Zdaniem Ministerstwa Klimatu i Środowiska, odstąpienie od stosowania wymagań określonych w przepisach rozporządzenia w sprawie wymagań jakościowych dla paliw sprawi, że obniżą się ceny surowca oraz poprawi się dostępność węgla dla gospodarstw domowych.

Możliwość wprowadzenia odstąpienia od norm jakościowych dla paliw stałych na czas do dwóch lat pozwala uchwalona we wrześniu ustawa. Zakłada ona wprowadzenie takich zasad w sytuacjach, kiedy ”wystąpią nadzwyczajne zdarzenia na rynku”.

Czytaj więcej

Porozumienie paryskie odeszło w niepamięć. Zużycie węgla rośnie na potęgę

Ministerstwo Klimatu i Środowiska zaznacza, że wojna w Ukrainie oraz wprowadzone w związku z nią sankcje sprawiły, że ceny węgla znacząco wzrosła. Jak dodano, „obecna wyjątkowa sytuacja wpływa bezpośrednio na rynki energetyczne, co powoduje ryzyko braku możliwości nabycia przez obywateli węgla opałowego, co może się przyczynić do wzrostu ubóstwa energetycznego”. "Ze względu na konieczność zapewnienia ciągłości możliwości wprowadzania do obrotu dodatkowych sortymentów paliw proponuje się zawieszenie wymagań jakościowych do dnia 30 kwietnia 2023 r. – czytamy w uzasadnieniu projektu.

Wcześniej, biorąc pod uwagę ostatnie przypadki, w których obywatele wykorzystywali zgładzenie przepisów, ministerstwo zaznaczało, że wciąż niedopuszczalne jest spalanie odpadów na powierzchni ziemi, czy też w piecach i kotłowniach domowych oraz przypominało, że termiczne przekształcanie odpadów prowadzi się wyłącznie w spalarniach odpadów. Przepisy ustawy zakazują także wprowadzania do obrotu, z przeznaczeniem do użycia w gospodarstwach domowych oraz w instalacjach spalania o nominalnej mocy cieplnej mniejszej niż 1 MW m.in. mułów węglowych, flotokoncentratów, węgla brunatnego, paliw niesortowanych oraz paliw, dla których nie wystawiono wymaganego świadectwa jakości.

Obecnie obowiązuje jeszcze rozporządzenie, w ramach którego zawieszono normy dla paliw stałych na 60 dni – od 28 sierpnia do 26 października. Nowe rozporządzenia ma obowiązywać od 27 października.