Od lat badania wykazują wszechobecność mikroplastiku w przyrodzie. Znaleziono go zarówno w śniegu na Antarktydzie czy chmurach nad górą Fudżi, jak i łożyskach kobiet ciężarnych, w krwi oraz mleku z piersi. Można było przypuszczać, że mikroplastik jest także w pożywieniu, które spożywamy na co dzień. Czy tak jest w istocie? To postanowili sprawdzić badacze z Ocean Conservancy i Uniwersytetu w Toronto.
Mikroplastik w pożywieniu. W których produktach jest go najwięcej?
Mikrodrobiny plastiku znajdują się zarówno w spożywanym przez nas jedzeniu, jak i wodzie pitnej – według badania „Human Consumption of Microplastics” opublikowanego na łamach Environmental Science & Technology, przeciętny człowiek każdego roku konsumuje od 78 000 do 211 000 cząsteczek mikroplastiku, choć autorzy zastrzegli, że dane mogą być mocno niedoszacowane. Najnowsze badanie opublikowane w czasopiśmie Environmental Pollution rzuca nowe światło na te odkrycia, wskazując przerażającą skalę zawartości mikroplastiku w niemal wszystkich produktach spożywczych.
Czytaj więcej
Najnowsze badania wykazały, że w wodzie butelkowanej znajdować się może znacznie więcej mikroplastiku i nanoplastiku niż dotychczas sądzono – info...
Zespół naukowców pod kierownictwem Madeleine Milne dokonał analizy 16 rodzajów produktów białkowych, uwzględniając zarówno produkty nieprzetworzone, takie jak surowe filety rybne, krewetki, piersi kurczaka czy kawałki schabu wieprzowego, jak i żywność przetworzoną, zarówno mięsną jak i roślinną, czyli bezmięsne nuggetsy oraz tofu.
Jak się okazało, aż 88 proc. badanych próbek zawierało cząsteczki plastiku. Co więcej, naukowcy nie zauważyli znaczącej różnicy w stężeniu plastiku między produktami mięsnymi i roślinnymi, pochodzącymi z oceanów oraz lądów, oraz świeżymi i przetworzonymi. Nieco więcej cząsteczek znaleziono jednak w żywności przetworzonej, co sugeruje, że za zanieczyszczenie mikroplastikiem może częściowo odpowiadać sposób przetwarzania produktów.
Jak podkreśliła Madeleine Milne, współautorka badania, jego wyniki utrudniają wyciągnięcie prostych wniosków na temat produktów z których warto zrezygnować. Zauważyła też, że wciąż niewiele wiadomo na temat zawartości mikroplastiku w spożywanej żywności, a badanie wskazuje przede wszystkim na konieczność przeprowadzenia dalszych badań.
W opublikowanym niedawno raporcie Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) opisano możliwe zagrożenia dla zdrowia wynikające z zanieczyszczenia mikrodrobinami plastiku, w tym narażenie na nanoplastiki, a nawet mniejsze cząstki o średnicy mniejszej niż jeden mikrometr. Autorzy raportu podkreślili jednak, że wciąż nie dysponujemy wystarczającą wiedzą na temat ich wpływu na zdrowie ludzi.