Prezydent Duda chwali się sukcesami na COP27. "Mocno na wyrost"

Prezydent mówił m.in. o tym, że „transformacja ma służyć człowiekowi”, chwalił też Polskę i Unię Europejską pod kątem realizacji celów klimatycznych porozumienia paryskiego i konwencji klimatycznej.

Publikacja: 08.11.2022 15:34

Prezydent Duda chwali się sukcesami na COP27. "Mocno na wyrost"

Foto: PAP

„W Polsce i Unii Europejskiej skupiamy się na spełnianiu celów określonych w porozumieniu paryskim. Aby je osiągnąć, musimy iść ścieżką sprawiedliwej społecznie transformacji energetycznej. Powtórzę, że transformacja powinna służyć człowiekowi, a nie człowiek transformacji. Moi rodacy nie będą pytać ile celów klimatycznych udało nam się osiągnąć, będą raczej pytać dlaczego energia jest taka droga i dlaczego ich standard życia pogorszył się tak dramatycznie. Transformacja, w której centrum jest człowiek, musi być efektywna kosztowo i zapewniać bezpieczeństwo energetyczne” – mówił podczas drugiego dnia szczytu klimatycznego COP27 prezydent Andrzej Duda.

Prezydent podkreślił wysiłki Polski, którą podał jako przykład kraju podążającego ścieżką zrównoważonego rozwoju i godzącego redukcję emisji ze wzrostem PKB.

Czytaj więcej

Aktywistka do Dudy: Chcę czystej energii. Duda: Chcę śniegu w górach

"Polska w ciągu ostatnich kilku lat osiągnęła cele redukcji emisji gazów cieplarnianych i CO2 w roku 2020. Jednocześnie aktywnie pracujemy nad odbudową odnawialnych źródeł energii i rozwijamy program nuklearny. Polska promuje przede wszystkim elektromobilność, wydajność energetyczną, ale również opracowuje nowoczesne technologie" – wymieniał prezydent.

Podkreślił również winę Rosji w obecnej sytuacji związanej z rynkiem energetycznym i zauważył konieczność uniezależnienia się od rosyjskich paliw kopalnych.

Eksperci i ekspertki Koalicji Klimatycznej uważają jednak, że przemówienie prezydenta Dudy było niekompletne, a chwalenie się sukcesami w zakresie niskoemisyjnych technologii – mocno na wyrost.

„Choć Prezydent dostrzega korzyści z transformacji energetycznej, z rozwoju nowych technologii i chwali się dotychczasowymi sukcesami Polski - które przynajmniej w części są dyskusyjne - to niestety nie mówi nic konkretnego o planach realnego przyśpieszenia rozwoju odnawialnych źródeł energii, czy choćby odblokowania rozwoju energetyki wiatrowej na lądzie. Nie mamy też żadnych powodów do zadowolenia z “sukcesów” rozwoju elektromobilności czy programu energetyki jądrowej. Uwagi o hipokryzji i chwaleniu się osiągnięciami prezydent nie powinien kierować do przywódców innych państw “bogatej północy” nie odnosząc jej przynajmniej w części do siebie i do decyzji polskiego rządu. Nie zauważając, że od dziesięcioleci kolejne władze podtrzymują naszą zależność od paliw kopalnych na własne życzenie. W swojej wypowiedzi prezydent niemal całkowicie pomija sytuację państw najsłabiej rozwiniętych, w których znaczna część mieszkańców w ogóle nie ma dostępu do energii i pilnie potrzebuje wsparcia w zakresie ograniczania emisji i dostosowania się do zachodzących zmian. Nie dostrzega skali katastrofalnych zjawisk, które na skutek kryzysu klimatycznego dotykają kraje, takie jak Pakistan. Mówi, że marznący w domach Polki i Polacy nie będą pytać tej zimy o cele klimatyczne, ale o ceny energii i ciepła. To prawda, ale jednocześnie dowód krótkowzroczności. Największym błędem polskich władz, pod którym tą wypowiedzią prezydent się podpisuje, jest założenie, że walkę z kryzysem klimatycznym możemy odłożyć na lepsze czasy, kiedy rozwiążemy już inne problemy. W rzeczywistości powinniśmy wdrażać takie rozwiązania, które jednocześnie odpowiadają na wiele kryzysów - ograniczają zależność od paliw kopalnych oraz koszty energii i ciepła, zmniejszają emisje CO2 i innych zanieczyszczeń powietrza. Gdyby nasze władze faktycznie myślały o sprawiedliwej transformacji poważnie i długoterminowo, to już dawno zapewniłyby Polkom i Polakom łatwo dostępne wsparcie na termomodernizację ich domów, by trwale zmniejszyć zapotrzebowanie na ciepło, a jednocześnie rachunki za ogrzewanie. Prawdziwa transformacja nie jest zmianą dostawcy paliw kopalnych, tylko trwałym zmniejszaniem ich zużycia. Taka transformacja, mądrze przeprowadzona, nie będzie obciążać polskich rodzin, tylko je wesprze, a jednocześnie będzie chronić ich zdrowie przed smogiem” – mówi Urszula Stefanowicz z Polskiego Klubu Ekologicznego Okręgu Mazowieckiego, ekspertka Koalicji Klimatycznej.

Krzysztof Jędrzejewski, rzecznik polityczny Koalicji Klimatycznej uważa, że prezydent Duda minął się z prawdą w kwestii rozwoju odnawialnych źródeł energii w kraju:

„Niestety Prezydent nie wykorzystał szansy, aby, słusznie, odnosząc się do sytuacji międzynarodowej – mówiąc o agresji Rosji na Ukrainę, kryzysie energetycznym, zachwianiu dostaw surowców energetycznych i konieczności wsparcia i pomocy Ukrainie, jednocześnie wskazać na konieczność szybkiego odejścia od paliw kopalnych, nie tylko jako źródła emisji GHG powodujących zmiany klimatyczne, ale surowców, które stają się elementem szantażu i nie zapewniają bezpieczeństwa energetycznego. Za to dostaliśmy po raz kolejny odgrzany kotlet o rzekomych wielkich osiągnięciach i zasługach Polski w redukcji emisji GHG, rozwoju elektromobilności, nowych technologii i OZE. Pan Prezydent zdaje się nie wiedzieć, że rozwój OZE jest skutecznie blokowany – zarówno energetyki wiatrowej na lądzie, poprzez słynne 10H, na morzu, jak i fotowoltaiki, a rzekome zaangażowanie Polski w globalne działania mitygacyjne owszem są – ale raczej a rebours. Trudno też się zgodzić, że kraj który z uporem opiera energetykę na węglu i broni się przed zieloną transformacją jest przykładem państwa, które kroczy ścieżką zrównoważonego rozwoju. Pan Prezydent oczywiście ma rację, że wszelkie działania transformacyjne muszą być dla ludzi i brać pod uwagę koszty, ale muszą brać pod uwagę również koszty zaniechania i koszty osierocone wynikające z błędnych decyzji i chybionych inwestycji. Obecne problemy związane z bezpieczeństwem energetycznym, dramatycznie rosnące ceny węgla i gazu, i niepewność ludzi czy będa mieli czym i za co ogrzać się w zimie, to nie tylko skutek obecnej sytuacji międzynarodowej, ale również - i może przede wszystkim - zaniechania i braku odważnych działań transformacyjnych, tkwienia w retoryce węglowej i samozadowolenia rządzących. Teraz cenę za to przyszło płacić nam - obywatelom. Prezydent ma również rację, że nie możemy być klimatycznymi hipokrytami - bogata Północ nie może się rozwijać kosztem biednego Południa i przerzucać na kraje rozwijające się obciążeń wynikających z walki ze zmianami klimatycznymi. Musi ich w tych działaniach wspierać technologicznie i finansowo. Ten obowiązek leży również na naszym kraju, bo jak słusznie zauważył Pan Prezydent – potrzebujemy solidarności na poziomie globalnym. A tego elementu - zobowiązania Polski do takich działań, niestety zabrakło w wystąpieniu” – uważa Jędrzejewski.

„W Polsce i Unii Europejskiej skupiamy się na spełnianiu celów określonych w porozumieniu paryskim. Aby je osiągnąć, musimy iść ścieżką sprawiedliwej społecznie transformacji energetycznej. Powtórzę, że transformacja powinna służyć człowiekowi, a nie człowiek transformacji. Moi rodacy nie będą pytać ile celów klimatycznych udało nam się osiągnąć, będą raczej pytać dlaczego energia jest taka droga i dlaczego ich standard życia pogorszył się tak dramatycznie. Transformacja, w której centrum jest człowiek, musi być efektywna kosztowo i zapewniać bezpieczeństwo energetyczne” – mówił podczas drugiego dnia szczytu klimatycznego COP27 prezydent Andrzej Duda.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Liderzy
Polityka klimatyczna według Labour Party. „Wielka Brytania wraca do wyścigu”
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Liderzy
Nowa koalicja dla ratowania klimatu. Trzy państwa rozpoczynają współpracę
Liderzy
Tegoroczny szczyt klimatyczny ONZ przygotują sami mężczyźni. To decyzja władz
Liderzy
Szczyt klimatyczny w 2024 roku. Przewodniczący z „naftową” przeszłością
Liderzy
Umowa koalicyjna. Co liderzy opozycji zapisali na temat klimatu i środowiska?