Naftowi giganci zrujnują plany ograniczenia globalnego ocieplenia

Portal Energy Monitor w oparciu o dane firmy GlobalData ocenił, że działalność 25 największych producentów ropy naftowej i gazu wystarczy, by skutecznie zaprzepaścić szanse na utrzymanie wzrostu globalnej temperatury na poziomie 1,5 st. C.

Publikacja: 02.02.2023 15:32

Międzynarodowa Agencja Energetyczna chce, by naftowe giganty zrezygnowały z inwestycji w nowe projek

Międzynarodowa Agencja Energetyczna chce, by naftowe giganty zrezygnowały z inwestycji w nowe projekty naftowe i gazowe

Foto: shutterstock

Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej, uniknięcie katastrofy klimatycznej jest możliwe, pod warunkiem osiągnięcia globalnej neutralności węglowej do połowy stulecia. Agencja w swoim raporcie z 2021 roku ostrzegła jednak, że ścieżka neutralności emisyjnej wymaga bezwzględnej rezygnacji z nowych projektów naftowych oraz gazowych.

MEA zabrania, Big Oil nie słucha

W 2022 roku think tank klimatyczny Carbon Tracker opublikował raport, z którego wynikało, że giganci naftowi od stycznia 2021 do marca 2022 zatwierdzili inwestycje w nowe projekty kopalne o wartości 166 mld dol. Z tego aż 58 mld dol. przeznaczono na inwestycje, które staną się opłacalne jedynie wówczas, gdy popyt na ropę i gaz doprowadzi do wzrostu globalnej temperatury powyżej 2,5 st. C w stosunku do ery przedindustrialnej.

Czytaj więcej

Naftowi giganci po cichu planują dalszą ekspansję

Przybędzie 300 złóż

Jak wynika z nowej analizy portalu Energy Monitor, obecnie 25 wiodących na świecie producentów ropy i gazu wydobywa je z ponad 3700 złóż na całym świecie, a w najbliższej przyszłości planują otwarcie 300 kolejnych. Według danych GlobalData, w złożach tych kryje się ok. 500 mld baryłek ropy naftowej oraz ponad 65 tryliardów metrów sześciennych gazu.

W oparciu o dane amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska można oszacować, że spalenie całej ropy z tych złóż wygenerowałoby 210 mld ton dwutlenku węgla, a spalenie gazu -130 mld ton emisji. Stanowi to łącznie 340 mld ton emisji CO2.

Tymczasem w listopadzie naukowcy z grupy Global Carbon Project ocenili, że pozostały światowy budżet węglowy wynosi 380 mld ton CO2. Oznacza to, że projekty paliw kopalnych największych firm naftowych mogą pochłonąć aż 90 proc. budżetu, którego wykorzystanie nie stoi w sprzeczności z realizacją celów klimatycznych porozumienia paryskiego.

Śledztwo Energy Monitor skupiło się na 25 firmach, które w 2021 roku były odpowiedzialne za ok. 60 proc. światowej produkcji ropy i gazu. Wśród nich znalazły się zachodnie koncerny naftowe, takie jak Shell, BP i ExxonMobil, a także kontrolowane przez rząd krajowe koncerny naftowe (NOC), takie jak Aramco z Arabii Saudyjskiej, QatarEnergy, China National Petroleum i algierska Sonatrach.

Czytaj więcej

Sztuczna inteligencja: globalne ocieplenie osiągnie poziom krytyczny

Zlikwidują wydajne złoża?

Wśród analizowanych firm, największe rezerwy ropy i gazu posiada saudyjska Aramco, której GlobalData przypisuje ok. 170 mld baryłek ekwiwalentu ropy naftowej i gazu. Spalenie tych zapasów wygenerowałoby 68 miliardów ton CO2, czyli ponadsześciokrotnie więcej niż roczna emisja Chin, będącego obecnie największym światowym emitentem CO2.

Warto podkreślić, że zachodnie koncerny naftowe, takie jak Shell, BP, Eni, ExxonMobil oraz Chevron, zobowiązały się do osiągnięcia neutralności emisyjnej do 2050 roku. Tymczasem według danych GlobalData, setki działających oraz planowanych pól naftowych i gazowych mają funkcjonować znacznie dłużej.

W przypadku Aramco średni szacowany rok końcowy dla obecnych i przyszłych złóż ropy i gazu to 2064. Zdecydowana większość rezerw saudyjskiej firmy znajduje się na polach, których funkcjonowanie ma zakończyć się po 2050 roku.

Co więcej, realna wielkość aktywów gigantów naftowych nie jest w pełni znana, gdyż według GlobalData, istnieje ok. 4200 dodatkowych złóż ropy i gazu, w których udziały ma 25 analizowanych firm, jednak ich zawartość węglowodorów nie została jeszcze ustalona, nie ma też jeszcze planów ich komercyjnego wykorzystania.

Jak ocenia Andrew Logan, starszy dyrektor ds. ropy i gazu w think tanku klimatycznym Ceres, analiza potwierdza, że podejście sektora naftowego jest katastrofalne dla planety. – Branża musi skupić się na przyspieszeniu wejścia w niskoemisyjną przyszłość, zamiast inwestować w wysokoemisyjne aktywa, których świat nie będzie potrzebował, a na które klimat nie może sobie pozwolić – uważa Logan.

Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej, uniknięcie katastrofy klimatycznej jest możliwe, pod warunkiem osiągnięcia globalnej neutralności węglowej do połowy stulecia. Agencja w swoim raporcie z 2021 roku ostrzegła jednak, że ścieżka neutralności emisyjnej wymaga bezwzględnej rezygnacji z nowych projektów naftowych oraz gazowych.

MEA zabrania, Big Oil nie słucha

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Rachunek sumienia
Toksyny w przedmiotach codziennego użytku. W taki sposób zatruwamy morza
Materiał Promocyjny
Co czeka zarządców budynków w regulacjach elektromobilności?
Rachunek sumienia
Naukowcy alarmują: ludzkość poniosła porażkę
Rachunek sumienia
Bogaci nie chcą się zrzucać na klimat
Rachunek sumienia
Szkody klimatyczne sięgają 16 mln dolarów na godzinę
Rachunek sumienia
Najbogatsi zagrażają globalnym celom klimatycznym