Rekordowo wysokie temperatury i ekstremalne zjawiska pogodowe w ostatnich tygodniach stały się codziennością dla mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Wg ostatnich danych na skutek fali upałów tylko w dwóch stanach, Oregon i Waszyngton, zmarły 194 osoby. Zainteresowanie informacjami o pożarach, huraganach czy śnieżycach sprawiło, że amerykańskie firmy medialne dostrzegły lukę w swojej strategii, która w ostatnich latach – zwłaszcza w czasie prezydentury Donalda Trumpa – skupiona była programach informacyjnych, napędzających amerykańskie wojny kulturowe i pogłębiających ideologiczne różnice w społeczeństwie. To brak nowoczesnych, nadających przez całą dobę kanałów poświęconych pogodzie, których powstanie zapowiedzieli niedawno kolejni nadawcy.

Czytaj też: Boty pokazały, jak media promują klimatyczną dezinformację

Argumentem za podjęciem takiej decyzji nie jest tylko przeczucie. O potencjale kanałów poświęconych pogodzie świadczą m.in. spadające wyniki oglądalności największych stacji informacyjnych, jak CNN, MSNBC czy Fox News, gdzie poziom oglądalności w pierwszej połowie 2021 roku spadał średnio o 38% w porównaniu z rokiem wcześniej. Wpływ na takie spadki miały m.in. wysokie wyniki w ubiegłym roku, wynikające ze śledzenia informacji o pandemii czy kampanii poprzedzającej wybory prezydenckie. Jednak oglądalność pogodowej Weather Channel, która w 2021 roku wzrosła o 7%, pokazuje, że nie chodzi tylko o to, że ludzie odeszli od telewizorów, gdy w Białym Domu zamieszkał nieco mniej ekscentryczny polityk.

Założony w 1983 roku Weather Channel, „pradziadek telewizyjnej meteorologii” (jak pisze o kanale Michael M. Grynbaum z „New York Timesa”), zapowiedział niedawno budowę serwisu streamingowego Weather Channel Plus. Do 2026 roku stacja chce przyciągnąć swoją ofertą premium 30 milionów subskrybentów. Jeszcze bardziej spektakularna może być zaplanowana na drugą połowę roku premiera Fox Weather – nowego członka medialnej rodziny kontrolowanej przez Ruberta Murdocha. Najbardziej znane kanały imperium – Fox News, Fox Business czy Fox Sports – wprowadziły ultrakonserwatywną retorykę do głównego nurtu, zmieniły oblicze współczesnych mediów i nadal wywierają wpływ na to, co myślą miliony Amerykanów.

W gorących czasach trudno spodziewać się, by kanał stał się sielskim i stroniącym od politycznego przekazu dodatkiem do głównej linii koncernu, którego najistotniejszą częścią pozostaje znany z denialistycznej retoryki Fox News. Zmiany klimatu, które dotyczą każdego bez wyjątku, są zbyt polaryzującym tematem, by stacje zrezygnowały z rynkowej szansy i zdecydowały się zasypywać pogłębiającą się przepaść między dwoma Amerykami neutralnym przekazem. Dziennikarze Fox News wielokrotnie podważali wpływ człowieka na globalne ocieplenie. Tucker Carlson, jeden z najbardziej znanych prezenterów stacji, nawet podczas ubiegłorocznych pożarów w Kalifornii twierdził, że zagrożenie wynikające ze zmian klimatycznych to liberalny spisek, a alarmiści i aktywiści, tacy jak Greta Thunberg, zostali poddani „praniu mózgu”.

Tego, że meteorologiczny kanał Foxa nie poprzestanie na informacjach o pogodzie, stając się bastionem antyklimatycznej propagandy, obawiają się ekolodzy, monitorujące media think tanki czy przedstawiciele organizacji pozarządowych. Jedna z nich, Public Citizen, przeprowadziła w 2019 roku badanie dotyczące tego, w jaki sposób prezentowano zmiany klimatu na antenie Fox News. Z 247 materiałów, które poświęcono temu zagadnieniu w pierwszej połowie roku, 212 – czyli 86% z nich – utrzymane było w lekceważącym tonie, poddawało w wątpliwość to, że kryzys wynika z działalności człowieka i straszyło zagrożeniami wynikającymi z wdrożenia rozwiązań przeciwdziałającym zmianom.

Te komunikaty wywierają ogromny wpływ na to, jak odbiorcy Fox News patrzą na świat. Edward Maibach, dyrektor Center for Climate Change Communication z George Mason University przywołuje w rozmowie z „The Guardian” przykład Zielonego Nowego Ładu, którego główne postulaty początkowo spotykały się z pozytywnym przyjęciem wśród konserwatywnego elektoratu. Wystarczyło jednak pół roku regularnych ataków na program i jego zwolenników na antenie Foxa, by popularność proekologicznych postulatów spadła praktycznie do zera.

Niepokój komentatorów zweryfikuje dopiero start kanału na jesieni, i choć obawy nie są bezpodstawne, to na razie Fox Weather w komunikatach prasowych prezentowana jest przede wszystkim jako stacja skupiona na najnowszych rozwiązaniach technologicznych i budowaniu „zespołu czołowych meteorologów i ekspertów”. Sondaże pokazują też, że  istotność problemu zmian klimatycznych jest dziś rzadziej kwestionowana również przez Republikanów – czyli główną grupę odbiorców Foxa. Wg niedawnych sondaży z wpływem człowieka na postępujący kryzys zgadza się 59% z nich (przy 91% w przypadku Demokratów).

Warto pamiętać, że po toksycznych dla amerykańskich mediów latach wściekłości i wrzasku część reklamodawców zdecydowała się przekierować swoje budżety do kanałów i redakcji, które nie są jednoznacznie kojarzone z jedną z opcji politycznych. Niewykluczone zatem, że pogodowy kanał Foxa będzie odpowiadał nie za wzmacnianie przekazu flagowej stacji, a raczej stanie się dla niego spokojniejszą alternatywą.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Niezależnie od tego, jaką drogą pójdzie Fox Weather, premiera kanału będzie kolejnym sygnałem dotyczącym rozwoju nieco niedocenianego segmentu kanałów i mediów poświęconych pogodzie, których dziś nie sposób nie traktować też jako platformy do informowania o wpływie klimatu na niespotykane wcześniej zjawiska atmosferyczne. Skala oddziaływania takiego kanału, pozytywna czy negatywna, może być ogromna – wystarczy wspomnieć o informacji na temat laboratoryjnego pochodzenia Covid-19, która mimo istotnych nowych dowodów kilka tygodni temu stała się w Stanach Zjednoczonych jedną z dominujących narracji o początku pandemii – m.in. za sprawą pojedynczych artykułów na ten temat, opublikowanych m.in w „Wall Street Journal”. Choć liczni naukowcy zakwestionowali kolejne mniej lub bardziej medialne dowody (takie jak np. objawy grypy u pracowników laboratorium w Wuhan w środku sezonu grypowego w 2019 roku), teoria żyje własnym życiem i wierzy w nią prawie połowa Amerykanów. Zalew dezinformacji klimatycznej podobnej do spiskowych teorii wokół szczepień czy wirusa wydaje się być ryzykiem, na które w błyskawicznie ogrzewającym się świecie nie możemy sobie już pozwolić.