Igrzyska olimpijskie w Tokio, nie bez powodu zostały obwołane „przeklętymi” – nie tylko odbywają się z rocznym opóźnieniem, spowodowanym pandemią COVID-19, ale też stanowią przerażającą wizytówkę pogłębiających się zmian klimatycznych. Wyjątkowa wilgotność powietrza i temperatury przekraczające 35°C są uciążliwe i niebezpieczne dla zdrowia zarówno sportowców jak i widzów, ale według szeregu najnowszych badań, to jedynie wstęp do anomalii pogodowych, jakich możemy się spodziewać w niedalekiej przyszłości.

Jak wskazują dane Brytyjskiego Stowarzyszenia na rzecz Zrównoważonego Sportu, średnia roczna temperatura Tokio wzrosła od 1900 roku o 2,86°C, co stanowi mniej więcej trzykrotność średniej światowej, która wynosi 0,96°C.  Na to, jak bardzo panujące w trakcie igrzysk warunki klimatyczne zagrażają sportowcom, może wskazywać szereg sytuacji z tenisistami – rosyjski zawodnik Daniil Miedwiediew, który w trakcie meczu miał poważne problemy z oddychaniem, oświadczył sędziemu, że jeśli będzie zmuszony dokończyć mecz, może się to skończyć jego śmiercią. Rosyjska tenisistka Anastasia Pavlyuchenkova musiała zrobić sobie przerwę po omdleniu z powodu upału w sobotę, na wyjątkową dotkliwość wilgotności powietrza skarżył się również Novak Djokovic. Upały dały się we znaki również innym sportowcom – rosyjska łuczniczka Swietłana Gombojewa doznała udaru słonecznego, a organizatorzy olimpijscy zaczęli polewać wodą boiska do siatkówki plażowej po tym, jak gracze skarżyli się, że piasek parzy im stopy.

Nie ulega wątpliwości, że organizacja igrzysk nie może się odbywać bez zwrócenia uwagi na postępujący kryzys klimatyczny, wydaje się jednak, że doraźne działania nie są w stanie zastąpić wprowadzenia długofalowych, systemowych procedur. Ruch olimpijski podjął już kroki w celu zmniejszenia własnego śladu i przyczynienia się do społeczeństwa przyjaznego dla klimatu, zarówno Igrzyska Olimpijskie Tokio 2020, jak i Pekin 2022 dążą do neutralności pod względem emisji dwutlenku węgla. Igrzyska w Tokio miały być nie tylko neutralne emisyjnie, ale też wyznaczyć nowy kierunek pod względem wdrażania polityki zero waste, wykorzystania energii odnawialnej oraz transportu publicznego i pojazdów niskoenergetycznych. Niestety, jak pokazuje badanie naukowców z uniwersytetu w Lozannie, deklarowane cele i osiągnięte skutki dzieli przepaść: impreza w Tokio zajęła 3 miejsce od końca wśród 16 ostatnich igrzysk, jeśli chodzi o zrównoważony bilans ekonomiczny, społeczny i środowiskowy, szczególnie źle wypadając w ostatniej kategorii.

„Zmiana klimatu jest jednym z największych wyzwań, przed jakim kiedykolwiek stanęła ludzkość, wpływając na sport obok wielu innych działań człowieka” – powiedziała Marie Sallois, dyrektor Międzynarodowego Komitetu Igrzysk Olimpijskich ds. Korporacji i Zrównoważonego Rozwoju. Eksperci prognozują, że kolejne imprezy będą odbywać się w innych, chłodniejszych porach roku, a organizatorzy będą musieli z wyprzedzeniem oceniać ryzyko niesprzyjającej zawodom pogody. Międzynarodowy Komitet Olimpijski w mailu wysłanym do „Reutersa” potwierdza, że przy przygotowaniu kolejnych igrzysk uwzględni „elastyczność i możliwość adaptacji do skutków zmian klimatycznych”. Doradzający przy organizacji igrzysk w Tokio Makoto Yokohari dodaje, że stosowanie nowoczesnych rozwiązań technologicznych, takich jak blokujące ciepło chodniki, przynosi jedynie ograniczone skutki, dlatego lepiej byłoby stosować je tylko w ostateczności. Z tego powodu olimpijski maraton został przeniesiony do położonego na północy Japonii Sapporo, a Yokohari prognozuje, że część wydarzeń odbywających się dziś w dzień mogłaby w przyszłości zostać przeniesiona na późniejsze godziny.

Nad wdrażaniem korzystnych dla środowiska rozwiązań zastanawiają się również organizatorzy igrzysk w Paryżu w 2024 roku, które mają stanowić pierwsze w historii zawody, które przysłużą się środowisku. W ramach strategii, wszystkie niedające się do uniknięcia emisji zostaną zrównoważone, poprzez wspieranie projektów unikania i wychwytywania CO2 na wszystkich pięciu kontynentach, takich jak projekty ochrony i odtwarzania lasów i oceanów, które są potężnymi „pochłaniaczami dwutlenku węgla”, a także projekty, które pozwalają uniknąć negatywnego wpływu na klimat, na przykład poprzez zapewnienie lepszych kuchenek dla populacji zależnych od podstawowych narzędzi do gotowania. Pierwsze projekty offsetowe mają zostać potwierdzone jeszcze w tym roku.

Źródło: Reuters