Komary są jednym z najbardziej powszechnych owadów – liczą ponad 3700 gatunków i występują w niemal każdym miejscu na świecie. Dotychczas wolne od nich pozostawały jedynie Islandia i Antarktyda, ale to już dane nieaktualne. Kilka dni temu naukowcy potwierdzili, że komary dotarły również na Islandię.
Komary na Islandii. Mieszkańcy zaskoczeni
Komary – jednego samca i dwie samice – odkrył w swoim ogrodzie w Kiðafell w prowincji Kjós pasjonat owadów Björn Hjaltason, po czym opublikował ich zdjęcie na grupie na Facebooku „Owady na Islandii”. Następnie przesłał wspomniane komary do Mathíasa Alfreðssona, entomologa z Islandzkiego Instytutu Historii Naturalnej, który potwierdził, że okazy należą do gatunku Culiseta annulata, pochodzącego z Europy, Azji Środkowej i Afryki Północnej.
Czytaj więcej
Eksperci Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN) poinformowali, że po analizie postanowili – po raz pierwszy – przyznać dzikiej pszczole miodn...
Dlaczego komary dotarły na Islandię dopiero teraz, choć w sąsiednich krajach, takich jak Norwegia, Szkocja i Grenlandia, zamieszkują od dawna? Dotychczas naukowcy sądzili, że główną przyczyną jest oceaniczny klimat wyspy – częste mrozy zakłócają cykl życiowy komarów, utrudniając im przetrwanie. Podejrzewano też, że może to wynikać z oddzielenia tego wyspiarskiego kraju wodami oceanu, choć wcześniej odnotowano przypadki znalezienia komara podczas lotu z Grenlandii do Islandii. Zauważył go w 2017 roku Gísli Már Gíslason, emerytowany profesor limnologii na Uniwersytecie Islandzkim, który w wywiadzie dla Reykavík Grapevine potwierdził, że owady są w stanie przetrwać godziny na podwoziu samolotu, nawet w ujemnych temperaturach.
Zmiany klimatu dotarły na Islandię
Jak twierdzą naukowcy, przyczyną może być coraz wyższa temperatura w kraju. Islandia doświadcza temperatur powyżej 20 stopni Celsjusza w maju sporadycznie i trwają one nie dłużej niż trzy dni – jednak w tym roku próg ten został przekroczony przez 10 kolejnych dni w różnych częściach kraju. 15 maja Islandia odnotowała również najgorętszy dzień w historii, z temperaturą sięgającą 26,6 stopnia Celsjusza na lotnisku Eglisstaðir.
Jak podało Islandzkie Biuro Meteorologiczne, 19 maja na stacji Ittoqqortoormiit w Grenlandii temperatura osiągnęła 14,3 stopnia Celsjusza, czyli o ponad 13 stopni Celsjusza więcej niż średnia dzienna temperatura w maju, wynosząca 0,8 stopnia Celsjusza. Jak ustalili naukowcy z World Weather Attribution, zmiana klimatu spowodowała wzrost ekstremalnego ciepła o ok. 3 stopnie Celsjusza i około 40 razy większe prawdopodobieństwo jego wystąpienia.
Islandia posiada wiele stawów i bagien, co przy ocieplającym się klimacie może sprawić, że kraj stanie się bardzo przyjaznym środowiskiem dla komarów.
Odkryty na Islandii gatunek, Culiseta annulata, nie jest zbyt groźny, choć może przenosić wirusa Tahyna, wywołującego u ludzi objawy podobne do grypy. Wraz z dalszym wzrostem temperatur na świecie, należy się jednak spodziewać przemieszczania się kolejnych gatunków, bardziej niebezpiecznych. Niedawno naukowcy poinformowali, że w Wielkiej Brytanii odkryto azjatyckie komary tygrysie, które przenoszą wirusa dengi. Eksperci ostrzegają też, że pojawienie się komarów na Islandii może zakłócić funkcjonowanie lokalnych ekosystemów.