Kibice na Euro 2024 bardziej ekologiczni niż piłkarze. Obietnice bez pokrycia

Choć piłkarskie reprezentacje biorące udział w Euro 2024 mogłyby znacząco zminimalizować swój ślad węglowy, zastępując loty innymi środkami transportu, spośród 24 drużyn na taki krok zdecydowały się zaledwie trzy, w tym gospodarz wydarzenia. Co z pozostałymi?

Publikacja: 14.06.2024 16:42

Francuska reprezentacja podczas treningu na boisku w Paderborn. To miasto jest bazą dla Francuzów po

Francuska reprezentacja podczas treningu na boisku w Paderborn. To miasto jest bazą dla Francuzów podczas Euro 2024.

Foto: FRANCK FIFE / AFP

Tegoroczne Euro 2024 ma być według deklaracji gospodarza najbardziej ekologicznym wydarzeniem tego typu w historii futbolu. W trakcie ubiegłorocznego szczytu klimatycznego COP28 w Dubaju, UEFA przedstawiła wartą 32 miliony euro strategię uwzględniającą szereg działań mających zminimalizować wpływ wydarzenia na środowisko. Organizatorzy obiecali m.in. zminimalizować podróże między 10 miastami, w których będą się odbywać mecze oraz umożliwić kibicom posiadającym bilety na mecz bezpłatne korzystanie z komunikacji miejskiej.

Według analizy przeprowadzonej w 2022 roku przez Oeko-Institut na zlecenie niemieckiego Ministerstwa Środowiska (BMUV), ok. 80 proc. całkowitych emisji wygenerowanych przez Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej UEFA 2024 będzie pochodzić z transportu. Najnowszy raport organizacji Transport & Environment wykazał, że reprezentacje narodowe mogłyby zredukować swój ślad ekologiczny wydarzenia o 60 procent, gdyby zamiast lotów zdecydowały się na podróż autokarami lub pociągami. Niestety, niewiele z nich zdecydowało się na taki krok. Zobowiązania w tym zakresie podjęły zaledwie trzy drużyny spośród 24: Niemcy, Portugalia oraz Szwajcaria.

Euro 2024: niespełnione obietnice klimatyczne

Szwajcarska reprezentacja zdecydowała się dotrzeć do Niemiec autobusem, dzięki czemu emisje z tej podróży będą o 98 proc. niższe niż w przypadku lotu. W fazie grupowej szwajcarscy piłkarze będą z kolei podróżować na mecze koleją, co pozwoli oszczędzić nawet 64 tony ekwiwalentu CO2, czyli ok. 96 proc. emisji.

Niemiecka drużyna zamierza całkowicie zrezygnować z podróży samolotem w pierwszej fazie rozgrywek, wybierając autobusy lub kolej, co zredukuje ich emisje o nawet 77 ton ekwiwalentu CO2. Portugalia z kolei zobowiązała się do zastąpienia transportu na dwa z trzech meczy autobusem oraz wyraziła zamiar rozpoczęcia zgłaszania emisji gazów cieplarnianych pochodzących z podróży podczas tego turnieju. Ma to pomóc jej wyznaczyć cele w zakresie redukcji emisji na kolejne turnieje, takie jak Puchar Świata.

Czytaj więcej

Zmiany klimatu „zjadają” plaże w Hiszpanii. Co roku kurczą się o kilka metrów

Erin Vera z organizacji Transport & Environment podkreśliła, że to „rozczarowujące”, że mimo dostępnych alternatyw, większość reprezentacji nie zdecydowała się na to, by dać właściwy przykład.

Z analizy wynika, że w ciągu trwających miesiąc rozgrywek Euro 2024 najbardziej znani piłkarze, jak np. Francuz Kylian Mbappe, przez częste loty wygenerują w tym czasie z transportu nawet dziewięciokrotnie więcej emisji niż przeciętny człowiek w ciągu całego miesiąca.

Warto podkreślić, że wybór kolei czy autokaru nie byłby dla piłkarzy zbyt uciążliwy z uwagi na stosunkowo niewielkie odległości między bazami drużyn a miastami, w których odbywać się będą mecze.

Reprezentacja Francji będzie stacjonować w Paderborn w zachodniej części Niemiec, zaledwie sześć godzin jazdy pociągiem od Paryża. Mecze fazy grupowej francuskiej drużyny odbędą się w Düsseldorfie, Lipsku i Dortmundzie, oddalonych od Paderborn kolejno o niecałe dwie godziny, cztery godziny oraz godzinę i piętnaście minut. Gdyby francuska reprezentacja całkowicie przestawiła się z transportu lotniczego na podróż pociągiem lub autokarem, jej emisje byłyby niższe o 97 proc.

Reprezentacja Polski zamieszka z kolei w Hanowerze, a pierwsze mecze rozegra kolejno w Hamburgu, Berlinie oraz Dortmundzie. Dojazd do każdej z tych miejscowości zajmuje mniej więcej dwie godziny jazdy autobusem lub pociągiem. Według analizy, gdyby polska drużyna zdecydowała się zrezygnować z lotów w drodze do bazy, emisje z jej transportu byłyby niższe o 94 proc., co pozwoliłoby zaoszczędzić aż 40 ton ekwiwalentu CO2. Dojazd pociągiem lub autobusem na mecze ograniczyłby wpływ tych podróży na środowisko aż o 97 proc. (42 tony CO2e).

Tegoroczne Euro 2024 ma być według deklaracji gospodarza najbardziej ekologicznym wydarzeniem tego typu w historii futbolu. W trakcie ubiegłorocznego szczytu klimatycznego COP28 w Dubaju, UEFA przedstawiła wartą 32 miliony euro strategię uwzględniającą szereg działań mających zminimalizować wpływ wydarzenia na środowisko. Organizatorzy obiecali m.in. zminimalizować podróże między 10 miastami, w których będą się odbywać mecze oraz umożliwić kibicom posiadającym bilety na mecz bezpłatne korzystanie z komunikacji miejskiej.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Klimat i ludzie
Globalny raport: czego wyborcy oczekują od polityków? Klimat na czele listy
Klimat i ludzie
NATO zbroi się na potęgę i ma coraz większy ślad węglowy. Polska w czołówce
Klimat i ludzie
UNICEF alarmuje: Zanieczyszczenie powietrza zagraża zdrowiu dzieci. Nowe dane
Klimat i ludzie
Ekstremalne upały w czerwcu przebiły kolejną barierę. Nowe dane naukowców
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Klimat i ludzie
Kryzys klimatyczny napędza kryzys żywnościowy. Półtora miliarda ludzi zagrożone
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą