Dzisiaj od rana aktywiści i aktywistki klimatyczne z całego świata wzywają do działań na rzecz klimatu pod hasłem „Inny świat jest możliwy”. Do protestu, odbywającego się w ramach globalnej mobilizacji „Fridays For Future”, dołączyło również kilkanaście miast w Polsce. W związku z pandemią zamiast charakterystycznych dla ruchu marszy przeprowadzono akcje o charakterze symbolicznym.
Protesty odbywają się, bo – jak wyjaśniają działacze i działaczki Młodzieżowego Strajku Klimatycznego, wchodzącego w skład ruchu Fridays For Future – rządzący nadal nie wywiązują się ze złożonych obietnic dotyczących działań klimatycznych. Mimo że politycy i polityczki na całym świecie deklarują zamiar całkowitej redukcji emisji gazów cieplarnianych do 2050 roku, wciąż brakuje konkretnego planu, jak ten cel osiągnąć. Polska wyróżnia się negatywnie również na tym tle, będąc ostatnim krajem Unii Europejskiej, który nie zadeklarował nawet ustalenia daty osiągnięcia neutralności klimatycznej.