Jak podkreślił Rob Woodside, ekspert zajmujący się zabytkowymi nieruchomościami w English Heritage – organizacji pozarządowej, opiekującej się zabytkami budownictwa w Anglii, należącymi do „zbioru dziedzictwa narodowego" – mimo że o zagrożeniu wiedziano już od dawna, teraz sytuacja znacznie się pogorszyła. 

- Choć erozja wzdłuż linii brzegowej Anglii nie jest niczym nowym, to tempo utraty ziemi, które obserwowaliśmy w ciągu ostatnich kilku lat jest alarmujące - powiedział. - Według niektórych scenariuszy, poziom morza może podnieść się nawet o metr do końca wieku - dodał.

English Heritage zorganizowała zbiórkę, z której pieniądze przeznaczone zostaną na naprawienie uszkodzonych murów. Wzmocnione zostaną także zabezpieczenia, które zapobiegają zniszczeniom powodowanym przez fale. 

Czytaj więcej

Kryzys klimatyczny zagraża zabytkom Afryki

Zdaniem ekspertów zabytkami, które potrzebują ochrony w pierwszej kolejności, są zamki Hurst i Calshot znajdujące się w hrabstwie Hampshire na południowym wybrzeżu, Piel w Cumbrii, Tintagel w Kornwalii oraz fort Bayard's Cove w Devon. W lutym ubiegłego roku część jednego z nich, zamku Hurst, runęła do wody. Powodem było to, że fale morskie podmyły jej fundamenty. Zimą uszkodzony został również zamek Tintagel z XIII wieku. To w nim, według "Historii Regum Britanniae" kronikarza Geoffreya z Monmouth, został poczęty król Artur. 

W ubiegłym stuleciu, na całym południowym wybrzeżu Anglii, poziom mórz podniósł się o 14 cm – wskazał Woodside z English Heritage. - Zmiany klimatyczne przyspieszają problemy, z jakimi boryka się nasze dziedzictwo przybrzeżne i stwarzają ogromne wyzwania dla organizacji, które chcą je chronić - zaznaczył.

Wzrost poziomu mórz i oceanów na świecie to jeden z najbardziej dotkliwych skutków zmian klimatycznych. W ciągu ostatniego stulecia, wraz ze wzrostem globalnej temperatury o około 1 st. Celsjusza, poziom mórz podniósł się o 16-21 cm. Aż 50 proc. tego przyrostu nastąpiło po roku 1993. Tempo, w jakim to zjawisko postępuje, wciąż wzrasta. Z opublikowanego w 2014 roku raportu Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatu wynika, że szybkość, z jaką podnoszą się morskie wody, to ok. 3,2 mm rocznie. W 2020 roku naukowcy z NASA wskazali jednak, że zjawisko to przyspieszyło niemal o połowę. Ich zdaniem średnia z dekady to 4,8 mm.