Esther Duflo jest jedną z najwybitniejszych ekonomistek na świecie, wyróżnioną Nagrodą Nobla w tej dziedzinie. Jej badania koncentrowały się wokół walki z ubóstwem, co sprawiło, że zwróciła szczególną uwagę na gospodarcze konsekwencje pogłębiającego się kryzysu klimatycznego.

W czasie spotkania w ramach grupy G20, które odbyło się w Waszyngtonie, Esther Duflo zaproponowała nałożenie podatków na firmy oraz najbogatsze osoby na świecie, aby sfinansować w ten sposób pomoc dla najbiedniejszych w związku ze zmianami klimatu. Jak stwierdziła w rozmowie z magazynem „Fortune”, to kwestia „długu moralnego”.

Czytaj więcej

Wycinka „zielonych płuc Ziemi” ostro hamuje. Drwalom zostało tylko 6 lat

„To znacznie więcej pieniędzy, niż społeczność międzynarodowa i kraje bogate były w stanie przeznaczyć na rzecz biednych krajów na jakąkolwiek formę działań klimatycznych” – podkreśliła Duflo. Jak zauważa francusko-amerykańska noblistka „Zachód ma w stosunku do krajów biednych dług moralny w wysokości 500 miliardów dolarów”. 

Noblistka o opodatkowaniu najbogatszych: To kwestia długu moralnego

Propozycję nałożenia podatku w wysokości 2 procent na miliarderów promowali też na spotkaniu G20 ministrowie finansów Brazylii i Francji, argumentując, że zebrane w tej sposób 250 miliardów dolarów może zostać przekazane na walkę z ubóstwem, głodem i zmianami klimatycznymi.

Jak szacują naukowcy z Global Impact Lab, jeśli emisje gazów cieplarnianych nie zostaną radykalnie ograniczone, do 2100 roku rosnące temperatury spowodują o 6 milionów więcej zgonów rocznie, czyli więcej niż wszystkie obecne zgony spowodowane przez choroby zakaźne łącznie. W największym stopniu ucierpią kraje najbiedniejsze.

Naukowcy z Obserwatorium Podatkowego Unii Europejskiej opublikowali w ubiegłym roku raport, z którego wynika, że na świecie żyje ok. 2750 miliarderów, którzy płacą dość symboliczne podatki, sięgające maksymalnie 0,5 proc. ich majątku. Łącznie stanowi to ok. 44 miliardy dolarów rocznie. Gdyby wprowadzono minimalny podatek od majątku w wysokości 2 proc., kwota ta wzrosłaby o ok. 214 mld dolarów.

Warto zauważyć, że zgodnie z raportem opublikowanym w 2023 roku przez Sztokholmski Instytut Środowiska (SEI), najbogatszy 1 proc. ludzi generuje 16 proc. globalnych emisji w efekcie swojego wystawnego stylu życia. To tyle samo, co 66 proc. ludzi o najniższych dochodach.