Badanie przeprowadzone na grupie niemal 10 tys. osób w krajach G20 wykazało, że kobiety chętniej wprowadzą zmiany w trosce o klimat. Różnice na korzyść żeńskiej części społeczeństwa widać w zasadzie w każdym aspekcie walki ze zmianami klimatycznymi. Podczas gdy aż 59 proc. kobiet stara się rezygnować z produktów jednorazowego użytku, wśród mężczyzn jest to jedynie 51 proc. Lokalną produkcję chętniej wesprą kobiety (47 proc.) niż mężczyźni (43 proc.). Chętniej niż oni (31 proc.) ograniczą również listę zakupów – konsumpcję stara się ograniczyć 38 proc. kobiet.

Kobiety wiodą prym również pod względem ograniczania wody (41 proc.), co deklaruje jedynie 36 proc. mężczyzn. Różnicę 5 proc. widać również w chęci ograniczania spożycia mięsa, które ogranicza co trzecia ankietowana i co czwarty ankietowany.

Jak wynika z badania, kobiet są również bardziej zmotywowane do zmniejszania swojego śladu węglowego i chętniej niż mężczyźni przyjmują przemawiające za tym argumenty. 46 proc. kobiet wykona wysiłek wdrożenia zmian przyjaznych środowisku, wiedząc, że robi coś pozytywnego dla planety – ten sam argument przemawia do 41 proc. mężczyzn. Bardziej niż mężczyźni przejmują się również wpływem zmian klimatycznych na przyszłe pokolenia – troskę o kolejne generacje zadeklarowało 46 proc. kobiet i 39 proc. mężczyzn. Argument dotyczący wpływu katastrofy klimatycznej na zdrowie przemawia do 38 proc. kobiet i 33 proc. ankietowanych mężczyzn. 42 proc. kobiet i 37 proc. mężczyzn zadeklarowało chęć lepszego zrozumienia rzeczywistego wpływu zmian klimatycznych na świat. Zrozumienie związku między globalnym ociepleniem a występowaniem chorób zakaźnych, takich jak COVID-19 potwierdziło 33 proc. kobiet i 28 proc. mężczyzn.

Ankieta potwierdziła, że jedynym argumentem motywującym mężczyzn bardziej niż kobiety, jest opodatkowanie na poziomie emisji CO2. Przekonało to co czwartego ankietowanego i co piątą ankietowaną.

Badanie wykazało również rozbieżności pomiędzy płciami w zakresie obsadzania stanowisk dotyczących kwestii klimatycznych. Najwyżsi urzędnicy służby cywilnej w ministerstwach zajmujących się zmianami klimatu, czyli energii, transportu i środowiska, to głównie mężczyźni w Niemczech (79 proc.), Francji (71 proc.), Włoszech (78 proc.) i Wielkiej Brytanii (61 proc.).

Zdecydowana większość, bo aż 79 proc. respondentów w krajach G20 opowiedziało się za zwiększeniem komunikacji na temat powiązań między nierównością płci a skutkami zmian klimatycznych. 83 proc. z nich chciałoby, aby kobiety były częściej wybierane na kluczowe stanowiska odpowiedzialne za działania na rzecz klimatu.