Greenpeace bierze się za branżę moto. Aktywiści żądają: dość tych SUV-ów

Aktywiści Greenpeace, międzynarodowej organizacji działającej na rzecz ochrony środowiska, podkreślają, że mimo ostrzeżeń związanych z kryzysem klimatycznym, działania czołowych producentów pojazdów na świecie sprawiają, że zwalnia postęp w ograniczaniu zanieczyszczeń pochodzących z transportu samochodowego. Powodem są między innymi sprzedawane na potęgę wysokoemisyjne SUV-y.

Publikacja: 15.12.2023 08:07

Ekolodzy domagają się zaprzestania produkcji SUV-ów

Ekolodzy domagają się zaprzestania produkcji SUV-ów

Foto: Adobe Stock

Jak wynika z nowego raportu organizacji Greenpeace East Asia, trzej najwięksi producenci samochodów na świecie – Toyota, Volkswagen oraz Hyundai-Kia – w ciągu ostatniej dekady znacząco – bo o ponad 150 proc. – zwiększyli sprzedaż pojazdów typu SUV. „Emisje wynikające ze zwiększonej sprzedaży tych aut z nawiązką zniwelowały korzyści klimatyczne wynikające z przejścia na pojazdy elektryczne (EV)” – zaznaczono w badaniu.

Greenpeace: Giganci motoryzacyjni nie idą w stronę rozwiązań ekologicznych

„Giganci motoryzacyjni, tacy jak Hyundai i Volkswagen, lubią się przedstawiać jako producenci, którzy przechodzą na działania ekologiczne, ale w rzeczywistości ich zachowanie wskazuje na to, że idą w odwrotnym kierunku” – zauważa w omówieniu badania Greenpeace Erin Choi, działaczka organizacji w Azji Wschodniej.

Zdaniem aktywistki najwięksi na świecie producenci samochodów przyspieszają produkcję SUV-ów, jednocześnie „popychając planetę w stronę katastrofy klimatycznej”. Jak wynika z danych organizacji Transport & Environment, średnia emisja CO2 powodowana przez SUV-y jest o 15-28 proc. wyższa niż w przypadku samochodów o porównywalnej długości, ale należących do tradycyjnych segmentów. – Niestety – jeśli chodzi o największych producentów samochodów na świecie, wszelkie korzyści klimatyczne wynikające z przejścia na pojazdy elektryczne zostały przykryte przez rosnącą emisję z SUV-ów – zaznacza Erin Choi.

Czytaj więcej

Strefa czystego transportu w Warszawie? „50 proc. mniej spalin w tej dekadzie”

SUV-y są szkodliwe dla środowiska. Aktywiści żądają, by sprzedawać ich mniej 

Podczas gdy jedną z kluczowych kwestii poruszanych na szczycie klimatycznym COP28, który trwa obecnie w Dubaju, jest możliwie najszybsza rezygnacja z paliw kopalnych, światowi giganci motoryzacyjni wydają się nieświadomi swojej odpowiedzialności za klimat – wskazuje Greenpeace, zaznaczając, że producenci aut wciąż zwiększają popyt na ropę naftową, zbyt wolno przestawiając się na pojazdy elektryczne, a zamiast tego wypuszczając na drogi coraz więcej SUV-ów z silnikami spalinowymi. 

Raport organizacji Greenpeace wskazuje, że w ciągu ostatniej dekady światowy udział w sprzedaży SUV-ów wzrósł ponad dwukrotnie – z 15,4 proc. wszystkich pojazdów osobowych w 2013 roku do 40,8 proc. w 2022 roku. Ci istotne,  szacunki wskazują, że SUV przez cały okres użytkowania emituje około 12 proc. więcej CO2 niż "zwykły" pojazd typu sedan.

Działacze zaznaczają również, że producenci tacy jak Hyundai-Kia, Toyota, Volkswagen, Stellantis i General Motors w ciągu ostatnich dziesięciu lat znacznie zwiększyli sprzedaż SUV-ów.  W przypadku Toyoty wzrost ten wynosi 158,1 proc., w przypadku Volkswagena i Hyundai-Kia 270, proc., a w przypadku Stellantis i General Motors – 152,4 proc. Jak zaznaczono, choć w latach 2017-2022 sprzedaż pojazdów z silnikiem spalinowym spadła w przypadku Volkswagena i Hyundai-Kia oraz nieznacznie wzrosła w przypadku Toyoty, to w okresie tym emisja spalin tych trzech producentów i tak znacznie wzrosła. Jako powód wskazano właśnie rosnącą sprzedaż wysokoemisyjnych SUV-ów.

Spośród pięciu głównych producentów samochodów objętych badaniem największy udział w sprzedaży samochodów typu SUV miał Hyundai-Kia. Stanowiły one aż 52,7 proc. wszystkich pojazdów sprzedanych przez tego producenta w 2022 roku. Dla porównania – w 2013 roku było do 19,7 proc. – wciąż sporo, ale jednak zdecydowanie mniej, niż obecnie.

Czytaj więcej

Niemcy: Wielki sukces biletu za 49 euro. O 25 proc. pasażerów więcej

Greenpeace: Producenci samochodów muszą skończyć z greenwashingiem

Greenpeace apeluje do czołowych producentów samochodów, by zaprzestali sprzedaży pojazdów z silnikami spalinowymi do 2030 roku na świecie i do 2028 roku w Europie. „Nadszedł czas, by przemysł samochodowy skończył z greenwashingiem. Hyundai, Volkswagen i inni producenci samochodów muszą zmniejszyć swoje floty SUV-ów, jednocześnie wprowadzając pojazdy elektryczne. Niezwykle ważne jest także, by do 2030 roku producenci samochodów co najmniej o połowę zmniejszyli ślad węglowy swojego łańcucha dostaw i zainwestowali w zeroemisyjność, która jest przyszłością. To był najgorętszy rok w historii i nie możemy sobie pozwolić na czekanie” – zaznaczają aktywiści.

Ostatnie dziesięciolecie w motoryzacji to czas niezwykle szybkiej kariery większych aut – przede wszystkim SUV-ów i crossoverów. Podczas gdy w 2010 roku stanowiły one niewiele ponad 10 proc. sprzedaży wśród aut osobowych, dziś w Europie jest to już 46,1 proc.

Dziennik „The Guardian” na swoich łamach omówił badanie dotyczące tego, jakie samochody najmniej i najbardziej szkodzą środowisku. Wynika z niego, że nowe SUV-y – nawet te zakupione w 2023 roku – nierzadko emitują więcej szkodliwego dwutlenku węgla na kilometr niż samochody z silnikiem konwencjonalnym zakupione w 2013 roku. Badanie wykazało także, że wzrost popularności SUV-ów odwraca postęp w ograniczaniu emisji gazów cieplarnianych przez nowe samochody.

Eksperci zwracają uwagę, że rosnąca emisja dwutlenku węgla z SUV-ów jest problemem na całym świecie – w ubiegłym roku samochody tego typu miały stanowić prawie połowę wszystkich sprzedanych samochodów na świecie. Wzrost ten miał być szczególnie zauważalny w USA, Indiach i Europie.

Transport
Porażka w sądzie linii lotniczej KLM. Oskarżenia o „greenwashing” w reklamach
Transport
Kaszubskie aleje pod topór? Społeczeństwo mówi „nie”
Transport
Strefa czystego transportu w Warszawie? „50 proc. mniej spalin w tej dekadzie”
Transport
OT Logistics obsługuje w portach coraz więcej towarów
Transport
Niemcy: Wielki sukces biletu za 49 euro. O 25 proc. pasażerów więcej