Niedawno przeczytałem dwie książki – „Dlaczego umieramy” noblisty Venki Ramakrishnana oraz „Odkrywanie nowej mocy” Arthura C. Brooksa. Obie skłaniały do refleksji i wyciągnięcia wniosków z dotychczasowych doświadczeń. Arthur C. Brooks w swojej publikacji sugerował, że osoby po 50. roku życia powinny częściej dzielić się swoimi przemyśleniami i doświadczeniami. Dlatego postanowiłem napisać własne podsumowanie 2025 roku, a także zastanowić się, co nas czeka w najbliższych miesiącach.
Technologie, geopolityka i środowisko naturalne
Od ponad 20 lat zarządzam zespołami i organizacjami, a także zajmuję się kwestiami ochrony klimatu i odbudowy środowiska naturalnego, dlatego moje subiektywne podsumowanie 2025 roku zamyka się w trzech punktach.
Po pierwsze – rozwój nowych technologii (potocznie nazywanych AI) i rośnięcie w siłę wielkich firm technologicznych. Te dwa zjawiska powodują powstawanie nowych możliwości (które można wykorzystać lepiej lub gorzej), nowych trendów (jak mariaże bigtechów z władzami niektórych krajów albo jak działania rządu australijskiego, ograniczającego dostęp ludzi młodych do platform społecznościowych). Nie wiem, jak to wszystko poukładamy, jako globalne społeczeństwo, ale mam przekonanie, że ani postawa nieograniczonej hulanki (bo nie wolności), ani odwracanie wzroku i udawanie, że technologie nie istnieją, nie ma sensu.
Po drugie – geopolityka i stabilizacja międzynarodowego układu sił. Muszę przyznać, że ostatni rok przyniósł mi, dziecku lat 70. ubiegłego wieku, wychowanemu w Polsce na micie zbawczej wolności i demokracji (w przeciwieństwie do ograniczeń systemu gospodarki planowanej), a później maklerowi pracującemu na warszawskiej GPW, studiującemu kierunki ekonomiczne w pierwszej połowie lat 90., wiele rozczarowań co do stabilności niektórych rozwiązań i wartości, w których wyrosłem.
Czytaj więcej
Pogodę oceniamy często z perspektywy naszych chwilowych odczuć i potrzeb, dlatego umyka nam fakt,...