Zmiany klimatyczne to dzieło człowieka. NASA ma nowy dowód

Udostępnij

Niewielu kwestionuje dziś antropogeniczny charakter zmian klimatycznych. NASA wzięła pod uwagę nowe dane, by potwierdzić nasz wpływ na bilans energetyczny Ziemi.

Opublikowane kilka dni temu w czasopiśmie Geophysical Research Letters badanie przeprowadzone przez NASA nie pozostawia wątpliwości: działalność człowieka zaburza bilans energetyczny Ziemi i powoduje, że więcej energii jest absorbowane przez planetę, zamiast wracać do kosmosu. Powodowane przez nas zaburzenia wynikają z uwalniania gazów cieplarnianych i aerozoli i wpływają na zmiany klimatyczne.

Naukowcy wyjaśniają, że zmiana klimatu jest odpowiedzią na zaburzenia równowagi energetycznej w systemie klimatycznym. Mimo że na przestrzeni lat przeprowadzono szereg badań, mających na celu określenie prędkości ocieplania się planety wskutek działalności człowieka, to badanie jest pierwszym, które uwzględnia obserwacje dotyczące ilości aerozoli i gazów cieplarnianych uwalnianych przez ludzi i wpływających na zmiany klimatyczne.

Czytaj też: Geoinżynieria: dla ratowania Ziemi musimy oszukać niebo i zablokować Słońce

„To bezpośredni dowód na to, że działalność człowieka powoduje zmiany w budżecie energetycznym Ziemi”– skomentował wyniki badań Ryan Kramer, pierwszy autor artykułu i badacz w Goddard Space Flight Center w Greenbelt w stanie Maryland w NASA oraz na Uniwersytecie Maryland w Baltimore. Wtóruje mu Zeke Hausfather, klimatolog z grupy badawczej Breakthrough Institute, który powiedział, że badanie potwierdza naszą dotychczasową wiedzę w „prostszy, oparty na obserwacjach sposób”. Jak przypomina NASA, wpływ człowieka na globalne ocieplenie i zmiany klimatyczne potwierdza 97% aktywnych klimatologów.

Badanie wykorzystało nową technikę, aby obliczyć, jaka część całkowitej zmiany energii jest wynikiem działalności człowieka. Naukowcy obliczyli, jaka część nierównowagi była spowodowana wahaniami przypadkowymi czynników, które często występują naturalnie, takich jak para wodna, chmury, temperatura i albedo powierzchniowe (czyli jasność lub współczynnik odbicia powierzchni Ziemi).

Wykorzystany w obserwacjach przyrząd Atmospheric Infrared Sounder (AIRS), znajdujący się na satelicie Aqua NASA, mierzy parę wodną w ziemskiej atmosferze. Para wodna pochłania energię w postaci ciepła, zmiany w parze wodnej wpłyną zatem na ilość energii ostatecznie opuszczającej system ziemski. Naukowcy obliczyli zmianę energii wywołaną przez każdy z tych naturalnych czynników, a następnie odjęli te wartości od sumy. Pozostała część to wymuszenie radiacyjne, które w latach 2003-2018 działalność człowieka zwiększyła o około 0,5 wata na metr kwadratowy, co stanowi odpowiednik włączonych niemal 5 bilionów żarówek 60-watowych na powierzchni Ziemi.

Źródło: Quartz


Udostępnij
Zamknij
© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone Źródło: Rzeczpospolita
Zamknij