Materiał powstał we współpracy z Amazon

Odważne myślenie, innowacje i znaczące inwestycje – to właśnie robi Amazon, konsekwentnie realizując swoje długofalowe cele środowiskowe. Wykorzystuje do tego nie tylko wieloletnie doświadczenie technologiczne, ale również potencjał biznesowy, włączając w swoje inicjatywy partnerów handlowych, klientów, pracowników, w tym powoływanych ambasadorów zrównoważonego rozwoju, ale też globalne instytucje i krajowe organizacje.

– Wiemy, że przed nami jest wiele do zrobienia w kwestiach klimatycznych, jeśli chcemy osiągnąć bardzo ambitne cele. Wierzymy jednak, że dzięki pasji, współpracy z partnerami i wdrażanym zmianom będziemy w stanie wspólnie zbudować lepszą, zrównoważoną przyszłość – mówi Anna Papka, menedżerka polityki publicznej ds. zrównoważonego rozwoju Amazon w krajach Europy Środkowej i Wschodniej.

„Duzi” muszą więcej

Stąd m.in. zainicjowana przez Amazona deklaracja klimatyczna z 2019 r., której sygnatariusze zobowiązują się do osiągnięcia zerowej emisji netto dwutlenku węgla do 2040 r., czyli aż dziesięć lat przed terminem określonym w porozumieniu paryskim. Deklarację Amazona poparło już 375 firm z 51 branż i 29 krajów, w tym m.in. Procter & Gamble, Visa, PepsiCo, Siemens, Microsoft czy IBM.

– Skupiliśmy się na opracowaniu właściwych metod i narzędzi niezbędnych do wprowadzenia rzeczywistych zmian w naszej działalności. Poczyniliśmy wiele inwestycji w celu zmniejszenia naszego śladu węglowego i zobowiązujemy się do osiągnięcia zerowej emisji dwutlenku węgla netto do 2040 roku. Dotyczy to wszystkich sfer naszej działalności – od procesów w centrach logistycznych, przez opakowanie, po sposób dostarczenia paczek do klientów – podkreśla Mourad Taoufiki, country manager Amazon Poland.

85 proc.

zielonej energii ma w swoim miksie Amazon

Co więcej, za pośrednictwem Funduszu Deklaracji Klimatycznej z 2020 r., Amazon inwestuje w rozwój firm, usług i rozwiązań przyczyniających się do dekarbonizacji. Ten założony w 2020 r. fundusz inwestycyjny o wartości 2 mld dol. ma za zadanie wspierać rozwój technologii i usług, które przyczyniają się do ograniczenia emisji dwutlenku węgla i pozwalają lepiej chronić środowisko naturalne. Z kolei w ramach Funduszu Klimatycznego Right Now chce przeznaczyć 100 mln dol. na projekty służące ochronie lasów, terenów podmokłych i torfowisk na całym świecie. W 2022 r. Amazon dołączył też do globalnej inicjatywy The LEAF Coalition, której celem jest zebranie co najmniej 1 mld dol. na ochronę światowych lasów tropikalnych.

Trudno o bardziej efektywne podejście w kwestiach zrównoważonego rozwoju niż przechodzenie na energię wyłącznie ze źródeł odnawialnych. To rozwiązanie jest jednym z najbardziej efektywnych sposobów na obniżenie emisji dwutlenku węgla.

Już w 2020 r. Amazon stał się największym na świecie korporacyjnym nabywcą energii odnawialnej, osiągając na koniec 2021 r. jej 85-proc. udział w miksie wykorzystywanym przez firmę. Dla porównania, w 2019 r. było to 42 proc., a w 2020 już 65 proc. Na tym ambicje się nie kończą. Do 2025 r. Amazon zamierza zasilać działalność operacyjną w 100 proc. energią ze źródeł odnawialnych. To kolejny cel, który firma chce osiągnąć szybciej, bo aż o pięć lat wcześniej niż pierwotnie zakładała. Chce to zrobić między innymi dzięki wykorzystaniu potencjału farm słonecznych i wiatrowych, które uruchamia na niemal całym świecie. Amazon już teraz dysponuje ponad 100 projektami OZE w Europie i łącznie 379 projektami w 21 krajach, w tym 154 farmami wiatrowymi i słonecznymi oraz 225 instalacjami fotowoltaicznymi na dachach budynków, których łączna moc wynosi 18,5 GW czystej energii. Projekty zasilą energią biura, centra logistyczne, centra danych i sklepy Amazona, które obsługują miliony klientów na całym świecie.

Zielona mapa Amazona

Również w Polsce realizowane są projekty bazujące na źródłach energii odnawialnej. W 2021 r. Amazon uruchomił nowe robotyczne centrum logistyczne w Świebodzinie, na którego dachu zainstalowano 3900 paneli słonecznych o powierzchni 8,6 tys. mkw., których łączna moc wynosi 1755 kWp, co pozwala na częściowe zasilanie tego obiektu energią odnawialną. Częściowe, bo budynek jest ogromny, a jego powierzchnia wynosi ponad 181 tys. mkw. Świebodzińskimi solarami można byłoby z nawiązką przykryć Rynek Starego Miasta w Warszawie lub niemal 44 korty tenisowe. Inwestycja ta pozwala, dzięki swojej skali i nowoczesnym rozwiązaniom prośrodowiskowym minimalizować wykorzystanie paliw kopalnych, w tym m.in. gazu ziemnego, przy jednoczesnym zachowaniu efektywności energetycznej. Dodatkowo na parkingu centrum znajduje się 40 podwójnych stacji ładowania samochodów elektrycznych.

100 proc.

udziału zielonej energii w zasilaniu firma planuje osiągnąć już do 2025 r.

Kolejnym znaczącym projektem Amazona w Polsce jest podpisana we wrześniu 2022 r. umowa na zakup energii z farmy fotowoltaicznej w Miłkowicach w powiecie legnickim. To jedna z największych tego typu umów w Polsce. To część globalnych działań Amazona w celu rozszerzenia portfolio energii odnawialnej o dodatkowe 2,7 GW czystej energii w 71 nowych projektach. Moc zainstalowana farmy fotowoltaicznej w Miłkowicach to około 87 MW. Elektrownia ma generować ponad 120 tys. megawatogodzin czystej energii rocznie, co oznacza równowartość zapotrzebowania na energię ok. 57 tys. gospodarstw domowych rocznie.

– Dzięki tej inwestycji wspieramy realizację przyjętego przez polski rząd celu, jakim jest zwiększenie udziału energii ze źródeł odnawialnych w energetyce do co najmniej 23 proc. do 2030 r. – mówi Anna Papka. Umowa zwiększy udział energii odnawialnej w polskiej sieci energetycznej, pomagając przyspieszyć dekarbonizację w Polsce, gdzie paliwa kopalne nadal generują 85 proc. energii.

Do tej pory za pomocą bezemisyjnych samochodów Amazon dostarczył już ponad 100 mln paczek do klientó

Do tej pory za pomocą bezemisyjnych samochodów Amazon dostarczył już ponad 100 mln paczek do klientów na terenie Europy. Co więcej – w ciągu najbliższych pięciu lat przeznaczy ponad 1 mld dol. na zakup elektrycznych samochodów dostawczych, ciężarówek i na niskoemisyjne centra paczek w całej Europie

mat. pras.

Wiatr nad regulacjami

Na początku 2022 r. media podawały, że Amazon zajmuje czołowe miejsce w tabelach sektorowych analityków, z których wynika, że prywatne firmy zakupiły w 2021 r. ponad 30 GW energii odnawialnej – a tym samym jest znaczącym graczem na rynku kontraktów typu PPA (Power Purchase Agreement). W 2021 r. Amazon podpisał 44 umowy cPPA (korporacyjne umowy zakupu energii) – wobec 35 w 2021 r. – na energię o łącznej mocy 6,2 GW, co oznacza, że całkowity potencjał firmy w zakresie czystej energii wynosi 13,9 GW – wynika z prognozy „1H 2022 Corporate Energy Market Outlook”. Jednocześnie według danych agencji Bloomberg Amazon odpowiadał w 2021 r. za ponad 20 proc. z rekordowej liczby 31,1 GW energii odnawialnej kupionej w ramach umów podpisanych przez prywatne firmy na całym świecie.

Amazon ogłosił również uruchomienie dwóch nowych morskich farm wiatrowych w Europie. Tym samym, do grudnia 2021 roku firma pozyskała ponad 3,5 GW energii odnawialnej w Europie dzięki 80 lokalnym projektom, co czyni Amazon również największym nabywcą energii odnawialnej w tym regionie.

Niestety, w Polsce wciąż bardzo mało firm korzysta z energii odnawialnej. Wynika to przede wszystkim z ograniczonej podaży, ale też z trudności na rynku umów cPPA. W poprzednich latach eksperci Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (PSEW) wskazywali, że rozwój rynku umów cPPA z roku na rok przyspieszał, ale dynamika przyrostu kontraktowanych ilości energii oraz instalacji budowanych w oparciu o te kontrakty była niska.

– W Polsce zawarto do tej pory 20–30 umów typu cPPA, w praktyce jest ich trochę więcej. Zauważalnym trendem jest także wzrost zainteresowania firm takimi umowami, szukają rozwiązań dla zmienności cenowej na rynku energii. Stąd konieczne jest wprowadzenie standaryzowanych produktów cPPA, umożliwienie oferowania ich w formule instrumentów finansowych zabezpieczających cenę energii oraz liberalizacja przepisów w tym zakresie, by móc sprzedawać energię z nich bezpośrednio – mówi Szymon Kowalski, ekspert rynku.

– Dotychczas korporacyjne umowy sprzedaży energii stanowiły często podstawę rozwoju mocy wytwórczych OZE bez konieczności wsparcia publicznego. Długoterminowy kontrakt sprzedaży energii do odbiorcy komercyjnego stanowił bowiem dla inwestora OZE podstawę do uzyskania finansowania swojej inwestycji, dzięki czemu przybywało odnawialnych mocy w systemie. Odbiorca zyskiwał gwarancję stabilności dostaw zielonej energii w długim terminie, po stałej cenie – dodaje.

Ważnym elementem związanym z upowszechnianiem OZE w Polsce jest również rozwój morskiej energetyki wiatrowej. – Konieczne jest zapewnienie szybszego jej rozwoju, co może stanowić odpowiedź na globalny kryzys energetyczny. Bałtyk ma tu ogromny potencjał, a Polska jest dla nas atrakcyjnym rynkiem w tym zakresie – mówi Anna Papka.

– Dlatego tak ważne jest, aby procesy wydawania pozwoleń przewidywały także możliwość sprzedaży wolumenów nawet powyżej tych, które zapewnia państwo w ramach kontraktów różnicowych. Także instytucje finansowe, traktując umowy cPPA jako gwarancje na równi z kontraktami różnicowymi, przyczyniałyby się do szybszego rozwoju offshore dzięki środkom prywatnych inwestorów, wspierając państwo w zwiększeniu udziału energii z OZE w naszym kraju – dodaje.

Zalety PPA zauważono także w strategicznym dokumencie polskiego sektora energetycznego, czyli „Polityce Energetycznej Polski do 2040 roku”, przyjętej w 2021 roku. Wskazano, że rozpowszechnienie długoterminowych umów zakupu energii z OZE mogłoby przyczynić się do rozwoju m.in. energetyki wiatrowej na lądzie i potencjalnego uelastycznienia regulacji dotyczących technologii OZE.

Ceny energii szybują

Głównym problemem są szybko rosnące ceny energii na rynku oraz ich duża nieprzewidywalność. Aktualnie w branży toczy się szeroka debata nt. głównych wyzwań politycznych i legislacyjnych koniecznych do tego, by uwolnić potencjał OZE w Polsce. Eksperci jednogłośnie wskazują na ustawę o zamrożeniu cen energii jako powód do obaw. Głównie dlatego, że regulacja zamiast wspierać rynek, spowoduje negatywne skutki dla rozwoju OZE w Polsce. Przepisy nakładają bowiem reżim cenowy na długoterminowe kontrakty cPPA, co eliminuje ich główną korzyść i niweluje skok technologiczny, jaki dokonał się w tym obszarze w ostatniej dekadzie. Zmiany nie były skonsultowane z branżą, co budzi niepokój i wprowadza zagrożenie dla sektora.

– Przyjęta ustawa powinna chronić rozwój umów cPPA, a nie wprowadzać rozwiązania, które będą eliminować kontrakty długoterminowe. Umowy takie z uwagi na swój charakter działają na ograniczenie cen energii w horyzoncie długoterminowym, a nie tak jak ustawa do 30 czerwca 2023 r. Obecne rozwiązanie negatywnie wpłynie na rozwój rynku wytwórcy mając na uwadze ryzyko, stracą zainteresowanie zawieraniem tego typu kontraktów. Odbiorcy przemysłowi nie będą mieli możliwości zabezpieczyć ceny energii w długim terminie – mówi Janusz Gajowiecki, prezes PSEW.

Według niego, rozwiązaniem jest szybka zmiana zasady 10H, która dziś blokuje powstawanie nowych mocy wiatrowych na lądzie. Kluczową kwestią w nowelizacji jest zapis o odległości turbin od zabudowań wynoszący 500 metrów, co umożliwi rozwój całkiem nowych inwestycji, pozwoli też na kontynuację projektów rozpoczętych przed wejściem w życie ustawy odległościowej – tych, które mają uchwalony plan zagospodarowania przestrzennego.

– Liberalizacja ustawy 10H do 500 metrów pozwala na ponad 25-krotne zwiększenie dostępności terenów pod inwestycje wiatrowe. Jednak każda ingerencja w odległość minimalną oznacza dalsze blokowanie energetyki wiatrowej na lądzie – mówi Janusz Gajowiecki.

Ponadto niezbędne jest umożliwienie korzystania z energii przez firmy dzięki tzw. linii bezpośredniej oraz cable pooling. Likwidacja istniejących barier oraz tworzenie mechanizmów wsparcia dla nowych mocy OZE są niezbędne, by przedsiębiorcy w Polsce mogli korzystać z taniej i czystej energii w modelu cPPA.

– Bardzo liczymy na przyspieszenie prac nad regulacjami dotyczącymi linii bezpośredniej, pozwalającej na bezpośrednie zasilanie obiektów ze źródeł odnawialnych. Pozwoli to nie tylko szybciej zasilić zakłady produkcyjne i przemysłowe w zieloną energię, ale także odciążyć – dzięki inwestycjom prywatnym – publiczną sieć elektroenergetyczną, co jest bardzo istotne w sytuacji kryzysu energetycznego – mówi Anna Papka.

Biznes od dłuższego czasu postuluje zmianę zasady 10H i zdecydowanie podkreśla potrzebę jej liberalizacji, w tym umożliwienia pozyskiwania czystej energii w jak najszerszym zakresie. Tylko takie rozwiązanie sprzyja zminimalizowaniu kryzysu energetycznego i jego skutków.

Transport vs. klimat

Poza odnawialnymi źródłami energii strategicznym w kontekście obniżenia emisji dwutlenku węgla elementem są inwestycje w nisko- i zeroemisyjny transport.

– E-handel jest bardziej zrównoważony niż tradycyjne zakupy, co potwierdzają niezależne badania naukowe. Jest to mniej szkodliwy i obciążający środowisko sposób na zakupy w zestawieniu ze stacjonarnymi sklepami – mówi Mourad Taoufiki. – Jeden transport z zamówionymi przez klientów towarami zastępuje nawet 100 podróży samochodem, dlatego od wielu lat ciężko pracujemy nad tym, aby nasze działania były jak najbardziej wydajne w tym zakresie.

Niezależne badania niemieckiego Öko-Institut wskazują, że jeden samochód dostawczy dostarcza towary średnio 120 klientom. Z kolei raport opublikowany przez Oliver Wyman przy wsparciu Uniwersytetu St. Gallen podaje, że handel elektroniczny generuje kilkukrotnie mniejszy ruch niż stacjonarny, a dostawy do klientów odpowiadają jedynie za 0,5 proc. ruchu na obszarach miejskich. Zakupy w sklepach stacjonarnych odpowiadają za aż 11 proc. ruchu. Tradycyjny handel w efekcie przyczynia się do powstawania od 1,5 do nawet 2,9 razy większych emisji CO2 niż e-commerce.

– Pracujemy nad tym, by na wszystkich etapach naszej działalności emisja dwutlenku węgla była zerowa. Do tej pory za pomocą bezemisyjnych samochodów Amazon dostarczył już ponad 100 milionów paczek do klientów na terenie w Europy. Co więcej – w ciągu najbliższych pięciu lat przeznaczymy ponad 1 mld dol. na zakup elektrycznych samochodów dostawczych, ciężarówek i na niskoemisyjne centra paczek w całej Europie – mówi Marian Sepesi, dyrektor regionalny ds. operacji Amazon na region Europy Środkowo-Wschodniej. – Jednocześnie w Polsce inwestujemy między innymi w infrastrukturę lokalną, instalując chociażby ładowarki do samochodów, które są już dostępne na parkingach centrów logistycznych w Świebodzinie, Łodzi czy Okmianach – dodaje.

Amazon wykorzystuje do transportu w Europie setki różnej wielkości bezemisyjnych samochodów dostawczych, jak eVito i eSprinter, których w 2020 r. firma zamówiła w Mercedes-Benz Vans 1,8 tys. Z kolei od amerykańskiego producenta pojazdów elektrycznych Rivian w sumie ma otrzymać 100 tys. samochodów dostawczych, a w Indiach Amazon ogłosił, że do 2025 r. wdroży 10 tys. elektrycznych riksz. To wszystko umożliwi redukcję emisji o miliony ton CO2 rocznie.

Na emisję ma wpływ także efektywność wykorzystywanych zasobów, a tę poprawiają m.in. algorytmy. Dzięki nowym technologiom można optymalnie planować trasy ciężarówek, jak i pojazdów dostawczych, jednocześnie wykorzystując sztuczną inteligencję, by zmniejszyć liczbę nieudanych doręczeń. Wszystko to sprawia, że najszybsze opcje dostawy zostawiają najmniejszy ślad węglowy.

Poza samochodami Amazon stosuje alternatywne metody dostawy, które zwiększają wydajność, redukują emisje i pomagają w zagęszczeniu ruchu w gęsto zaludnionych obszarach miejskich. Firma zakłada również przenoszenie transportów na szlaki kolejowe i śródlądowe drogi wodne, na pojazdy elektryczne i e-rowery. To również eksperymenty z nowymi technologiami transportu, w tym elektrycznymi, a wkrótce także wodorowymi ciężarówkami. Kolejnym polem do rozwoju są różne metody autonomicznej dostawy, jak choćby drony, co dodatkowo ma pomóc walczyć z zagęszczaniem ruchu w miastach.

Amazon prowadzi także prace nad wykorzystywaniem biopaliwa lotniczego. W 2021 r. uruchomił też program dla start-upów Akcelerator Czystej Energii AWS, a w 2022 roku ogłosił nabór do dwóch kolejnych projektów akceleracyjnych AWS Global Acceleratorc. Jeden był skierowany do start-upów skoncentrowanych na dostarczeniu czystych, zrównoważonych technologii w zakresie mobilności i transportu dla szybko rozwijających się ośrodków miejskich. Uczestnicy programów, oprócz mentoringu specjalistów, mogli liczyć na wsparcie o wartości do 100 tys. dol. na pokrycie kosztów infrastruktury AWS.

Alternatywne rozwiązania z zakresu transportu są doskonałym rozwiązaniem sprzyjającym dekarbonizacji, ale rzeczywistość weryfikuje ambitne założenia. O ile firmy z branży e-commerce oraz motoryzacyjnej zabiegają i wdrażają zmiany, o tyle trudności piętrzą się na poziomie legislacji. Rozwiązaniem może stać się przyjęcie ambitnego planu rozwoju infrastruktury, wykorzystując AFIR.

AFIR to rozporządzenie o infrastrukturze paliw alternatywnych, stanowiące część pakietu Fit for 55, nad którym pracują unijne instytucje. Wyznacza ono konkretne cele dotyczące rozmieszczenia takiej infrastruktury w UE w najbliższych latach, ale wydaje się nie być wystarczające. Ograniczenie wykorzystania paliw kopalnych w transporcie jest kluczowe, jeśli UE ma osiągnąć neutralność klimatyczną do 2050 r. Aby zrealizować ten cel, trzeba zainstalować wystarczająco dużo punktów ładowania i tankowania paliw alternatywnych dla samochodów, samolotów i statków, które z nich korzystają. AFIR wytycza kierunek rozwoju na nadchodzącą dekadę, jednak niektóre państwa członkowskie wzywają do odroczenia zmian i przyjęcia zachowawczych celów.

– Zmiana klimatu jest faktem. Musimy działać bez zwłoki na rzecz jej powstrzymania. Amazon, Daimler Truck, Scania i Volvo apelują do posłów Parlamentu Europejskiego, by podjęli działania mające na celu odwrócenie negatywnych trendów poprzez dekarbonizację europejskiego transportu drogowego – tak firmy wspólnie proszą o podjęcie działań na rzecz przeobrażenia europejskiego transportu drogowego poprzez wytyczenie ambitnych ogólnoeuropejskich celów w zakresie rozwoju infrastruktury ładowania bezemisyjnych, elektrycznych pojazdów ciężarowych.