Dieta wegańska pomaga chronić zagrożone gatunki

Raport niezależnej organizacji Food Foundation wykazał, że rezygnacja z mięsa może zatrzymać wymieranie ponad 500 gatunków zwierząt w Wielkiej Brytanii.

Publikacja: 29.03.2022 13:25

Dieta wegańska pomaga chronić zagrożone gatunki

Foto: Adobe Stock

O tym, że produkcja mięsa przyczynia się w ogromnym stopniu do kryzysu klimatycznego, naukowcy mówią od lat. Przemysłowa hodowla odpowiada za co najmniej 14,5 proc. globalnych emisji gazów cieplarnianych, prowadzi do wylesiania i wymaga ogromnych ilości energii oraz wody. Szacuje się, że produkcja 1 kilograma wołowiny wymaga zużycia aż 14,5 tys. litrów wody, konieczne jest również zapewnienie ok. 100 razy więcej powierzchni ziemi niż do wyprodukowania jej roślinnej alternatywy.

Jak wynika z opublikowanego niedawno raportu organizacji Food Foundation, sposób komponowania diety wpływa w znaczącym stopniu również na bioróżnorodność. Jej wcześniejsze raporty podkreślały korzyści zdrowotne oraz środowiskowe rezygnacji z mięsa przy jednoczesnym zwiększeniu spożycia warzyw w diecie. Najnowszy wykazuje, że może to pomóc w wypełnieniu przez brytyjski rząd zobowiązania do odwrócenia tendencji spadkowej w bioróżnorodność do 2030 roku.

Naukowcy doszli do wniosku, że spożycie owoców i warzyw w Wielkiej Brytanii znacząco spada, co nie jest korzystne dla zdrowia konsumentów. Zaproponowali, aby zachęcić do częstszego spożycia produktów pochodzenia roślinnego, przy jednoczesnym zmniejszeniu ilości mięsa i cukru w przeliczeniu na kalorie, co przyniosłoby „znaczące korzyści zdrowotne i środowiskowe”.

Raport wskazuje, że gdyby brytyjscy konsumenci zwiększyli spożycie warzyw o porcję dziennie, redukując jednocześnie spożycie czerwonego mięsa o 5,5 grama dziennie, udałoby się ocalić część gruntów zajmowanych przez hodowle zwierząt. Naukowcy szacują, że nawet 27 proc. gruntów, na których obecnie wypasane są zwierzęta gospodarskie, można by zamiast tego wykorzystać do wspierania bioróżnorodności. W badaniu wykorzystano dwa modele, z których jeden zakłada większy udział w diecie Brytyjczyków warzyw i owoców z importu, drugi natomiast opiera się o założenie spożywania produktów lokalnych. W obu przypadkach powierzchnia uzyskana w wyniku ograniczenia spożycia mięsa, zwiększyłaby obszar zamieszkania przedstawicieli zagrożonych gatunków 407 lub 536, w zależności od modelu) o ponad 10 proc.

Autorzy badania ostrzegają, że bezczynność w tej kwestii może doprowadzić do utraty ponad 10 proc. siedlisk aż 626 gatunków, z uwagi na pogłębiający się kryzys klimatyczny.

W raporcie podkreślono, że wprowadzenie sugerowanych zmian w diecie może wywrzeć pozytywny wpływ nie tylko na ochronę bioróżnorodności, ale też zdrowie publiczne oraz ograniczenie emisji dwutlenku węgla.

O tym, że produkcja mięsa przyczynia się w ogromnym stopniu do kryzysu klimatycznego, naukowcy mówią od lat. Przemysłowa hodowla odpowiada za co najmniej 14,5 proc. globalnych emisji gazów cieplarnianych, prowadzi do wylesiania i wymaga ogromnych ilości energii oraz wody. Szacuje się, że produkcja 1 kilograma wołowiny wymaga zużycia aż 14,5 tys. litrów wody, konieczne jest również zapewnienie ok. 100 razy więcej powierzchni ziemi niż do wyprodukowania jej roślinnej alternatywy.

Pozostało 81% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Zwierzęta
Wysoki poziom włókna szklanego w owocach morza. Szczególnie narażone dwa gatunki
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Zwierzęta
W Polsce pojawił się „ptak-widmo”. Niezwykle rzadkie zjawisko na Wybrzeżu
Zwierzęta
Wojna na Ukrainie uderza w orliki. Ptaki zmieniają trasy, by uniknąć ostrzału
Zwierzęta
„Czarna pszczoła" wróciła do Polski, choć uznawano ją za wymarłą. Jak jej pomóc?
Zwierzęta
„Król wód” znika z polskich rzek i jezior. Dlaczego szczupaków jest coraz mniej?