Jak David Yeung pomaga przejść Azji na dietę roślinną

Udostępnij

Przedsiębiorca zebrał 70 mln dolarów, dzięki którym zamierza oduczyć Azjatów jedzenia wołowiny i zmienić rynek mięsnych alternatyw na kontynencie.

David Yeung jest inicjatorem kampanii bezmięsnej Green Monday i właścicielem sieci wegańskich sklepów i kawiarni Green Common. Postawił sobie ambitny cel – chce przekonać mieszkańców Azji do przejścia na dietę roślinną. Został uznany za Społecznego Przedsiębiorcę Światowego Forum Ekonomicznego, a na swoją inicjatywę zebrał we wrześniu 70 milionów dolarów, co w Azji stanowi rekord. Ma świadomość, że promować dietę przyjazną dla środowiska trzeba tak, aby dotrzeć do jak największej liczby konsumentów, dlatego niedawno podpisał kontrakt z chińskim McDonalds’em, który w trzech miastach będzie serwować jego roślinną alternatywę dla wieprzowiny marki OmniMeat. Jako jedna z pierwszych osób, zainwestował w kalifornijską markę Beyond Meat, a w 2017 roku sprowadził do Azji jej produkty, które promował w swojej sieci. O Beyond Burgerze mówi, że jego pojawienie się było momentem przełomowym w historii rynku roślinnych alternatyw mięsa w Azji.

Obecnie w regionie Azji i Pacyfiku aż 36% mieszkańców nie spożywa mięsa lub spożywa nieznaczne ilości. Mimo to, znajdują się tam jedne z największych na świecie hodowli zwierząt, co generuje potężne ilości gazów cieplarnianych. W światowym rankingu emitentów gazów cieplarnianych pochodzących z rolnictwa prowadzą Chiny i Indie. Chiny zajmują niechlubne, pierwsze miejsce, w 2014 roku wyemitowały 830 mln ton równoważników dwutlenku węgla. Posiadają czwarte na świecie pod względem wielkości hodowle liczące około 89 milionów krów. Niemal 2/3 populacji Indii opiera się na rolnictwie jako źródle utrzymania – hoduje się tam 15% światowej populacji bydła.

Misja Yeunga jest więc wyjątkowo istotna w kontekście ograniczania globalnych emisji CO2 – zmniejszenie popytu na mięso i zastąpienie go roślinnymi zamiennikami, przełoży się na mniejsze emisje gazów cieplarnianych.

Szacuje się, że w Chinach i Tajlandii popyt na mięso roślinne wzrośnie o 200% w ciągu najbliższych pięciu lat. Chińscy konsumenci kierują się troską o zdrowie i coraz bardziej zauważalnym dążeniem do zrównoważonego rozwoju, tajscy cenią roślinne zamienniki mięsa jak najbardziej zbliżone smakiem do oryginału – ma być klasycznie, ale zdrowiej i bardziej odżywczo. Dłuższa i nieco bardziej wyboista droga czeka przed Wietnamem, gdzie świadomość korzyści płynących z diety roślinnej jest relatywnie niska, a dostępność wegańskich alternatyw mięsa niewystarczająca.

Wciąż wiele osób krytykuje produkcję wegańskiej wieprzowiny czy wołowiny, zarzucając, że są to wciąż produkty przetworzone. „Jeśli porównasz to do organicznego jarmużu, to polecam jeść organiczny jarmuż” – komentuje Yeung. „Ale jeśli porównasz je do przetworzonego mięsa, które według Światowej Organizacji Zdrowia jest rakotwórcze, jest to ulepszenie” – powiedział w rozmowie z Business Insiderem.

Źródło: Business Insider


Udostępnij
Zamknij
© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone Źródło: Rzeczpospolita
Zamknij