W ramach analizy naukowcy wzięli pod uwagę 88 125 badań związanych z klimatem. Odniesiono się również do podobnego badania z 2013 roku, które potwierdziło, że 97 proc. analiz związanych z klimatem w latach 1991-2012 potwierdzało wpływ człowieka na globalne ocieplenie. Obecne badanie ujęło natomiast literaturę naukową opublikowaną od 2012 roku do listopada ubiegłego roku.

Zespół badawczy kierowany przez Cornell University rozpoczął od zbadania losowej próby 3000 badań, a następnie stworzyli algorytm wyszukujący słowa-klucze związane z tekstami klimatycznymi. Spośród 3000 artykułów jedynie 4 były pośrednio lub wyraźnie sceptycznych wobec idei antropogenicznego wpływu na zmianę klimatu. Po analizie wszystkich 88125 tekstów okazało się, że sceptycznych artykułów jest jedynie 28. Wszystkie z nich zostały opublikowane w mało popularnych czasopismach.

„Jesteśmy praktycznie pewni, że konsensus wynosi obecnie znacznie ponad 99 proc. i że jest to w dużej mierze zamknięta sprawa dla jakiejkolwiek znaczącej publicznej debaty na temat rzeczywistości zmiany klimatu spowodowanej przez człowieka” – powiedział Mark Lynas, członek stowarzyszenia Alliance for Science i pierwszy autor artykułu.

Mimo, że wyniki analizy jasno wskazują na działalność człowieka jako główną przyczynę zmian klimatycznych, w debacie publicznej wciąż zdarzają się głosy denialistów klimatycznych. Ich niepoparte dowodami naukowymi opinie prowadzą do stworzenia iluzji istnienia wśród naukowców debaty dotyczącej przyczyn globalnego ocieplenia.

W 2016 roku Pew Research Center ustaliło, że tylko 27 proc. dorosłych Amerykanów uważa, że „prawie wszyscy” naukowcy są zgodni, że zmiany klimatyczne wynikają z działalności człowieka.

Podobne proporcje widać wśród Polaków. W badaniu przeprowadzonym we wrześniu przez ARC Rynek i Opinia jedynie co trzeci badany potwierdził, że za globalne ocieplenie odpowiadają ludzie.

„Konieczne jest uznanie głównej roli emisji gazów cieplarnianych, abyśmy mogli szybko zmobilizować nowe rozwiązania, ponieważ już jesteśmy świadkami niszczącego wpływu katastrof związanych z klimatem na przedsiębiorstwa, ludzi i gospodarkę w czasie rzeczywistym” – podsumował współautor badania Benjamin Houlton, dziekan Kolegium Rolnictwa i Nauk Przyrodniczych w Cornell.