Ranking CCPI tworzą trzy organizacje pozarządowe: Germanwatch, New Climate Institute i Climate Action Network. W zestawieniu ocenie podlega 59 krajów oraz Unia Europejska, łącznie odpowiadające za ponad 92 proc. globalnych emisji gazów cieplarnianych. Kategorie rankingu obejmują emisje gazów cieplarnianych, energię odnawialną, zużycie energii oraz politykę klimatyczną.

W tegorocznym zestawieniu pierwsze trzy pozycje zostały puste. Jak wyjaśnili autorzy rankingu, „żaden kraj nie był wystarczająco silny we wszystkich kategoriach indeksu, aby osiągnąć wysoką ocenę ogólną”. Na czwartym miejscu znalazła się Dania, a za nią Szwecja.

Autorzy CCPI wyróżnili w tym roku Chile, które zajęło szóste miejsce. Kraj otrzymał pochwałę za postępy w legislacji klimatycznej i przyjęcie zobowiązania osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 roku oraz długoterminowej strategii redukcji emisji gazów cieplarnianych. Szczególnie skrytykowano natomiast Rosję, która swoją agresją na Ukrainę osłabiła globalne działania na rzecz klimatu, skłaniając kraje do poszukiwania nowych źródeł paliw kopalnych.

Bardzo słabo poradziła sobie również Polska, zajmując w tym roku 54. miejsce i plasując się pomiędzy Węgrami a Australią. Nisko oceniono postępy w zakresie energii odnawialnej oraz zużycia energii, a bardzo nisko emisje gazów cieplarnianych oraz politykę klimatyczną. W zestawieniu podkreślono m.in., że Polska jest jednym z dziewięciu krajów odpowiedzialnych za 90 proc. światowej produkcji węgla. Wspomniano również o niebezpiecznym podejściu do gazu ziemnego.

„Eksperci CCPI wyrażają zaniepokojenie planami zwiększenia uzależnienia Polski od gazu ziemnego, często określanego w oficjalnych dokumentach jako paliwo niskoemisyjne” – czytamy na stronie rankingu.

Autorzy zestawienia zauważyli również, że mimo przyjęcia przez rząd projektu ustawy o lądowej energetyce wiatrowej, zmieniającego ustawę 10H, nie trafiła ona jeszcze do Sejmu. Skrytykowano też fakt, że mimo zadeklarowania przyjęcia założeń do aktualizacji dokumentu „Polityka energetyczna Polski do 2040 r.”, zgodnie z którym do 2030 roku Polska powinna osiągnąć nawet 50 proc. udział zielonej energii w krajowym zużyciu energii brutto, wciąż stanowią jedynie deklarację, a nie prawo. Fatalna ocena międzynarodowej polityki klimatycznej Polski wynika m.in. z blokowania przez kraj unijnego pakietu Fit for 55.