Kryzys związany z uchodźstwem klimatycznym rozgrywa się na naszych oczach. Aż 10,3 miliona osób zostało przesiedlonych w ciągu minionych 6 miesięcy przez wydarzenia wywołane zmianami klimatycznymi, a kolejne 2,3 miliona osób w tym samym czasie zostało przesiedlonych przez konflikty wywołane w większości przez następstwa zmian klimatycznych. Nowy raport Międzynarodowej Federacji Stowarzyszeń Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca (IFRC) nie pozostawia złudzeń: zmiany klimatyczne w ogromnym stopniu będą determinować masowe migracje ludności.

Czytaj też: Choroba X: naukowcy badają, skąd nadejdzie kolejna pandemia

Najbardziej dotknięta katastrofami klimatycznymi, wymagającymi relokacji mieszkańców jest Azja. Najbiedniejsze społeczności, cierpiące z powodu skutków gospodarczych i społecznych pandemii, mają też najbardziej utrudniony dostęp do pomocy humanitarnej. Ekstremalne zjawiska pogodowe, takie jak Tajfun Goni, który w ubiegłym roku uderzył w Filipiny, są w stanie w ciągu kilku tygodni pozbawić środków do życia miliony ludzi.

„Sytuacja się pogarsza, ponieważ zmiany klimatyczne pogłębiają istniejące czynniki, takie jak ubóstwo, konflikty i niestabilność polityczna” – mówi Helen Brunt, koordynatorka ds. migracji i wysiedleń w regionie Azji i Pacyfiku w IFRC.

Autorzy opublikowanego w ubiegłym roku raporcie McKinsey Global Institute, oszacowali, że do 2050 roku w niektórych częściach Azji mogą wystąpić wzrosty średnich temperatur, śmiertelne fale upałów, ekstremalne opady atmosferyczne, silne huragany, susze i problem z zasobami wodnymi. Prognozowali również, że do 2050 roku wśród mieszkańców Azji ryzyko narażenia się na śmiertelną falę upałów będzie występowało co najmniej raz w ciągu dekady, a najbardziej narażone na skutki zmiany klimatu są kraje o najniższym PKB na mieszkańca.

Nie ulega wątpliwości, że należy wdrażać rozwiązania doraźne, tak jak w przypadku topniejących lodowców w Himalajach, których malejące roczne dostawy wody do nawadniania pól w regionie Ladakh w Indiach zaczęły zagrażać zbiorom. W związku z tym opracowano rozwiązanie umożliwiające przechowywanie roztopionej wody w ogromnych stojących konstrukcjach, zapewniając nawadnianie przez cały rok.

Azja odpowiada za niemal połowę światowych emisji gazów cieplarnianych. Bez dekarbonizacji, wdrożeniu rozwiązań wychwytywania i składowania CO2 i faktycznej transformacji energetycznej, skutki zmian klimatycznych będą tam odczuwalne coraz bardziej dotkliwie, a prognozy na 2050 rok mogą ziścić się jeszcze szybciej.

Źródło: Reuters