińskie obiekty sieci wysokiego napięcia. SF6 służy do izolacji rozdzielnic elektrycznych i ma prawie 23 tys. razy większy potencjał grzewczy niż dwutlenek węgla” – dodano. 

Naukowcy w raporcie zwracają także uwagę na to, że europejskim i amerykańskim komercyjnym liniom lotniczym zakazano wlatywania do rosyjskiej przestrzeni powietrznej. Doprowadziło to do tego, że gwałtownie wzrosło zużycie paliwa lotniczego — dodatkowe kilometry wygenerować miały co najmniej 24 mln ton CO2.

Analiza wskazuje też, że ​​wymuszone przemieszczanie się ludzi – związane z ucieczką przed skutkami wojny lub poborem do wojska – wygenerowało prawie 3,3 mln ton ekwiwalentu CO2. Obejmuje to emisje związane z transportem ponad 5 milionów Ukraińców szukających schronienia w Europie, a także milionów osób wewnętrznie przesiedlonych i Rosjan uciekających z kraju. 

Czytaj więcej

Michał Żmihorski: Dzika przyroda chroni granicę z Białorusią lepiej niż mur

Jakie są skutki klimatyczne rosyjskiej inwazji na Ukrainę?

„Ta analiza stanowi najbardziej aktualny i dokładny obraz skutków klimatycznych rosyjskiej inwazji, jaki posiadamy. Pomaga rozwiać mgłę wojny, która zasłania także  koszty środowiskowe konfliktu” – powiedział Ruslan Strilets, minister ochrony środowiska i zasobów naturalnych Ukrainy. „Będzie to istotna podstawa w sprawie o reparacje, które wysuniemy przeciwko Rosji” – dodał. 

Na podstawie danych, które udało się zebrać ekspertom, wywnioskowano, że Federacji Rosyjskiej grozi zapłata reparacji klimatycznej w wysokości 32 miliardów dolarów. A to rachunek jedynie za pierwsze 24 miesięcy wojny. „Rosja szkodzi Ukrainie, ale także naszemu klimatowi. Powinna za to zapłacić Federacja Rosyjska, która ma dług wobec Ukrainy i krajów 'globalnego Południa', które najbardziej ucierpią na skutek szkód klimatycznych” – zaznacza Lennard de Klerk, główny autor raportu IGGAW. 

Eksperci podkreślają, że choć może się wydawać, iż danych jest wiele, to w rzeczywistości skutki klimatyczne wojny wciąż są słabo poznane. „W dużej mierze dzięki naciskom USA zgłaszanie emisji wojskowych jest dobrowolne, a tylko cztery kraje przekazują – niekompletne – dane Ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (UNFCCC).

W raporcie naukowcy powołują się także na jedno z niedawnych badań, które mówi o tym, iż wojsko odpowiada za prawie 5,5 proc. globalnej emisji gazów cieplarnianych rocznie – to więcej niż przemysł lotniczy i żeglugowy razem wzięte. „To sprawia, że ​​globalny wojskowy ślad węglowy – nawet bez uwzględnienia gwałtownych wzrostów emisji związanych z konfliktami – jest większy niż w przypadku wszystkich krajów z wyjątkiem USA, Chin i Indii” – zaznaczają badacze. 

Inwazja Rosji na Ukrainę spowodowała gwałtowny wzrost wydatków wojskowych – szczególnie w Europie – zwiększając popyt na materiały wybuchowe, stal i inne materiały o dużej emisji dwutlenku węgla.

Zdaniem naukowców nieuchronnie doprowadzi to do większej emisji gazów cieplarnianych przez cele wojskowe. „To nie zostanie uwzględnione przez kraje ani międzynarodowe plany działań w dziedzinie klimatu” – czytamy. „Nowe szacunki dotyczące szkód klimatycznych podkreślają ważną rolę emisji gazów cieplarnianych w powstawaniu konfliktów” – zauważa Linsey Cottrell, specjalistka ds. polityki ochrony środowiska w Obserwatorium Konfliktów i Środowiska. „Niezbędne jest międzynarodowe porozumienie w sprawie sposobu pomiaru i rozwiązywania konfliktów oraz emisji wojskowych” – dodała. 

Naukowcy tworzący kolektyw badawczy finansowany przez rządy Niemiec i Szwecji oraz przez Europejską Fundację Klimatyczną przygotowali raport „Initiative on Greenhouse Gas Accounting of War” (IGGAW) poświęcony emisjom CO2 związanym z inwazją Rosji na Ukrainę.

Dane są wstrząsające – badania ekspertów wskazują bowiem, że koszt klimatyczny pierwszych dwóch lat konfliktu był większy niż roczna emisja gazów cieplarnianych generowana indywidualnie przez 175 krajów. Badacze podkreślają, że zaostrzyło to globalny kryzys klimatyczny.

Pozostało 95% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Klimat i ludzie
Globalny raport: czego wyborcy oczekują od polityków? Klimat na czele listy
Klimat i ludzie
NATO zbroi się na potęgę i ma coraz większy ślad węglowy. Polska w czołówce
Klimat i ludzie
UNICEF alarmuje: Zanieczyszczenie powietrza zagraża zdrowiu dzieci. Nowe dane
Klimat i ludzie
Ekstremalne upały w czerwcu przebiły kolejną barierę. Nowe dane naukowców
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Klimat i ludzie
Kryzys klimatyczny napędza kryzys żywnościowy. Półtora miliarda ludzi zagrożone
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą